Euro 2012 - przebieg turnieju
Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Oj nie kuś, nie kuś... 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
No i jak uważacie? Kto był najlepszym piłkarzem turnieju?
Wg UEFA Iniesta. Z jednej strony plus, że wzięli pod uwagę różne zasługi, a nie tylko popatrzyli kto ile goli strzelił, ale jednak gdyby nie nazywał się Andres Iniesta...
Dla mnie nr 1 to Jordi Alba. Prawie go nie widziałem przed turniejem, ale zasuwał wzdłuż boiska aż miło, czy to 10., 40., 80. czy 115. minuta. Pokazał kapitalną szybkość, zwrotność i zero wrzutek na oślep w pole karne. No i jeszcze gol w finale, asysta z Francją, prawie asysta z Portugalią. Wygląda to na duże wzmocnienie Barcelony.
Wg UEFA Iniesta. Z jednej strony plus, że wzięli pod uwagę różne zasługi, a nie tylko popatrzyli kto ile goli strzelił, ale jednak gdyby nie nazywał się Andres Iniesta...
Dla mnie nr 1 to Jordi Alba. Prawie go nie widziałem przed turniejem, ale zasuwał wzdłuż boiska aż miło, czy to 10., 40., 80. czy 115. minuta. Pokazał kapitalną szybkość, zwrotność i zero wrzutek na oślep w pole karne. No i jeszcze gol w finale, asysta z Francją, prawie asysta z Portugalią. Wygląda to na duże wzmocnienie Barcelony.
Będę oryginalny i zostawię bez podpisu.
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Co ciekawe, jest on wychowankiem szkółki piłkarskiej FCB. Wiadomo że nie wszyscy dostają się do 1 składu, część odchodzi do innych klubów i bywa, jak w tym przypadku, że wracają do Barcelony za jakaś mniej lub bardziej okrągłą sumkępaszym pisze:Wygląda to na duże wzmocnienie Barcelony.
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36181
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Lewandowski o Euro, m.in. krytycznie o Smudzie:
Całość tutaj:
http://www.sport.pl/celebrities/1,96810 ... y_tak.html
Cóż, w zasadzie nic, czego byśmy się sami nie domyślali, ale i tak dość ostro.(...)
Od dawna mówiłem, że nie dostaję piłki. Sam musiałem wyrywać ją obrońcom. Trener nie zmieniał taktyki, obok siebie nie miałem nikogo, nie było komu podać. Przed Euro graliśmy z Andorą, poszedłem do trenera i mówię: "Nie dostaję podań". Trener odparł, żebym się cofał. Innych wariantów nie było. Słyszałem: "Spokojnie, będziesz miał jedną okazję i strzelisz". No i jedną na Euro miałem. Na treningach też graliśmy 11 na 11 i piłkę miewałem dwa-trzy razy, poza tym tylko biegałem między obrońcami.
(...)
Całość tutaj:
http://www.sport.pl/celebrities/1,96810 ... y_tak.html
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Z drugiej strony dziwi mnie postawa Lewandowskiego. "Daliśmy dupy" wypowiedziane bodajże przez Wasilewskiego było bliższe prawdy. Czy przez Smudę Lewandowski nie strzelił z Czechami? Czy przez Smudę z Grekami zamiast do przerwy prowadzić 3-0 prowadziliśmy jedną bramką? Nie, to piłkarze grali słabo. Oczywiście, Smuda jest winny, ale nie tylko on. Piłkarze też w życiowej formie nie byli, cała (tak, Błaszczykowski też) trójka z Dortmundu grała słabiej, niż jeszcze miesiąc wcześniej. Wkurza mnie, jak staje Pan Piłkarz i opowiada, jak przez trenera/kibiców/cholera-wie-kogo grali słabo. No i czemu teraz jest tak mądry i ma tak dużo do powiedzenia, a podczas turnieju czy przed turniejem żadnych uwag nie miał? Przecież akurat on nie miał nic do stracenia, Smuda za nic by go nie odstrzelił.
No i, do ciężkiej kurtyzany, niech się Robert zdecyduje...
No i, do ciężkiej kurtyzany, niech się Robert zdecyduje...
Robert Lewandowski w wywiadzie pisze:Wróciliśmy do stylu sprzed dwóch lat i porażki 0:3 z Kamerunem. O wszystkim decydował trener. My robiliśmy to, co mówił.
To w końcu sami decydowali, czy jednak Smuda miał coś do gadania? W pewnym stopniu Smuda strzelił sobie w kolano. Francuzi w 2006 zdobyli wicemistrzostwo świata pomimo trenera - idioty (Domenech), bo mieli w drużynie paru gości (z Zidane'm i Barthezem na czele), którzy byli w stanie wpłynąć na resztę, posiadali jakąkolwiek osobowość. A Smuda każdego, kto zdradzał objawy posiadania jąder i własnego zdania (Żewłakow...) z kadry wywalał, albo po prostu nie powoływał. Sorry, nie jestem w stanie sobie wyobrazić Kuby (było nie było kapitan) mobilizującego kolegów. Skoro Robert twierdzi, że piłkarze w jakimś stopniu ustalali sami jak grają, to czemu nie zwrócił kolegom uwagi na to, na co narzeka w wywiadzie? "Chciałbym dostawać więcej podań". "Nie chcę się wracać, bo to nie przynosi żadnych korzyści". Ano właśnie, fajnie jest walić w Smudę jak się już podwładnym Smudy nie jest. Dopóki Franek był trenerem, to trzeba było siedzieć cicho, teraz można mówić "my zawiedliśmy", a jednocześnie puszczać oko: trener to pierdoła. Obciążenia nie takie. Taktyka zła (chociaż sam mówi, że w sumie to taktykę Franka olewali). Nie twierdzę, że Franek jest bez winy, ale piłkarze nie powinni się wypowiadać w taki sposób, jak robi to Lewandowski. Bo to przede wszystkim piłkarze zawiedli. A jeśli cokolwiek działo się źle, to wręcz trzeba było zwracać na to uwagę wcześniej.Lewandowski w wywiadzie pisze:W przerwach nie było merytorycznej rozmowy. Sami ustalaliśmy, jak gramy i jak mamy zachowywać się na boisku. Trener nie milczał, niby coś mówił, ale może nie bardzo wiedział, co powiedzieć?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36181
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Czy aby nie miał? Jednak coś mówił:Szeregowy_Równoległy pisze:No i czemu teraz jest tak mądry i ma tak dużo do powiedzenia, a podczas turnieju czy przed turniejem żadnych uwag nie miał?
http://www.sport.pl/celebrities/1,96810 ... dzial.html
I riposta Smudy:
http://www.sport.pl/celebrities/1,96811 ... t__ma.html
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Tak naprawdę cokolwiek do powiedzenia miał grubo przed turniejem, bo uwagi odnośnie obciążeń treningowych to nic specjalnego. Będąc największą gwiazdą w tej drużynie, jednym z nielicznych nietykalnych, mógł i powinien powiedzieć głośno co mu nie pasuje i to w taki sposób, żeby narobić szumu. Skoro wiedzieli, bo musieli wiedzieć, że pomysły Smudy nie skończą się dobrze, to co mieli do stracenia? A przecież dość spora grupa reprezentantów poważną piłkę widziała z bardzo bliska, część z nich gra bądź grała w naprawdę poważnych klubach, więc wiedzieli jak to wszystko powinno wyglądać i widzieli różnice. Też świadczy to o braku jakiejś jedności w tym zespole, bo przecież polską specjalnością jest zwalnianie trenerów przez piłkarzy, tutaj nawet na zbiorowe zgłoszenie uwag nie było ich stać. Uszy po sobie i koniec.