kajo pisze: ↑08 lis 2020, 22:33
urluch pisze: ↑08 lis 2020, 22:21
To właśnie Wy słuchacie papieża, kiedy tylko Wam się podoba. Tylko lewicowe media podchwycą, że papież powiedział coś w jakimś wywiadzie i od razu twierdzą, że Kościół zmienia swoją doktrynę. A dlaczego tak mówią? Bo tak jak Wy nie znają nauki katolickiej, tylko mają o niej jakieś blade pojęcie. Najłatwiej jest atakować Kościół, zamiast troszczyć się o Niego. Wrogowie Kościoła nie są tylko na zewnątrz, ale i we wnętrzu Kościoła. Lewica się czegoś domaga, a miłośnicy lewicy kombinują tylko, jak skierować Kościół na jej tory. Wrogowie Kościoła z zewnątrz chcą legalizacji związków partnerskich homoseksualistów, a wrogowie Kościoła próbują tak namieszać w Kościele, by wiernym wydawało się, że i to Kościół zaakceptował.
Ale stwierdzam, że masz rację, nasz piękny kraj płynie żółcią, antykatolicką żółcią. W ten sposób prowadzi się Polskę tylko do upadku. Wtrąca się w prywatne sprawy Kościoła, ogranicza Jego swobody, uprawia się nieustanną nagonkę na Niego i odbiera się wolność religijną katolikom.
Taaa, jasne, atakujemy katolików mówiąc żyj jak chcesz i nie naruszaj wolności innej osoby.
Z resztą mu się twoja odpowiedź bardzo podoba bo pokazuje jak zamkniętyw swoim światopoglądzie jesteś i nie jesteś w stanie z niego wyjść. Czy rozważałeś w ogóle że nie zawsze nasz racje i możesz się czasem mylić? Ja to robie nieustannie, co więcej czasami wycofuje się z wypowiedzianych poglądów, bo pod wpływem rozmowy one się zmieniły. Czy dopuszczas taką możliwość?
Albo czy dopuszczasz że osoba pokazująca wady kościoła może też działać na jego korzyść, bo pokazuje że może coś źle robicie i warto to zmienić, bo to ma negatywne konsekwencje dla całego społeczeństwa?
Czy ktoś mówi do katolików: ,,Żyjcie jak chcecie. Wy nie ruszamy Was, a my nie ruszacie nas."? Mało kto, tylko ludzie, którzy naiwnie myślą, że o to w tej bezwyznaniowości i świeckości chodzi. A w głębi w tym wszystkim tkwi nienawiść do Kościoła, która od czasu do czasu wychodzi na wierzch. To nie jest wolność, a rewolucyjne oszustwo. Antykatolicka rewolucja żeruje na ludzkich namiętnościach i realizuje w ten sposób swoje cele.
Tak, właśnie w ten sposób atakuje się prawdziwą wiarę, zaraża się kogo się tylko da indyferentyzmem, niemalże zmusza się do chodzenia do bezwyznaniowych i koedukacyjnych szkół. A jak Ci się coś nie podoba, to pójdź do nielicznych szkół katolickich (spośród których ileś jest nominalnie katolickich), sterowanych przez państwo, albo po kilkunastu latach indoktrynacji możesz zacząć poznawać prawdę, jeżeli wcześniej nie skończysz jako kolejny antyklerykał. Żyj jak chcesz, ale jednak wyzuwamy Cię z wszelkiej wiary - to jest właśnie ta bezwyznaniowość.
Nauka katolicka jest prawdziwą nauką, a nie światopoglądem. To świat rozpływa się w sceptycyzmie, to świat próbuje wciskać kit, że wszystkie religie są równo dobre, albo że w ogóle żadna nie jest dobra. Podważa się wszystko i opiera na chwiejnym osądzie człowieka, a nie na nauce Bożej. Można by powiedzieć, że ten sceptycyzm i bezwyznaniowość są jak nowa religia zwalczająca inne religie.
Czy się mylę? Bardzo często. Czy znam teologię katolicką na wylot? Nie. Ale to, co Wam mówię, to tylko to, czego jestem w zupełności pewien.
Nie osoba, która pokazuje wady, a osoba, która wskazuje na problemy w Kościele. Ta druga osoba może oczywiście działać na korzyść Kościoła katolickiego, o ile nie zacznie iść w takim kierunku jak Luter, Kalwin, Hodur i inni. Do reformowania Kościoła trzeba czegoś więcej, niż wyzywania Go, jak to się działo w tym wątku nie raz. To jest podobnie jak z Polską. Ja Ci wynajdę 10 najgorszych Polaków w historii i powiem Ci, że trzeba z tego powodu porzucić Polskę. Mogę Ci pokazać, ile wśród Polaków jest nienawiści (czysto ludzkiej, typowej też dla innych narodów) i co? Przestaniesz być z tego powodu Polakiem? Czy może będziesz chciał jak najlepiej dla Polski? W tym wątku widzę, że jest to bardzo popularna postawa.