: 05 lut 2010, 19:43
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
http://www.zw.com.pl/artykul/446128_Gru ... skiej.html![]()
Grupa wyrostków rozrabiała w tramwaju na Marszałkowskiej
Czterech mężczyzn awanturowało się w tramwaju linii 18.
Motorniczy przejeżdżał akurat ul. Marszałkowską nieopodal miejsca, w którym kilkadziesiąt minut wcześniej doszło do napadu. Na widok policji zatrzymał się i poprosił o interwencję.
Funkcjonariusze siłą wyprowadzili chuliganów z tramwaju - relacjonuje Marcin Gałuszko z TVP Warszawa.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... chal_.html![]()
Pobili pasażera autobusu - "Bo głupio się uśmiechał"
Dwóch bandytów napadło na Pradze na pasażera autobusu. Brutalnie go pobili, ale nie potrafili wyjaśnić policjantom, dlaczego to zrobili.
20-letniemu Sebastianowi M. i 23-letniemu Krystianowi Ł. nie spodobał się jadący z nimi tym samym autobusem 23-latek. Po krótkiej wymianie zdań obaj zaczęli okładać mężczyznę pięściami. Kierowca widząc szamotaninę zatrzymał autobus na przystanku przy ul. Targowej i wezwał policję.
Gdy na miejsce dotarł patrol, pasażerowie stali już przed autobusem. Pobity 23-latek ciągle siedział wewnątrz. Lekarz pogotowia zdecydował, że jego stan jest na tyle poważny, że mężczyznę trzeba zabrać do szpitala.
Sprawcy już dawno uciekli. Na szczęście jeden z pasażerów, który wcześniej namawiał ich, żeby przestali bić, dobrze zapamiętał jak wyglądali. Dzięki podanym przez niego rysopisom, już po kilku minutach udało się złapać obu mężczyzn. Policjanci zauważyli ich w pobliskim przejściu podziemnym. Próbowali jeszcze uciekać na widok mundurowych, ale ostatecznie trafili do celi. Podczas przesłuchania zeznali jedynie, że pobili pasażera, "bo głupio się uśmiechał".
Za pobicie grozi im do trzech lat więzienia. Już wyszli na wolność, będą odpowiadać z wolnej stopy.
http://www.zw.com.pl/artykul/446590_Zma ... _Woli.htmlZmarł policjant zaatakowany na Woli
42-letni policjant zmarł po tym, jak próbował złapać bandytę, który wybił szybę w tramwaju - dowiedziało się "Życie Warszawy". Do zdarzenia doszło na ul. Połczyńskiej przy Forcie Wola.
Według nieoficjalnych informacji, obydwaj bandyci zostali złapani. 18-latka, który rzucił się z nożem na policjanta, zatrzymał inny policjant. Funkcjonariusz akurat przejeżdżał obok miejsca zdarzenia.
Wszystko wydarzyło się około godz. 10.
— Stojący na przystanku mężczyzna rzucił w skład linii 26 pojemnikiem na śmieci — opowiada jeden z policjantów, który jest na miejscu. Z tramwaju wyskoczył 40-letni pasażer i zaczął gonić wandala. Jak dowiedziało się "Życie Warszawy", to Andrzej S., funkcjonariusz z wydziału wywiadowczo-patrolowego Komendy Stołecznej Policji, który akurat był na urlopie. Został zaatakowany przez innego mężczyznę, prawdopodobnie kolegę agresora. Sprawca kilka razy uderzył policjanta nożem w klatkę piersiową.
— Zakrwawiony mężczyzna usiadł na przystanku. Nasi funkcjonariusze udzielili mu pierwszej pomocy — opowiada Krzysztof Mich ze straży miejskiej.
Akcja ratunkowa trwała kilkadziesiąt minut. Mężczyzna stracił bardzo dużo krwi. W stanie ciężkim trafił do szpitala. Zmarł dwie godziny później.
Andrzej S. od 15 lat służył w policji. Osierocił dwoje dzieci. Był rozwiedziony - informuje Marcin Gałuszko z TVP Warszawa.
Na ulicy Połczyńskiej ruch tramwajowy został na ponad godzinę wstrzymany. Teraz odbywa się normalnie.
Relacja wideoTVN Warszawa pisze:Zginął po służbie, bo postawił się chuliganom
12:50 10.02.2010 / TVN Warszawa
![]()
Do krwawej rozprawy doszło krótko po godz. 10 na przystanku tramwajowym przy CH Fort Wola. Pasażer tramwaju postawił się chuliganom, którzy niszczyli pojazd. Jak się okazuje był to policjant po cywilnemu. Jeden z bandytów rzucił się na niego z nożem. Kilkakrotnie ugodził policjanta w klatkę piersiową. Lekarze przez ok. dwie godziny walczyli o jego życie. Niestety policjant zmarł. Jednego z napastników udało się już zatrzymać. Drugi jest poszukiwany.
Z relacji Lecha Marcinczaka wynika, że bójkę rozpoczął mężczyzna, który rzucił koszem na śmieci w okno tramwaju. -Z pojazdu wybiegł wtedy 40-letni mężczyzna i próbował powstrzymać napastnika - opowiada reporter TVN Warszawa.
Zaczęła się szarpanina. Wtedy do akcji włączył się kolega chuligana. Wyciągnął nóż i rzucił się na pasażera. Pchnął go nożem w klatkę piersiową.
![]()
Ofiara w stanie krytycznym
Policjant ciężko ranny padł na chodnik. Ratownicy, którzy szybko dotarli na miejsce zdarzenia próbowali go reanimować. Niestety mimo ich wysiłków mężczyzny nie udało się uratować.
Jak udało się ustalić służył w policji już od 15 lat. Pracował w wydziale wywiadowczo-patrolowym.
Napastnik w rękach policji
Policja potwierdziła już, że przebieg zdarzenia wyglądał prawdopodobnie tak, jak to opisał reporter TVN Warszawa: - Są to wstępne ustalenia - podkreśla jednak Dorota Tietz z biura prasowego KSP.
![]()
Jeden z napastników został już zatrzymany. - Mamy sprawcę, który pchnął mężczyznę nożem - dodaje Tietz. Do zatrzymanego dotarł reporter TVN Warszawa. - Nie miał zbyt wiele do powiedzenia, zapytał tylko czy mężczyzna, którego pchnął nożem żyje - relacjonuje Filip Chajzer.
Trwają poszukiwania drugiej osoby, która brała udział w bójce - ma ok. 30 lat i był ubrany w długą, czarną kurtkę. Policja nie wyklucza jednak, że zatrzymany był jedyną osobą, która brała udział w bójce. - Mamy sprzeczne zeznania świadków. Sprawdzamy nagrania z monitoringu, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości - informuje Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji.
W związku z prowadzoną akcja wstrzymano ruch tramwajów. Także kierowcy musieli się liczyć z utrudnieniami.
SPRAWĘ BADA RÓWNIEŻ REPORTER TVN WARSZAWA FILIP CHAJZER. UDAŁO MU SIĘ M.IN. POROZMAWIAĆ Z NAPASTNIKIEM, KTÓRY ZADAŁ CIOS PASAŻEROWI. WIĘCEJ NA TEN TEMAT W STOLICY O 17:45 W TVN WARSZAWA
Zeby postrzelac do kaczek czy podbic pewnosc siebie?Myślicie, że na tej podstawie, jako kierowca autobusu, dałbym radę uzyskać zgodę na broń palną?
Mnie co innego przeraża- przecież oprócz tego jednego policjanta na przystanku byli inni ludzie - i nikt nie pomógł temu policjantowi.ness pisze:...Oczekuje sie od policjanta ze bedzie nim tez poza sluzba (tutaj na urlopie), a kaze mu sie zdeponowac bron i zostawia golego.
Nawet policjantom i wojskowym odmawiają. I tak to już jest, że zwykły obywatel nie ma dostępu do broni defensywnej, a dla członka półstwiatka dostęp do broni automatycznej jest kwestią czysto finansową...Delfino pisze:Myślicie, że na tej podstawie, jako kierowca autobusu, dałbym radę uzyskać zgodę na broń palną?
Nawet z odległości dwóch metrów ma sens, o ile umiesz się nią posługiwać.ness pisze:Na zdeterminowanego nozownika w dystansie do ~5-7m bron palna nie ma sensu.
To by odpowiadał za zabójstwo, a w najlepszym wypadku za przekroczenie granic obrony koniecznej.Delfino pisze:Jakby kierowca zastrzelił takiego bandziora
Bo ludzie się boją (choć to bzdura - przy 10 osobach nożownik nie ma szansy), a najpewniej po prostu nie chcą reagować... Ja mimo wzystko reaguję, choć samemu miałem nieprzyjemne sytuacje i zdarzało mi się być poturbowanym. Ale zwykle się tylko patrzą.rufio198 pisze:Mnie co innego przeraża- przecież oprócz tego jednego policjanta na przystanku byli inni ludzie - i nikt nie pomógł temu policjantowi.
W chwili gdy sie kogos widzi z bronią to trzeba się odwracać i zwiewać jak najszybciej. Niestety jest to najbezpieczniejsze rozwiązanie i jestem pewien ze policjanci tez sie z czyms takim zgadzają.rufio198 pisze:Mnie co innego przeraża- przecież oprócz tego jednego policjanta na przystanku byli inni ludzie - i nikt nie pomógł temu policjantowi.ness pisze:...Oczekuje sie od policjanta ze bedzie nim tez poza sluzba (tutaj na urlopie), a kaze mu sie zdeponowac bron i zostawia golego.
Chyba, że nie masz możliwości, bo to Ciebie zaatakuje.Rosa pisze:W chwili gdy sie kogos widzi z bronią to trzeba się odwracać i zwiewać jak najszybciej.
Nie powinna. Ale jeśli ktoś ma plany samobójcze, to po co przeszkadzać?Rosa pisze:NIE MOŻE niewyszkolona osoba atakować uzbrojonego przeciwnika, to nie film.
Poszukaj w necie wypowiedzi policjantów z dnia dzisiejszego, a najlepiej jakbyś oglądał Fakty w TVN. Tam była cała ta sytuacja dokładnie opisana. Gnój który zasztyletował policjanta był już przez niego obezwładniony, tylko wtedy z pomocą przyszedł mu kolega. Jak policjant zajął sie kolega gówniarz wyjął nóż i zaatakował policjanta.Rosa pisze:W chwili gdy sie kogos widzi z bronią to trzeba się odwracać i zwiewać jak najszybciej. Niestety jest to najbezpieczniejsze rozwiązanie i jestem pewien ze policjanci tez sie z czyms takim zgadzają.
NIE MOŻE niewyszkolona osoba atakować uzbrojonego przeciwnika, to nie film.