Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
: 15 lis 2020, 11:22
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Na szczęście nie, ale fakt, źle napisałem
Pisałem o sierocińcach na Zachodzie. A tutaj "cudze chwalicie ganicie, swego nie znacie".
Dlaczego przez 2000 lat? Czytanie Biblii potrafi być bardzo niebezpieczne, zwłaszcza gdy czyta się Ją bez osoby, która się lepiej na Niej zna. Jest to pozornie prosta lektura, która w rzeczywistości jest tak trudna, że można wyczytywać z Niej niemal wszystko. Dlaczego jest tyle odłamów protestantyzmu? Między innymi dlatego, że każdy Ją czyta po swojemu.Bon Jovi pisze: ↑04 gru 2020, 0:48To jest w sumie straszne i smutne, jak cały kościół katolicki przez 2000 lat się sam upokorzył. Ja dodam że miałem w rodzinie dwóch braci zakonnych, którzy byli w kościele przy ul. Senatorskiej w Warszawie. Nic złego nie mogę powiedzieć, bo naprawdę mieli powołanie i byli dobrymi ludźmi. Ja tez chciałem iść w ich ślady a nawet dalej by zostać księdzem. Nadmienię że, mi nic złego ze strony żadnego księdza nigdy nie spotkało. Ale jak zacząłem poznawać Biblię i różne sprzeczności oraz tym jaki okrutny jest Bóg, to zacząłem odsuwać się od kościoła. Śmierć mojej Babci po tragicznym wypadku z udziałem tramwaju na ul. Nowowiejskiej mnie jeszcze bardziej oddaliła od kościoła, do tego stopnia że tydzień przed bierzmowaniem, podjąłem decyzje o nie przystępowaniu do tego sakramentu. Dziś każdego księdza i innych osób które się dopuściły złych czynów, poddawał bym srogiej karze. Oczywiście z poszanowaniem prawa i wyrokiem sądu.
Co do osoby papieża Jana Pawła II, rzeczywiście wydaje się że zbyt pospiesznie wyniesiony został na ołtarze. Jednak po śmierci Jan Paweł II (Karol Wojtyła) nie może się bronić, więc trudno teraz będzie sprawiedliwie osądzić co wiedział a co jest zwaleniem winy, na nie żyjącego już człowieka.
Sugerujesz powrót do cenzury? Legalizacji Świętej Inkwizycji? Do palenia na stosach (w wersji współczesnej więzienia a'la Edmund Dantès) każdego kto się odważy skrytykować Kościół? A ja myślałem, że siła Kościoła to siła jego wiernych, i ponoć cnota krytyk się nie boi.... Ciągle rozumujesz jak zatwardziały komunista.
Powiedziałem: nieograniczona wolność słowa odciągająca podstępnie ludzi od wiary. Sam zapewne uważasz, że cenzura to bardzo potrzebna rzecz - nie zgadzałbyś się na publikowanie i rozpowszechnianie niektórych poglądów. Więc cóż to za wolność słowa? Wolność słowa to puste i łzawe hasło, pod sztandarem którego walczy się z Kościołem i z wszelką wiarą. Święta Inkwizycja powinna powrócić. Do tego właśnie prowadzi wolność słowa - wydaje Ci się, że każdego, kto skrytykuje w najmniejszej rzeczy poczynanie księdza, biskupa lub papieża, trafi na stos. Było już w tym wątku mówione - szkoła bezwyznaniowa, pochodź do niej, studia bezwyznaniowe, potem po kilkunastu latach możesz sobie robić co chcesz, poza zajęciami, w wolnej chwili. Takie coś produkuje tylko paniczne nieuzasadnione lęki przed Kościołem lub postawy antyklerykalne. W takim razie nie rozumiesz do końca, jak rozumuje zatwardziały komunista.Paweł D. pisze: ↑08 gru 2020, 12:45Sugerujesz powrót do cenzury? Legalizacji Świętej Inkwizycji? Do palenia na stosach (w wersji współczesnej więzienia a'la Edmund Dantès) każdego kto się odważy skrytykować Kościół? A ja myślałem, że siła Kościoła to siła jego wiernych, i ponoć cnota krytyk się nie boi.... Ciągle rozumujesz jak zatwardziały komunista.
To było diabelskie pokuszenie - wmawianie, że masz prawo do czytania czegoś, co prawdopodobnie będzie za trudne dla ciebie, a potem wykorzystywanie tego przeciwko Kościołowi. Kościół chwali czytanie Pisma Świętego, ale i to czytanie nie jest konieczne do zbawienia.KwZ pisze: ↑08 gru 2020, 13:03Wiążącej interpretacji Biblii przez hierarchię kościelną. Natomiast Kościół nigdy nie był instytucją wolnościową, przynajmniej w politycznym czy współczesnym rozumieniu, najwyżej swoim własnym ("wolność dzieci Bożych", "wolność od grzechu").
Samodzielne czytanie Biblii głosił Luter (w czasach, kiedy mało kto w ogóle potrafił czytać) i to też było kością niezgody z hierarchią.
Zgoda, może nie rozumiem. Podstawówka - bezwyznaniowa. Na lekcje religii chodziłem do kościoła. I chodziłem nie z przymusu, jak dzisiejsza młodzież której wpisano kolejną lekcję do planu, tylko z wiary i chęci. Studia na SGGW - bezwyznaniowe. Studia na UKSW.... no było prawo wyznaniowe jako przedmiot i krzyże w salach. I tyle. Czy ktoś mnie tam przyciągał albo odciągał od Kościoła? Nie przypominam sobie. Ale jak włączę telewizor i posłucham "występów" Rydzyka, posłucham o pedofilii w Kościele i jej tuszowaniu, jak muszę załatwić coś z księdzem a ten tylko ręce po kasę wyciąga, to tak, pragnę taki Kościół ominąć z daleka.urluch pisze: ↑08 gru 2020, 13:04Było już w tym wątku mówione - szkoła bezwyznaniowa, pochodź do niej, studia bezwyznaniowe, potem po kilkunastu latach możesz sobie robić co chcesz, poza zajęciami, w wolnej chwili. Takie coś produkuje tylko paniczne nieuzasadnione lęki przed Kościołem lub postawy antyklerykalne. W takim razie nie rozumiesz do końca, jak rozumuje zatwardziały komunista.
To mam prawo czytać i będzie to chwalone czy namawianie do tego innych jest diabelskie?To było diabelskie pokuszenie - wmawianie, że masz prawo do czytania czegoś, co prawdopodobnie będzie za trudne dla ciebie, a potem wykorzystywanie tego przeciwko Kościołowi. Kościół chwali czytanie Pisma Świętego, ale i to czytanie nie jest konieczne do zbawienia.
Pogrubione zdania są istotne dla zrozumienia tego, co napisałem. Przepraszam za określenie ,,pokuszenie", powinno być ,,kuszenie", podkreśliłem to, co dodałem, żeby lepiej wytłumaczyć.KwZ pisze: ↑08 gru 2020, 14:19To mam prawo czytać i będzie to chwalone czy namawianie do tego innych jest diabelskie?To było diabelskie pokuszenie - wmawianie, że masz prawo, a nawet obowiązek czytania czegoś, co prawdopodobnie będzie za trudne dla ciebie, a potem wykorzystywanie tego przeciwko Kościołowi. Kościół chwali czytanie Pisma Świętego, ale i to czytanie nie jest konieczne do zbawienia.
Złym nie jest czytanie Biblii, a wmawianie innym, że czytać ją muszą, bo jakże inaczej, bo przecież księża cię oszukują, bo ukrywają prawdę zawartą w Biblii itd. Nie powinno się mówić, że Pismo Święte to jedyne Słowo Boże, a to, co nie zostało napisane w Piśmie Świętym to naleciałość dawnych czasów, której można się pozbyć. Oprócz Pisma Świętego jest Tradycja i w kluczu tejże Tradycji odczytywać trzeba Pismo Święte.
Wydaje mi się, że to przejdzie do języka potocznego. Jako ironiczny komentarz usprawiedliwiający złe postępowanie. Nie wiem czy zostanie w języku na stałe, zobaczymy.