Tabor Kolei Mazowieckich
Moderator: JacekM
Jest nawet specjalny temat: viewtopic.php?f=35&t=4212
Żadna inna linia takiego nie ma.
De facto tam powinna być kontynuowana ewentualna dyskusja...
Żadna inna linia takiego nie ma.
De facto tam powinna być kontynuowana ewentualna dyskusja...
Panowie, pogódźcie się
Zapraszam Was do obejrzenia KM do Dęblina w piątkowy wieczór - niestety, bywa że duża część pociągu to melina, także z głęboko upośledzonymi elementami które tylko szukają okazji do mordobicia. Na linii siedleckiej faceta z piwem widziałem tylko raz i to w pierwszy dzień świąt (ale widzę ją bardzo sporadycznie). Na S1 i S2 zdarzają się zarówno e-papierosy jak i alkohol, w ciągu tygodnia widziałem pijanego kretyna który palił zwykłego papierosa w R7 (kierownik mu zwrócił uwagę), a raz jakiś młody debil próbował wsiąść do S1 z papierosem (kierownik kazał mu zgasić). Powszechnie się zdarzający egoizm i zbydlęcenie. Oczipować i tyle
Przy czym nie jest problemem IMHO tylko picie na pokładzie, ale też brak kultury picia - przeważnie taki człowiek to alkoholik, któremu zaraz się włącza "osobowość B", zaczyna mamrotać, zaczepiać podróżnych, brudzić itp. - nawet jeśli nie pije w pociągu a wsiądzie pijany. Kiedyś w sobotę w biały dzień widziałem takiego podchmielonego wujcia - "a ta pani jaka ładna" (do innej pasażerki), "a ta pani też ładna" (do kierowniczki pociągu) i tak non stop - sam miałbym ochotę mu... no wiecie co
Przy czym nie jest problemem IMHO tylko picie na pokładzie, ale też brak kultury picia - przeważnie taki człowiek to alkoholik, któremu zaraz się włącza "osobowość B", zaczyna mamrotać, zaczepiać podróżnych, brudzić itp. - nawet jeśli nie pije w pociągu a wsiądzie pijany. Kiedyś w sobotę w biały dzień widziałem takiego podchmielonego wujcia - "a ta pani jaka ładna" (do innej pasażerki), "a ta pani też ładna" (do kierowniczki pociągu) i tak non stop - sam miałbym ochotę mu... no wiecie co
-
bartoni722
- Posty: 6229
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Niemniej jednak jechałem KM6 poza miasto raz - i wtedy trafiły mi się:
a) 2 osoby z e-papierosem
b) jedna osoba ze zwykłymi
c) czwórka młodzieży z małym dzieckiem, która do Wołomina zdążyła zrobić pół litra.
Kurs po 13 z Wileńskiej, w dzień powszedni. Dziękuję.
a) 2 osoby z e-papierosem
b) jedna osoba ze zwykłymi
c) czwórka młodzieży z małym dzieckiem, która do Wołomina zdążyła zrobić pół litra.
Kurs po 13 z Wileńskiej, w dzień powszedni. Dziękuję.
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. 
Dzieciaka też częstowali wódką?bartoni722 pisze:c) czwórka młodzieży z małym dzieckiem, która do Wołomina zdążyła zrobić pół litra.
Linia wołomińska miała złą sławę 'od zawsze' (chociaż zbrodnia w "Złym" była na innej linii...), niemniej w roku 1985 wielokrotnie wracałem z Zielonki ostatnim lub przedostatnim kursem i żyję. A w ogóle w twarz od obcego menela zarobiłem dwa razy w życiu, za każdym razem w słoneczne plus minus południe - raz przed Pałacem Kultury, raz przy kiosku Ruchu przy wejściu do WKD Śródmieście.
A przekwalifikowanie przedziału dla podróżnych z dużym bagażem na prywatną melinę kierpocia z kumplami dotyczyło wszystkich linii i miało błogosławieństwo od samej góry...
A przekwalifikowanie przedziału dla podróżnych z dużym bagażem na prywatną melinę kierpocia z kumplami dotyczyło wszystkich linii i miało błogosławieństwo od samej góry...
Na siedleckiej też wieczorne powroty, również kolejarskie, to rozlewnia wódki, ale dzięki wprowadzeniu Flirtów jest już dość kulturalnie, czyli bez palenia na całe przedziały ( tylko w kibelku), wyłączania świateł etc. Ale gdyby nie to, to byłoby jak dawniej. Pierwsze przedziały za kanarówą były wręcz zamykane, niedostępne dla normalnych pasażerów, okupowane przez karcianych graczy z petem w zębach i piwem w ręku. Taki obrazek na niektórych pociągach był normą kilka lat temu.
O ile na innych liniach kanarówy okupują kolejarze bądź inni robole to na na linii do Tłuszcza często można spotkać meneli, narkomanów i sklepowych złodziei. Pełen przekrój patologii i marginesu społecznego. Widziałem ostatnio kobietę w zaawansowanej ciąży popijającą w kanarówie wraz ze swoim gachem najtańsze piwo z papierosem w ręku.
Masz rację... Jest to EN57-659Ficek pisze:EN57-656 to już nie istnieje od ponad 20 lat.
Jechałem dziś AL 1610. Przez kawałek drogi była dyskoteka - świetlówki migotały przynajmniej na połowie długości składu, potem się naprawiły. Nie naprawi się natomiast odchodząca (sama, czy ktoś jej pomógł?) uszczelka mocująca szklany wiatrołap przy drzwiach nr 7.
Jakaś starsza mamuśka niechlujnie walnęła swój rower wraz z zakupami w przejściu - w efekcie doszło do wgniecenia i zarysowania drzwi nr 3 (nie licząc centymetrowej szczeliny u góry pomiędzy drzwiami, która może już tam była). Dla takiego bydła nie warto modernizować taboru
Normalnie wezwać SOK, spisać i obciążyć kosztami naprawy.
Jakaś starsza mamuśka niechlujnie walnęła swój rower wraz z zakupami w przejściu - w efekcie doszło do wgniecenia i zarysowania drzwi nr 3 (nie licząc centymetrowej szczeliny u góry pomiędzy drzwiami, która może już tam była). Dla takiego bydła nie warto modernizować taboru
Jakim cudem rower spowodował wgniecenie w drzwiach?
Z tego co wydedukowałem po pozycji roweru, przewracając się lub będąc pchnięty na nie, w połączeniu z dodatkowym obciążeniem (siaty itp.) w okolicy kierownicy i bagażnika. Jeśli ktoś ma auto, pewnie da się taki test wykonać w domu - jeśli koreańskiej produkcji, wyniki mogłyby być nadzwyczaj obiecująceMC pisze:Jakim cudem rower spowodował wgniecenie w drzwiach?
W jednym z elfów(niestety nie spojrzałem na numeru) zauważyłem że do kasowników ztm zostały domontowane uchwyty. Ktoś może wie w jakim celu?
Do ruchu wrócił bohater niedawnego pożaru klimatyzacji - AKM (ex-czoper) 1562. Na zewnątrz nie dopatrzyłem się śladów wymiany żadnego z modułów klimy. Może uszkodzenia nie były tak poważne, a może ciężko zobaczyć spod warstwy grafitowego pyłu, osadu z deszczu i kurzu.
17 AKMów pojedzie na P4 do Mińska - http://mazowieckie.com.pl/g2/oryginal/2 ... 32dd9d.pdf