O ile samo skoncentrowanie N4020 na Kleszczowej jeszcze miało jakiś sens (wszak to jedynie 40% piętnastometrowej floty), o tyle przerzucenie tam prawie wszystkich SU wydaje mi się średnio sensowne - zwłaszcza, że Ostrobramska na Solarisach też się "zna".
Jasne, że przy sposobie zamawiania pojazdów przez MZA każda seria jest inna i pewnie w niektórych częściach zamiennych się różni, ale czy naprawdę mechanicy na np. R6 i R10 z kilkudziesięcioma SU15 do obsługi, odpowiednio, północnych i wschodnich linii "na piętnastki" by sobie nie poradzili?
O plotkach, że znów R11 ma nie dostać przegubowców nawet nie chce mi się w tym momencie gadać.