Humor
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
W sumie nie wiem, gdzie to mógłbym dać indziej. W ubiegły czwartek wsiadłem w centrum do pociągu Kolei Mazowieckich (kierunek: Radom), żeby jak zwykle wysiąść sobie na Ochocie. Okazało się, że akurat ten pociąg nie zatrzymuje się po drodze. Pojechałem do Radomia. Brawo ja.
Nie mogłeś wysiąść na Zachodnim?reserved pisze:W sumie nie wiem, gdzie to mógłbym dać indziej. W ubiegły czwartek wsiadłem w centrum do pociągu Kolei Mazowieckich (kierunek: Radom), żeby jak zwykle wysiąść sobie na Ochocie. Okazało się, że akurat ten pociąg nie zatrzymuje się po drodze. Pojechałem do Radomia. Brawo ja.
Informowali o jakichś zmianach w kursowaniu przez Warszawę Centralną tylko jeśli dobrze pamiętam. Mniejsza z tym, ale liczyłem się z tym, że najwyżej gdzieś do Grodziska czy Pruszkowa dojadę, ale że do Radomia, to w życiu bym się nie spodziewał.
Jak się zorientowałem, że najbliższy przystanek w Radomiu, powędrowałem do kierownik pociągu, której mówię o zaistniałym fakcie i w przerażeniu się pytam co zrobić. Ona na to, że nic nie zrobię, przecież ona nie zatrzyma pociągu, muszę jechać do Radomia i się wrócić. I pognała dalej. Ja potem stwierdziłem, że poczekam na nią, aż wróci sprawdzać bilety i zapłacę uczciwie. Ale jakoś nie przychodziła, a pociąg zmienił kierunek jazdy, więc zamiast na przodzie, byłem na tyle, stwierdziłem, że w pociągu bez przystanków raczej już drugi raz nie będzie sprawdzać biletów, więc dojechałem za darmo. 
A potem z powrotem zaliczyłem autobusową komunikację zastępczą i oczekiwanie na odjazd pociągu na zadupiu w Lesiowie o "ciemnej" porze.
Reasumując, mój błąd, ale bardzo zabawny i fajną przygodę miałem.
Odkąd nauczyłem śmiać się z samego siebie, mam ciągle niezły ubaw. A no i koleżanka z Radomia wyszła do mnie na dworzec. 
A potem z powrotem zaliczyłem autobusową komunikację zastępczą i oczekiwanie na odjazd pociągu na zadupiu w Lesiowie o "ciemnej" porze.
Reasumując, mój błąd, ale bardzo zabawny i fajną przygodę miałem.
Tak oczywiście, mogła zatrzymać pociąg bo biedny reserved nie patrzył w jaki pociąg wsiada, weź no nie staraj się żartować bo to nawet nie jest śmieszne. Swoją drogą kiedyś jak ktoś mi wsiadł do autobusu i po chwili domagał się wypuszczenia, bo on źle wsiadł to rzucałem tekstem czy do pociągu też wsiada nie patrząc na jakich stacjach się zatrzymuje. Teraz już wiem, że tacy ludzie jednak są i nigdy już nie użyję tego tekstu.
