: 09 cze 2010, 22:39
Teokryt pisze:Ja nie wiem jak to ma wyglądać potem, jakim cudem maja jeździc linie na Mineralnej?
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Teokryt pisze:Ja nie wiem jak to ma wyglądać potem, jakim cudem maja jeździc linie na Mineralnej?
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... rawia.html![]()
Korki na Okęciu: Urzędnik partaczy, ale nie poprawia
Jeśli budowa drugiej linii metra ma wyglądać tak samo jak niewielkiego parkingu, który od dziesięciu dni paraliżuje główny wjazd do Warszawy przez Okęcie, to czarno widzę życie w naszym mieście przez najbliższe dwa-trzy lata.
Jeśli budowa drugiej linii metra ma wyglądać tak samo jak niewielkiego parkingu, który od dziesięciu dni paraliżuje główny wjazd do Warszawy przez Okęcie, to czarno widzę życie w naszym mieście przez najbliższe dwa-trzy lata. A decyzje o objazdach wokół ulic rozkopanych pod stacje metra będą podejmować ci sami urzędnicy, którzy zgotowali piekło kierowcom i pasażerom autobusów na peryferiach miasta.
Aleja Krakowska to najbardziej ruchliwa wylotówka ze stolicy i jedna z najbardziej obciążonych dróg krajowych w Polsce. Dlatego jeśli ktoś planuje tu jakąś inwestycję lub remont, powinien się do tego perfekcyjnie przygotować. W przypadku budowy garażu przesiadkowego na pętli autobusowej Okęcie mamy raczej do czynienia z perfekcyjną nieudolnością naszych speców z ratusza. Źle wyznaczyli objazdy kilkunastu linii przyjeżdżających tu z przedmieść i spod Warszawy. Teraz niepotrzebnie po kilka razy krążą wąskimi, osiedlowymi uliczkami, żeby zawrócić na właściwą trasę. Do tego tak bezmyślnie przeprogramowali sygnalizację, że zbyt długo palące się czerwone światło totalnie zablokowało ruch w al. Krakowskiej. Wjazd do miasta i wyjazd z niego - i tak utrudniony, bo inni urzędnicy od lat nie potrafią zacząć budowy równoległej trasy wylotowej - zajmuje teraz godzinę, a często półtorej. Tak było np. ok. godz. 21 w niedzielę, gdy wielu warszawiaków wracało tędy z długiego weekendu, ale jeszcze gorzej bywa w zwykłe dni, gdy wiele osób nie może dojechać do pracy w Warszawie - ani samochodem, ani podmiejskimi autobusami, które łapią nawet kilkadziesiąt minut opóźnienia.
Mimo skarg i artykułów w gazetach, ratusz nie reaguje. Szefowa Zarządu Dróg Miejskich Grażyna Lendzion pozwala sobie nawet na karkołomną diagnozę: "Na Okęciu nie ma korków, jest tylko spowolnienie w ruchu". Dorzuca jeszcze odkrywczą radę, że wcale nie trzeba się tędy pchać samochodem. A niby którędy? Bo mimo wiekopomnych planów obwodnicy Warszawa dorobić się jakoś nie może.
Mimo ewidentnych błędów, które jeszcze w maju popełniono w al. Krakowskiej, nie widać wśród urzędników determinacji, żeby je natychmiast naprawić. Niby Zarząd Transportu Miejskiego, który buduje ów nieszczęsny garaż, przygotował już nowe trasy objazdów, ale papier od wielu dni czeka na podpis miejskiego inżyniera ruchu. Jak długo jeszcze ma to trwać? Czy inżynier sam nie widzi, co się dzieje na Okęciu, i nie może przywrócić sygnalizacji świetlnej do poprzedniego stanu? Nie wiem, co gorsze w tym zamieszaniu: bezmyślność urzędników, ich obecna indolencja czy brak w ratuszu osoby, która potrafiłaby przywołać całe towarzystwo do porządku?
Gdzieś napisali, że dopiero po zakończeniu prac przy tej kanalizacji (coś w przyszłym tygodniu).Prawdopodobnie chodziło o taką trasę: Janka Muzykanta, Mineralna (między obiema jezdniami alei Krakowskiej) i dalej aleją Krakowską. Tylko w tej sytuacji widzę dwa problemy. Po pierwsze: jak tyle autobusów ma pomieścić się na Janka Muzykanta? Po drugie: odcinek Mineralnej między obiema jezdniami alei Krakowskiej jest jednokierunkowy, tylko w stronę Ikei. A może wtedy autobusy będą sprzed Ikei skręcać w prawo, objeżdżać pętlę tramwajową i dopiero zawracać przy Malowniczej?
Wciąż będzie funkcjonował przystanek przy Szyszkowej, gdzie też będzie można się przesiadać do i z siedemsetekMZ pisze:Tymczasem z powyższej informacji ZTM wynika, że wkrótce przesiadki znowu się "rozjadą", bo linie raszyńskie trafią na Janka Muzykanta.
"Chyba", "jakichś" - a jakieś konkrety? Teraz wyobraź sobie, że ktoś tak napisał o budowie II linii metra. Jak byś zareagował?MeWa pisze:Ta inwestycja to chyba średnio została przygotowana - trochę po partyzancku... Brak jakichś pozwoleń, zgód itp.
Przypominam, że po koncercie AC/DC:drapka pisze:No właśnie warto pytać, bo to Bemowo nie jest przecież w lesie, tylko przy sporej pętli tramwajowej i obok trasy międzydzielnicowej, nie za szerokiej, ale jednak.
Czyli kombinacja lokalizacji i liczby wozów. Zresztą nie da się ukryć, że Warszawa cierpi na brak sensownych miejsc dla takich imprez i jak już oba stadiony będą "czynne" to jakoś byłoby trzeba zachęcać organizatorów, żeby tam robili koncerty. Śląski spokojnie razem z płytą miesci ponad 50 tys. ludzi, a na koncert na ponad 100 tys. to chyba by musiał Elvis się objawić, żeby przyszło.person pisze:Ergo: myślę, że dopóki będą organizowane tego typu imprezy na lotnisku Babice, dopóty będą problemy z rozwozem. Dużo łatwiej będzie obsłużyć stadion Legii, Narodowy, czy plac Piłsudskiego.
Iiiii. Na Przyczółkowej też się na trawnik wysiada i nikt nie robi z tego zagadnieniaSolaris U10 pisze:Brakuje chodnika, którego wybudowanie nie jest przeszkodą nie do przeskoczenia.
"jakieś konkrety" widać na ulicy w postaci organizacji ruchu, wypowiedzi użytkowników węzła, nerwowych ruchów ZTM-u i wypowiedzi Krajnowa, że na to czy na to, to nie dostali pozwolenia. II linia nie ma tu nic do rzeczy, ale jeśli ZTM nie potrafi zapanować nad relatywnie małą inwestycją...person pisze:"Chyba", "jakichś" - a jakieś konkrety?
[żart]Jak to, to II linia nie biegnie pod Okęciem?![/żart] Oczywiście, że metro nie ma nic do rzeczy, ale chciałem poprzez analogię spróbować pociągnąć Cię za język.MeWa pisze:II linia nie ma tu nic do rzeczy,
no i co z tego? Nawet gdyby ciągnęło 5 mln zł, to za tę kasę Metro nie przygotowuje objazdów dla Okęcia.Glonojad pisze:Za M2 kaskę ciągnie MW Sp. z o.o., półtora miliona złotych miesięcznie.