Awarie i wypadki kolejowe na Mazowszu

Moderator: JacekM

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 08 mar 2013, 19:21

Co ja wam powiem... zima.
No bo niby co mogło być powodem ciągle zwiększającego się (do 50 minut chyba) KML z Modlina do Zachodniej, opóźnień z Góry Kalwarii i WLC do Miłosnej? Tylko i wyłącznie zima :)

A SITKOL i strona KM milczą, Infopasażer kolorów nabiera.

WojtekE65
Posty: 947
Rejestracja: 15 lis 2012, 19:28
Lokalizacja: Legionowo Przystanek

Post autor: WojtekE65 » 08 mar 2013, 20:13

Co do KML problemy były i są w Nowym Dworze Mazowieckim.
Dyżurny dyktuje rozkazy na przejechanie semaforów wjazdowych i wyjazdowych na tej stacji dla każdego pociągu plus niedziałająca SSP na kilometrze 37,7.

Mój powrót nie był najgorszy, KM 113347 na +15, na szczęście ktoś pomyślał i skrócił kurs do Zachodniej, obrót i do Modlina. Opóźnienia na S3 to pewnie konsekwencja opóźnień na linii KM9.

WojtekE65
Posty: 947
Rejestracja: 15 lis 2012, 19:28
Lokalizacja: Legionowo Przystanek

Post autor: WojtekE65 » 23 mar 2013, 20:42

Trochę nadrabiając zaległości historia, która zdarzyła się w czwartek 21 marca na p.o Legionowo Przystanek:
Z KM617 (godz 18:28) wysiadał podchmielony pasażer, który wpadł między peron i pociąg - peron był odśnieżony, posypany solą.
Kierownik zadzwonił po pogotowie - po 15 minutach okazało się że w Legionowie nie ma wolnego i przyjedzie z Białołęki (~12 km), padał dość intensywny śnieg.
W międzyczasie DR z Legionowa skierował 113347 do Modlina po torze nr. 2 - przy próbie skierowania go w Chotomowie z powrotem na tor nr 1 okazało się że zwrotnica nie idzie - czyli jest całkowita blokada na torach nr 3 i 2.
O 19:15 monterzy poprawili rozjazd.
O 19:20 przyjechało pogotowie w asyście strażników miejskich i zabrało głównego bohatera akcji - zdrowego jak ryba, zero otarć, brak krwi itp, nie mógł się utrzymać na nogach, ale z innego powodu.
Rezultat:
Opóźnione 617 (60min), 15433 (20min), pośrednio 113347 (20 min) i 5138 (10 min).
Na oko ucierpiało łącznie ok 400 pasażerów, zaangażowano karetkę z obsadą 3 osób oraz dwóch strażników miejskich.

Awatar użytkownika
rufio198
Posty: 3554
Rejestracja: 19 sie 2006, 13:47
Lokalizacja: Z Doliny Muminków
Kontakt:

Post autor: rufio198 » 23 mar 2013, 21:29

Twoja informacja jest prawie prawdziwa. Diabeł tkwi w szczegółach, dość istotnych.
Po pierwsze - to pasażerowie wezwali pogotowie, nie kierownik
po drugie - facet po upadku stracił przytomność , chwilowo ale jednak. Pewnie dlatego wezwał ktoś pogotowie.
po trzecie - kierownik zgłosił nieodśnieżony peron
po czwarte - czekać kuźwa parę kilometrów od Warszawy na pogotowie 58 minut to już chyba lekka przesada. Podobno nie mogli znaleźć tego przystanku ](*,) .
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę :D
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach

Paweł D.
Posty: 5724
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 23 mar 2013, 21:37

W tej chwili każdy patrol policji ma obowiązek do znalezionego pijaka wezwać pogotowie aby stwierdziło czy jest tylko pijany do nieprzytomności czy nieprzytomny po alkoholu. Pozostała część społeczeństwa uważa, że ma platynową kartę na opiekę medyczną w domu realizowaną poprzez call center 999. Więc naprawdę nie ma się czemu dziwić...

WojtekE65
Posty: 947
Rejestracja: 15 lis 2012, 19:28
Lokalizacja: Legionowo Przystanek

Post autor: WojtekE65 » 23 mar 2013, 22:25

Dzięki rufio198 za dodatkowe szczegóły.
Swoje informacje początkowo czerpałem z nasłuchu, potem dopiero byłem na miejscu.
Przystanku nie mogli znaleźć, może dlatego, że jest dość skutecznie zasłonięty ekranami dźwiękochłonnymi. Ja wysiadałem z 113345 ok 17:45 i peron był odśnieżony do połowy, te czerwone krawężniki (?) były bez śniegu, kostka w śniegu, jak na ten przystanek to jest standard. Temperatura była w okolicach 0 stopni.
Swoją drogą - czy jest gdzieś dokładnie określone do jakiego momentu kierownik odpowiada za pasażera? Tzn co będzie jak pasażer da dwa kroki i wtedy się przewróci, czy wtedy też musi czekać na karetkę? Czy to raczej kwestia osobistej oceny?

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 24 mar 2013, 8:33

W czasie niebytności forum takie atrakcje:
- zima (wiadomo)
- kilka awarii taboru w kluczowych miejscach (średnica, E65...)
- przynajmniej dwa śmiertelne (Rembertów i Praga), jeden poważniejszy (Józefów), jedna kolizja z samochodem (E65)

Ale pewnie atrakcji więcej było.

Nxo
Posty: 644
Rejestracja: 22 lut 2011, 10:42
Lokalizacja: Otwock Mały

Post autor: Nxo » 24 mar 2013, 13:43

oj było było,

Mnie zaczyna martwić t, że coraz częściej 35WE padają i blokują ruch na ponad 30 minut.
Bez wyraźnych przyczyn nagle włącza się awaryjne hamowanie a potem nie da się uruchomić składu. z rozmów zasłyszanych od mechanika z kimś przez telefon to podobno falowniki nie chcą wystartować ale ile w tym prawdy ....

WojtekE65
Posty: 947
Rejestracja: 15 lis 2012, 19:28
Lokalizacja: Legionowo Przystanek

Post autor: WojtekE65 » 24 mar 2013, 14:55

To co pisze Nxo to i mnie spotkało - S1 35WE-??? (odjazd z Zachodniej 16:50) odebrało sygnał "alarm" i zadziałało SHP, ale stał >30minut. Za drugim resetem skorzystałem z momentu kiedy drzwi są aktywne i ze swoją grupką wyskoczyliśmy (przesiadałem się w KML5 113345).

Co do śmiertelnego na Pradze, mnie to wyglądało niestety na samobójstwo - zdarzyło się to w miejscu gdzie nie ma sensu przechodzić przez tory - mniej więcej tam gdzie była lokomotywownia.

Blotny
(plunio7)
Posty: 672
Rejestracja: 26 cze 2010, 20:27
Lokalizacja: Odolany

Post autor: Blotny » 24 mar 2013, 15:53

Nie wiem, ale dla mnie to trochę bez sensu popełniać samobójstwo o 5 nad ranem. Że niby w ostatnim odruchu empatii chciał zdążyć przed porannym szczytem?

Obstawiałbym bardziej (pijanego)-bezdomnego. Od Pragi do Żerania jest sporo pootwieranych włazów do kanałów ciepłowniczych, wokół nich widać wersalki, porozrzucane śmiecie itd.

WojtekE65
Posty: 947
Rejestracja: 15 lis 2012, 19:28
Lokalizacja: Legionowo Przystanek

Post autor: WojtekE65 » 24 mar 2013, 17:02

Ona, 70 lat. To są tylko domysły, ale chyba zbyt podeszły wiek na osobę o takim stylu życia. Chyba więcej szczegółów nie podano do wiadomości publicznej.
Szczyt trochę ucierpiał, np odwołano 113323/203326 (KML), plus dla kierownika pociągu 5126 który wyszedł z pociągu i poinformował pasażerów na Legionowie Przystanek o tym fakcie (5126 był o 07:35, dwie minuty później wg rozkładu miał być 203326). Przez megafony o tym nie mówiono.

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 24 mar 2013, 21:43

WojtekE65 pisze:odebrało sygnał "alarm" i zadziałało SHP
Czyli raczej Radio Stop. Wyłączamy radio, popełniamy... powinno pójść. Ciekawe, co tam mogło zablokować przy takiej akcji w przekształtnikach trakcyjnych. Mały związek.

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8429
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 24 mar 2013, 22:41

:arrow: Kolejne śmiertelne potrącenie na torach w Radomiu. Kolejne, bo na tym odcinku zdarza się to ostatnio raz na kilka tygodni:
http://www.cozadzien.pl/wiadomosci/radom/16176.html

AAdamq
Posty: 489
Rejestracja: 30 lis 2010, 13:27

Post autor: AAdamq » 25 mar 2013, 0:05

przewoz pisze:
WojtekE65 pisze:odebrało sygnał "alarm" i zadziałało SHP
Czyli raczej Radio Stop. Wyłączamy radio, popełniamy... powinno pójść. Ciekawe, co tam mogło zablokować przy takiej akcji w przekształtnikach trakcyjnych. Mały związek.
Wyłaczenie radia nie zawsze przynosi oczekiwany skutek.... w "RADMOR`ach" najskuteczniejszym środkiem jest wymiana/zamiana maniupulatora a w innych modelach? trudno okreslić.
Jest jeszcze jedna mozliwośc zabezpieczenia przed powtarzajacą sie awarią.... ekranowanie przewodu antenowego na odcinku antena - odbiornik.

VLnt7
Posty: 743
Rejestracja: 15 maja 2012, 11:57

Post autor: VLnt7 » 25 mar 2013, 7:54

WWO na teraz: pociągi w kierunku zachodnim stoją. Chyba w którymś na średnicy ktoś zasłabł. 50230 zjechał na peron 5.

ODPOWIEDZ