Strona 33 z 196

: 02 lut 2008, 15:36
autor: TOMEK
No i była impreza na osiemdziesiątą rocznicę odzyskania niepodległości, kiedy wjechał pociąg z parowozem, chyba w niedługo potem wszystko rozebrali...

: 02 lut 2008, 17:47
autor: jasiu
oj, chyba trochę później

: 02 lut 2008, 19:42
autor: bohunu
JotPeCet pisze:A ja jedynie dodam, że po 1996 odjeżdżały jeszcze specjalne pociągi kolonijne.
Pamiętam, jak pociąg, którym wyjeżdżałem na zimowisko zerwał sieć na wyjeździe z Głównego, dwie godziny filowania zanim nas ściągnęli.

: 03 lut 2008, 0:31
autor: span
Z tamtąd jechałem do Wisły (1993), do Zagórza (1995) itd. itp............wszystko to pociągi kolonijne - stanie w szczerym polu, przepuszczanie innych pociągów....bezcenne

BTW....... Pamiętam jak jakaś dziewczynka (od nas), kiedy wracaliśmy z zimowiska poc. kolonijnym była ciekawa czy TEN do Czachówka jeszcze czeka (gdzieś tam po drodze mieszkała) i..........czekało kibello - Trochę szkoda tego dworca :sick:

: 03 lut 2008, 10:16
autor: jasiu
Przede wszystkim za bardzo się pospieszono z jego rozwalaniem. Szczególnie w kontekście zbliżającego się remontu Centralnego.

: 03 lut 2008, 11:09
autor: Kleszczu
Y mogłoby tam kończyć :-k

: 03 lut 2008, 12:06
autor: Glonojad
Y raczej i tak będzie obsługiwany składami kompatybilnymi z 3000V, więc nie ma powodów, by nie mogły one wjeżdżać na Centralny jak Pan Bóg przykazał.

A Główny z punktu widzenia komunikacyjnego jest zbędny, ta dyskusja już była to ufajdanej śmierci prowadzona :p - na czas remontu Wschodni + Zachodni + Gdański w zupełności starczą. Zwłaszcza, że przecież można perony wyłączać parami.

: 08 lut 2008, 9:44
autor: Krzysiek_S
informator Wawra pisze:Pociąg do luksusu?





Wawer choć jest dzielnicą peryferyjną i oddaloną od centrum ma doskonałe połączenie z resztą Warszawy. Z Falenicy do Marszałkowskiej można dotrzeć zaledwie w pół godziny. Bez stania w korkach i wdychania spalin. Wszystko dzięki linii kolejowej, która przecina naszą dzielnicę. Niestety jest to tylko pobożne życzenie.

Rzeczywistość jest całkiem inna. Pociągi jeżdżą najczęściej raz na godzinę, a dwor-ce przypominają swoim wyglądem trzeci świat. By nie być gołosłownym, przykła-dem jest dworzec w Falenicy. Jeden z dwóch w naszej dzielnicy posiadający pod-ziemne przejście. Jednak strach do niego wejść. Pełno śmieci, ciemnawo, palą się jedynie niektóre lampy, ściany pomazane przez graficiarzy, na środku wielka ka-łuża, w świetlikach przy schodach nie ma chyba ani jednej całej szyby. Reszta dworca wygląda podobnie. Główny budynek obdrapany, pomazany, część pomiesz-czeń zabita na głucho, szyby brudne. Główny holl straszy pustką i obdrapanymi ścianami. Nie ma nawet kawałka ławki. Obok dworca stoi piękny zabytkowy budy-nek. Kolej mogłaby prawdopodobnie go bez trudu wynająć komuś pod działalność handlową lub usługową. Jednak stoi pusty z wyważonymi drzwiami i powoli nisz-czeje. Szkoda!
Następny przystanek w Miedzeszynie. Sytuacja podobna. Wszystko pomazane przez graficiarzy, wyboista nawierzchnia peronów. Hula wiatr, przed którym nie ma gdzie się schować.

Kolejny przystanek w Radości. Niestety nazwa stacji jest całkowitym zaprze-czeniem tego, co się tutaj dzieje. Przy wejściu na peron straszy ruina po jakiejś pralni, ponoć ekologicznej, pod którą kolej wynajęła swego czasu teren. Sama stacja też raczej przypomina ruinę. Z zadaszenia w każdej chwili może oberwać się kawał betonu, ławki są, lecz niemożliwie brudne i w większości połamane, wszystko pomazane przez graficiarzy, o dziwo nawet pomieszczenie z kasą, w którym stale przebywa kasjer. W sumie obraz nędzy i rozpaczy.

Stacja w Międzylesiu tuż obok wawerskiego ratusza nie odbiega swoim wyglą-dem od pozostałych. Wszechobecne grafitti i równie wszechobecny jak i na pozos-tałych stacjach bród i zapuszczenie. Jeżeli był tu jakiś remont, to chyba w czasach wczesnego Gomółki albo i jeszcze wcześniej. Nawet najstarsi mieszkańcy Wawra tego nie pamiętają. Stacja w Aninie chyba najmniej straszy, bo też nie bardzo ma czym.

Na nierównej powierzchni peronu stoją rachityczne wiaty, których nikt poza chuliganami od czasu ich postawienia nie ruszał. Dworzec w Wawrze jako jedyny na całej trasie wykazuje jakieś ślady dbałości. Widać, że był niedawno malowany, choć graficiarze nie odpuścili i natychmiast go pomazali. W części niewykorzystanej przez kolejarzy działa sklep z kominkami. Jest w miarę czysto, a przed stacją czeka kilka taksówek. Jedynie przejście podziemne straszy podobnie jak to w Fa-lenicy. Ciemno, brudno, na podłodze kałuże. Trzeba sporo odwagi by je pokonać. I ostatnia już stacja na naszym terenie, nie wiadomo, dlaczego nosząca nazwę War-szawa Gocławek. Wrażenia identyczne jak z pozostałych stacji. Wszechobecny brud i grafitti, smętny obraz zapuszczenia i braku jakiejkolwiek dbałości.

Cała linia kolejowa niestety wywiera przygnębiające wrażenie. Szczególnie w porównaniu z bardzo zadbanym metrem.

Andrzej Gzyło

Od redakcji

Linia kolejowa, która w zasadzie powinna być wielkim atutem naszej dzielnicy nie-stety nim nie jest. Zamiast pełnić funkcję, jaką dla wielu innych dzielnic Warszawy pełni metro, raczej odstręcza od korzystania z niej, niż do niej zachęca. Nie dość, że pociągi jeżdżą rzadko, to stan wszystkich stacji jest wręcz odstraszający.


http://www.gazetaecho.pl/cgi-bin/echo/iwa/2008_02_08/1
Zabytkowy budynek popada powoli w ruinę [1]
Tak wygląda poczekalnia w Falenicy [2]
Radość [3]

: 08 lut 2008, 10:09
autor: przewoz
Niestety. Smutna jest ta linia. Niestety w obrębie WWK nigdzie ładnie nie jest. Tylko czekać i patrzeć, jak zaczną malować nowy przystanek Al. Jerozolimskie... Na każdym p.o. przy każdej linii pownny być kamery lub ochrona. Inaczej chyba nic się nie zmieni. Niedawno wstawione szyby w Woli Grzybowskiej zostały pomalowane po tygodniu. Po miesiący zauważyłem postęp - zostały częściowo wybite. Super. W bardziej zalubnionej Wesołej - nie lepiej. W Sulejówku, Halinowie - straszy... Kamery przy przejazdach tylko są. Po co? chyba tylko żeby łapać kierowców którzy łamią zapory. Powinny być obrotowe i dawać widok na perony. Było by łatwiej.

: 08 lut 2008, 11:00
autor: Kleszczu
Bardzo dobry tekst - kiedyś trafiłem wieczorem na dworzec w Falenicy i to naprawdę piękny obiekt, ale tak strasznie zaniedbany, że aż przykro... Sprawia przygnębiające wrażenie :( Już pomijam brak rozkładów i czegokolwiek co można nazwać informacją pasażerską.... Cóż - pojechałem 521. Kolej jest fajna.

: 11 lut 2008, 0:10
autor: MeWa
Obrazek
Dworce dumą PKP. Za pięć lat
Dariusz Bartoszewicz 2008-02-10, ostatnia aktualizacja 2008-02-10 20:39

Olśniewające i nowoczesne dworce PKP będą gotowe na Euro 2012. Pociągi pomkną jak strzała, a pasażerom zbieleje oko na widok nowego Dworca Wschodniego i przystanku Stadion.

Kolej chce diametralnie zmienić swój wizerunek przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Dworce mogą przecież bardziej przypominać terminale lotnicze niż skrzyżowanie szpetnej budy z bazarem. Ma być nowocześnie i szybko. Wygodnie i ładnie. Po prostu europejsko.

- Do 2012 r. zakończy się remont linii średnicowej. Pociągi będą mogły jechać z prędkością do 160 km na godz., choć naturalnie nie przez środek miasta - zapowiada Michał Wrzosek, rzecznik PKP.

Nie poznamy Dworca Wschodniego, bo zostanie zbudowany nowy obiekt. Jego koncepcja funkcjonalna jest już gotowa. - Teraz szukamy inwestora, firmy która sfinansuje wspólny projekt. Prowadzimy rokowania, na przełomie lutego i marca zobaczymy ile firm jest zainteresowanych tym przedsięwzięciem - mówi rzecznik Wrzosek.

Dworce mają przypominać wielofunkcyjne kombajny. Na Wschodnim będą hotele, biura, powierzchnie handlowe i usługowe.

Stadion wizytówką miasta

PKP upatrują wielką szansę dla siebie przy okazji budowy Narodowego Centrum Sportu na terenach obecnego Stadionu Dziesięciolecia i okolic. - Na Euro będzie też gotowy całkiem nowy przystanek Stadion. Powstanie miejsce przyciągające ludzi. Co tam będzie? O tym zdecyduje przyszły inwestor - opowiada tajemniczo dyrektor Halina Laskowska z Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami w Warszawie PKP SA.

Kolej rozpatruje bowiem propozycję, aby na wybranych odcinkach linia średnicowa mogła biec na estakadzie, także w sąsiedztwie Stadionu Narodowego. Wówczas przystanek może się rozrosnąć w wielki obiekt. W poziomie terenu będzie możliwa budowa galerii handlowej połączona schodami ruchomymi z peronami PKP oraz planowaną stacją metra Stadion. "Nad poziomem peronów proponujemy wzniesienie co najmniej czterech kondygnacji związanych z funkcją obsługi podróżnych (hotele, restauracje, biura)" - czytamy w piśmie wystosowanym do Narodowego Centrum Sportu.

- To zupełnie nadzwyczajne. Kolej rozmawia i z nami, i z władzami miasta. Zapowiada, że zależy jej na podniesieniu jakości, komfortu i bezpieczeństwa. Chce, aby przystanek Stadion stał się wizytówką Warszawy - cieszy się prezes spółki Narodowe Centrum Sportu Michał Borowski.

Praski cud na Euro

Przygotowania do Euro mogą zapoczątkować powstanie na praskim brzegu prawdziwego centrum miasta. Harmonijną całość powinny tworzyć: kompleks ze stadionem (w przyszłości także m.in. z centrum kongresowym i halą widowiskowo-sportową nawet na 20 tys. widzów), zabudową Portu Praskiego oraz okolic Dworca Wschodniego.

- Mam nadzieję, że Euro 2012 zadziała jak katalizator. To przecież wielka szansa dla miasta. Nawet jeśli nie wszystko uda się zrobić, to przynajmniej zostaną przygotowane różne inwestycje, które można potem kontynuować - przekonuje dr Krzysztof Domaradzki, główny autor projektu planu okolic Dworca Wschodniego.

Twierdzi on, że kolej postępuje zgodnie z tym, co zostało zapisane w planie, choć nadal nie jest on uchwalony. Przy torach ma biec przedłużenie Trasy Świętokrzyskiej aż do Kijowskiej. Powstanie też Aleja Tysiąclecia, która połączy Grochowską z rondem Żaba. Po obydwu stronach nowego Dworca Wschodniego zostaną urządzone place. Blisko, bo przy ul. Lubelskiej, ma się znaleźć nowy dworzec autobusowy (przeniesiony z obecnego PKS Stadion).

Na razie z obiektów kolejowych w tym rejonie miasta najbardziej są zaawansowane przygotowania do budowy Dworca Wschodniego, a w przypadku przystanku Stadion? - Mamy na razie wstępne założenia. Jednak wszystko musi być bezwzględnie gotowe do 2012 r. Zdążymy - zapewnia dyr. Halina Laskowska.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

: 11 lut 2008, 9:07
autor: kozioł
Problem Falenicy polega na tym, że mieszka tam strasznie dużo dresów i jak się zbierają, to idą... na dworzeć, zdewastować, to co zostało. A dworzec niszczeje od wielu lat. I chyba nie ma ratunku dla niego. Można określić,że to najgorszy dworzec w WWK. Z przykrością ....
Pomyśleć,że tam SKM kończyła...

: 14 lut 2008, 19:34
autor: kozioł
Ochota idzie do remontu-wczoraj zdejmowali pokrycie dachu, zapowiada się ciekawie :)

: 14 lut 2008, 21:33
autor: TOMEK
kozioł pisze:Problem Falenicy polega na tym, że mieszka tam strasznie dużo dresów i jak się zbierają, to idą... na dworzeć, zdewastować, to co zostało. A dworzec niszczeje od wielu lat. I chyba nie ma ratunku dla niego. Można określić,że to najgorszy dworzec w WWK. Z przykrością ....
Pomyśleć,że tam SKM kończyła...
A widziałeś co zostało na p/o Praga :>

: 14 lut 2008, 21:41
autor: kozioł
ta, widziałem. A nawet pamiętam czasy, gdy pośpiechy się tam zatrzymywały :D
Było jakieś życie, nie ma się co oszukiwać. A teraz tylko szkło (-o<
Ale chyba remontują teraz Pragę, w ramach moderki na Gdańsk ?