: 10 paź 2013, 18:56
"W poszukiwaniu elektro" jest z 2009 roku, filmy tego typu jeszcze kogoś śmieszą?kulikowski pisze:Donald Tusk dowiaduje się o Gronkobusie
"W poszukiwaniu elektro" jest z 2009 roku, filmy tego typu jeszcze kogoś śmieszą?kulikowski pisze:Donald Tusk dowiaduje się o Gronkobusie
Ile lat można ta scenę tłuc... Hitler będący Kaczyńskim, Tuskiem, Kwaśniewskim, prezesem Wisły Kraków.... To już nie jest śmieszne - czas na nowe pomysły.kulikowski pisze:Donald Tusk dowiaduje się o Gronkobusie
Był sobie kościół i był sobie burdel po drugiej stronie ulicy. Proboszcz od dawna zabiegał o to, by ten przybytek rozpusty zamknąć, lecz właścicielowi wciąż udawało się jakoś swój interes bez szkody dla zysku prowadzić. Ksiądz groził karą Boską, wyklinał, przeklinał i wzywał wiernych do modlitwy, aby niewygodnego przedsiębiorcę z pomocą Bożą usunąć. Bez efektu. Aż kiedyś przydarzyła się burza, pioruny waliły gdzie popadnie, a jeden rzeczywiście trafił w burdel, który spalił się doszczętnie. Właściciel się nie zastanawiał, tylko z miejsca podał proboszcza do sądu, za to, iż to z jego przyczyny szkodę on sam jako człowiek interesu poniósł. Proboszcz oczywiście zaprzeczył: "To jakiś absurd!", a po jego stronie opowiedzieli się parafianie. Wkrótce spotkali się wszyscy w sądzie. Na rozprawie sędzia rozłożył przed sobą akta, przewertował, potoczył wzrokiem po sali i powiedział: - Nie wiem, co się tu dzieje, ale z tego, co widzę w tych papierach, to mamy tu jednego wlaściciela burdelu, który wierzy w potęgę sił Boskich i setkę parafian wraz z księdzem, którzy temu stanowczo zaprzeczają...!


VID. Ani widu, ani słychu.TranslatorPS pisze: Varšavská Integrovaná Doprava?![]()