Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
: 03 lis 2020, 15:08
Czy gdzieś napisałem, że popieram aborcję?
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
To sobie nie akceptuj cudzych decyzji, tego ci nie zabraniam. Tylko żeby twoje poglądy nie wpływały na postępowanie tych, którzy tego sobie nie życzą. Tylko i aż tyle. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka - oczywiście sobie tutaj dyskutujemy o granicach wolności człowieka.Zatem Twój pogląd narzuca coś innym ludziom, podczas gdy Ty twierdzisz, że nikt nie może nikomu nic narzucać.
Tylko, że w ten sposób jestem zmuszany do biernej akceptacji czegoś, czego nie powinienem był akceptować, bo mi sumienie nie pozwala. W ten sposób łamiesz moje sumienie i ograniczasz moje wolności religijne.KwZ pisze: ↑03 lis 2020, 15:11Św. Tomasz potępiał aborcję, ale ponieważ płód przed wstąpieniem duszy nie miał duszy rozumnej, jej potępienie musiał wyprowadzać z innych przesłanek.
W szczególności płodom nieuformowanym nie należał się szacunek (ani pogrzeb).
To sobie nie akceptuj cudzych decyzji, tego ci nie zabraniam. Tylko żeby twoje poglądy nie wpływały na postępowanie tych, którzy tego sobie nie życzą. Tylko i aż tyle. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka - oczywiście sobie tutaj dyskutujemy o granicach wolności człowieka.Zatem Twój pogląd narzuca coś innym ludziom, podczas gdy Ty twierdzisz, że nikt nie może nikomu nic narzucać.
I tu wkracza wolna wola i miłość bliźniego. Jeśli Bóg by chciał narzucić wszystkim swoją naukę, po prostu by się stale objawiał (raz na miesiąc powiedzmy). Skoro z jakiegoś powodu tego nie robi i istnieją na tym świecie ateiści to znaczy, że pozwala człowiekowi iść swoją drogą i decydować zgodnie z jego wolną wolą. Nie bardzo rozumiem dlaczego politycy czy inni działacze siłą narzucać swój światopogląd innym.urluch pisze: ↑03 lis 2020, 15:23Tylko, że w ten sposób jestem zmuszany do biernej akceptacji czegoś, czego nie powinienem był akceptować, bo mi sumienie nie pozwala. W ten sposób łamiesz moje sumienie i ograniczasz moje wolności religijne.KwZ pisze: ↑03 lis 2020, 15:11Św. Tomasz potępiał aborcję, ale ponieważ płód przed wstąpieniem duszy nie miał duszy rozumnej, jej potępienie musiał wyprowadzać z innych przesłanek.
W szczególności płodom nieuformowanym nie należał się szacunek (ani pogrzeb).
To sobie nie akceptuj cudzych decyzji, tego ci nie zabraniam. Tylko żeby twoje poglądy nie wpływały na postępowanie tych, którzy tego sobie nie życzą. Tylko i aż tyle. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka - oczywiście sobie tutaj dyskutujemy o granicach wolności człowieka.Musisz zrozumieć, że nasze dwie postawy są jak ogień i woda, nie da się ich pogodzić.
Pan Bóg objawia przez Kościół. I takiego miesięcznego objawiania by nie zaakceptowali.fraktal pisze: ↑03 lis 2020, 16:44I tu wkracza wolna wola i miłość bliźniego. Jeśli Bóg by chciał narzucić wszystkim swoją naukę, po prostu by się stale objawiał (raz na miesiąc powiedzmy). Skoro z jakiegoś powodu tego nie robi i istnieją na tym świecie ateiści to znaczy, że pozwala człowiekowi iść swoją drogą i decydować zgodnie z jego wolną wolą. Nie bardzo rozumiem dlaczego politycy czy inni działacze siłą narzucać swój światopogląd innym.urluch pisze: ↑03 lis 2020, 15:23
Tylko, że w ten sposób jestem zmuszany do biernej akceptacji czegoś, czego nie powinienem był akceptować, bo mi sumienie nie pozwala. W ten sposób łamiesz moje sumienie i ograniczasz moje wolności religijne.Musisz zrozumieć, że nasze dwie postawy są jak ogień i woda, nie da się ich pogodzić.
Tak nawiasem mówiąc, działacze pro-life tak szafują zawsze dobrem nienarodzonego dziecka, a nigdy nie zadają sobie pytania, czy to dziecko rzeczywiście chciałoby się narodzić, wiedząc, że będzie żyło z ciężkim upośledzeniem.
Skąd Kościół wie, czego chce Pan Bóg?
Już wszystko wyjaśniłem. Trzeba rzetelniej czytać wątek.Georg pisze: ↑03 lis 2020, 21:13Skąd Kościół wie, czego chce Pan Bóg?
A gdzie tu jest miejsce na wolną wolę? Grzechem jest niepójście w niedzielę do kościoła. Czy w związku z tym, jeśli będziesz wiedział, że ktoś Ci bliski nie będzie chciał iść do kościoła, to go zmusisz, bo tak chce Pan Bóg? To samo jest z aborcją. Jeśli kobieta chce jej dokonać, to będziesz ją zmuszał, żeby tego nie robiła?
Mnie nie interesują żadne emocjonalne historie, tylko prawda. Ja też mogę podać wiele podobnych historii na udowodnienie swoich cudacznych tez.
Dzieci zmuszać tylko wtedy, gdy nie są jeszcze dorosłe. Ale to na takiej samej zasadzie jak z obiadem. Dzieci mają wolną wolę, mogą wybierać sobie smak lodów, zabawki, jakie by chciały mieć, ale bynajmniej nie mogą stanowić, że nie będą jadły zdrowego śniadania, zdrowego obiadu, tylko będą objadać się bez przerwy fast-foodem. Dziecko ma wolną wolę, ale jeżeli nie chce w ogóle chodzić do szkoły, to będzie zmuszone do pójścia, jak nie przez rodziców, to przez państwo. Dziecko ma wolną wolę, może narozrabiać, ale może być też grzeczne.
Myślę, że znaczącej większości zwolenników aborcji wystarczy żeby aborcja była po prostu legalna (do jakiegoś tam uzgodnionego wieku płodu) i żeby zainteresowani płacili za nią ze swojej kieszeni. Z wyjątkiem do niedawna legalnych przypadków, bo to mogą być bardziej inwazyjne zabiegi i często chronią zdrowie i życie kobiety.A teraz jedno z ciekawszych pytań. Co to jest za wolność religijna w Polsce, jeżeli katolicy są zmuszani do płacenia podatków, z których część pieniędzy idzie na finansowanie aborcji?
Znaczy czekaj: fakt, że gdzieś w Polsce (a czemu nie na świecie? czemu to tylko Polska ma być katolicka, a nie świat?) istnieją ludzie, z którymi nie masz nic wspólnego, którzy żyją sobie po swojemu i robią swoje rzeczy zgodnie ze swoją moralnością, łamie twoje sumienie i ogranicza twoją wolność religijną? I będziesz w pełni wolny religijnie dopiero gdy wszyscy Polacy (ludzie?) będą postępować zgodnie z zasadami Jedynej Prawdziwej Wiary?
Właśnie, dobrze to rozumiesz, cały świat powinien być katolicki.fik pisze: ↑03 lis 2020, 22:54Znaczy czekaj: fakt, że gdzieś w Polsce (a czemu nie na świecie? czemu to tylko Polska ma być katolicka, a nie świat?) istnieją ludzie, z którymi nie masz nic wspólnego, którzy żyją sobie po swojemu i robią swoje rzeczy zgodnie ze swoją moralnością, łamie twoje sumienie i ogranicza twoją wolność religijną? I będziesz w pełni wolny religijnie dopiero gdy wszyscy Polacy (ludzie?) będą postępować zgodnie z zasadami Jedynej Prawdziwej Wiary?