: 20 gru 2009, 16:37
A czy przypadkiem Centrum Optyki nie przeniosło się w inne miejsce?
Jest to bodajże przewidziane do wprowadzenia.NR pisze:Czy nielogiczne było by zmienienie nazwy ZP CENTRUM OPTYKI na CH PROMENADA ?
Hint: ulica Częstochowska, w przeciwieństwie do wymienionych obiektów, znajduje się na niearchiwalnych planach miasta.MeWa pisze:na pewno nie mniej niż Częstochowska![]()
JKTpl pisze:żoljọ kürịreserved pisze:A jak się to czyta?
fik pisze:Hint: ulica Częstochowska, w przeciwieństwie do wymienionych obiektów, znajduje się na niearchiwalnych planach miasta.MeWa pisze:na pewno nie mniej niż Częstochowska![]()
Marketingowe nazwy osiedli nadawać tylko w ostateczności, albo po kilkudziesięciu latach, jeśli będą w jakikolwiek sposób rozpoznawalne.MZ pisze:Wydaje mi się jednak, że lepszym rozwiązaniem byłaby nazwa ZIELONE ZACISZE.
To akurat (w porównaniu do wielu innych) jest rozpoznawalne...Gdabski pisze:Marketingowe nazwy osiedli nadawać tylko w ostateczności, albo po kilkudziesięciu latach, jeśli będą w jakikolwiek sposób rozpoznawalne.MZ pisze:Wydaje mi się jednak, że lepszym rozwiązaniem byłaby nazwa ZIELONE ZACISZE.
Gdabski pisze:Marketingowe nazwy osiedli nadawać tylko w ostateczności, albo po kilkudziesięciu latach, jeśli będą w jakikolwiek sposób rozpoznawalne.
wg tej zasady "Rzymowskiego" powinno stać się "Galerią Mokotów".Marketingowe nazwy osiedli nadawać tylko w ostateczności, albo po kilkudziesięciu latach, jeśli będą w jakikolwiek sposób rozpoznawalne.
To jest nierozstrzygalne. Bo chyba mniej uczęszczane i prestiżowe miejsca jak CH Reduta czy Blue City mają "swoje" przystanki (abstrahując od tego, czy leżą one na terenie czy poza), a GM nie. Femina i Ochota mają - Muranów i Luna nie. Os. Derby VI ma - os. Zielony Nugat nie ma. Itp., itd. Są - oprócz zachowania status quo - chyba dwie drogi: albo "wolny rynek" (co może jednak skończyć się niebezpiecznie, bo ten, kot da więcej przeforsuje nazwę niekoniecznie oddajacą "ducha miejsca"), albo oparcie się na badaniach wśród pasażerów, którzy wskażą najbardziej charakterystyczne miejsce w danej okolicy. Ale w formie dyskretnej, a nie plebiscytu, bo będzie jak z "Legią", na która koniecznie chciano przerobić "Torwar". Oczywiście pierwszeństwo należałoby przyznać nazwom jednak "geograficznym".rosier pisze:wg tej zasady "Rzymowskiego" powinno stać się "Galerią Mokotów".
Akurat w terenie istnieje ulica o tej nazwie.Gdabski pisze:Marketingowe nazwy osiedli nadawać tylko w ostateczności, albo po kilkudziesięciu latach, jeśli będą w jakikolwiek sposób rozpoznawalne.MZ pisze:Wydaje mi się jednak, że lepszym rozwiązaniem byłaby nazwa ZIELONE ZACISZE.
wg mnie przystanki należy nazywać tak, aby jak największa ilość pasażerów orientowała się, do czego dany przystanek im się 'przyda'. A GM jest dużo bardziej rozpoznawalna niż Rzymowskiego (cokolwiek o tym fakcie nie myśleć).drapka pisze:To jest nierozstrzygalne. Bo chyba mniej uczęszczane i prestiżowe miejsca jak CH Reduta czy Blue City mają "swoje" przystanki (abstrahując od tego, czy leżą one na terenie czy poza), a GM nie. Femina i Ochota mają - Muranów i Luna nie. Os. Derby VI ma - os. Zielony Nugat nie ma. Itp., itd. Są - oprócz zachowania status quo - chyba dwie drogi: albo "wolny rynek" (co może jednak skończyć się niebezpiecznie, bo ten, kot da więcej przeforsuje nazwę niekoniecznie oddajacą "ducha miejsca"), albo oparcie się na badaniach wśród pasażerów, którzy wskażą najbardziej charakterystyczne miejsce w danej okolicy. Ale w formie dyskretnej, a nie plebiscytu, bo będzie jak z "Legią", na która koniecznie chciano przerobić "Torwar". Oczywiście pierwszeństwo należałoby przyznać nazwom jednak "geograficznym".
Adam G. pisze:Rzymowskiego stanowczo powinno się nazywać "Galeria Mokotów"!
tak, bo moloch zwiększa pięciokrotnie wymiany pasażerskie w danym zespoleSindbad pisze:![]()
![]()
Czy każdy wybudowany moloch ma zmieniać nazwę przystanku