Strona 36 z 147

: 27 cze 2012, 13:24
autor: BJJ
Wolfchen pisze:
R-9 Chełmska pisze:Przecież z podatków część kasy idzie do miejsca zameldowania...
Jesteś pewny? ZTCW to z PITu wszystko leci do USa, w którym się składa zeznanie... :-k
Do US miejsca zameldowania/zamieszkania idzie 30%. 70% idzie wyżej, do dużego wspólnego wora.

I powtarzam, na Białołęce jest zameldowanych ok. 90.000 osób. W całej Warszawie jest 250.000 niezameldowanych, na stałe mieszkających. Ilu z tych 250.000 może przypadać na Białołękę? 10, 20, 30, 50.000? A reszta?

: 27 cze 2012, 13:26
autor: Stary Pingwin
Meldunek u ojców przydaje się przy sprawach spadkowych typu mieszkał z rodzicami i pomagał na gospodarce.

: 27 cze 2012, 13:50
autor: BJJ
"Na przykład Białołęka

- Musimy zapewnić miejsca w szkołach wszystkim dzieciom, niezależnie od tego, czy są zameldowane i gdzie ich rodzice płacą podatki - mówi Piotr Jaworski, wiceburmistrz Białołęki. - Zameldowanych na stałe na Białołęce jest 90,5 tys. osób. Płacących podatki według rejestru podatników urzędu skarbowego jest około 100 tys.A my oceniamy, że faktycznie mieszka w dzielnicy 130-140 tys. osób. Budując szkoły, przedszkola, żłobki, przychodnie musimy zapewnić w nich określoną liczbę miejsc, w proporcji do liczby ludności faktycznie mieszkającej."

pozostaje ponad 200.000 "warszawiaków" korzystających np. z komunikacji zbiorowej, do których dopłaca 100.000 mieszkańców Białołęki, płacących tutaj podatki.

: 27 cze 2012, 14:04
autor: PePe
BJJ pisze:pozostaje ponad 200.000 "warszawiaków" korzystających np. z komunikacji zbiorowej, do których dopłaca 100.000 mieszkańców Białołęki, płacących tutaj podatki.
na razie była dyskusja porównująca rejon Białołeki z Żoliborzem - jak rozciągniemy to na całą Warszawę to oczywiście że wszystkie porównania biorą w łeb i skomplikowanie systemu komunikacyjnego również

: 27 cze 2012, 14:29
autor: person
BJJ pisze:pozostaje ponad 200.000 "warszawiaków" korzystających np. z komunikacji zbiorowej, do których dopłaca 100.000 mieszkańców Białołęki, płacących tutaj podatki.
Boże (tudzież adminie), ja tych mesjańskich bzdur nie mogę już czytać.

(Nawiasem mówiąc - czy jeszcze nie nudzą was kolejne dyskusje nt. tutejsi vs przyjezdni?)

: 27 cze 2012, 14:47
autor: BJJ
person pisze: Boże (tudzież adminie), ja tych mesjańskich bzdur nie mogę już czytać.
(Nawiasem mówiąc - czy jeszcze nie nudzą was kolejne dyskusje nt. tutejsi vs przyjezdni?)
To tylko hiperbola. Nie trzeba tak sobie podnosić ciśnienia.
Ja nie mogę słuchać bzdur, jakoby Białołęka to był wrzód na zdrowej warszawskiej tkance.
Białołęka niczym jakoś specjalnie nie odstaje od średniej warszawskiej i nie widzę powodu, by traktować ją gorzej. Także w sensie komunikacyjnym. Szczególnie, że wschodnia Białołęka - ta najbardziej pokrzywdzona - wywiązuje się, myślę, ze swojego obowiązku podatkowego z nawiązką.

Ale ok. EOT.

: 27 cze 2012, 15:03
autor: fik
BJJ pisze: - Musimy zapewnić miejsca w szkołach wszystkim dzieciom, niezależnie od tego, czy są zameldowane i gdzie ich rodzice płacą podatki - mówi Piotr Jaworski, wiceburmistrz Białołęki. - Zameldowanych na stałe na Białołęce jest 90,5 tys. osób. Płacących podatki według rejestru podatników urzędu skarbowego jest około 100 tys.A my oceniamy, że faktycznie mieszka w dzielnicy 130-140 tys. osób. Budując szkoły, przedszkola, żłobki, przychodnie musimy zapewnić w nich określoną liczbę miejsc, w proporcji do liczby ludności faktycznie mieszkającej."
BJJ pisze:Białołęka niczym jakoś specjalnie nie odstaje od średniej warszawskiej
90/140=64% mieszkańców Białołęki jest zameldowanych.
1740/1960=88% mieszkańców Warszawy jest zameldowanych.

Ta.

: 27 cze 2012, 15:29
autor: BJJ
fik pisze:
90/140=64% mieszkańców Białołęki jest zameldowanych.
1740/1960=88% mieszkańców Warszawy jest zameldowanych.

Ta.
1720/1970 = 87% zameldowanych w Warszawie

poza tym
100/130(140) = 71-77% płaci podatki w Warszawie.

I sprawa numer dwa - jak duże podatki płacą żoliborscy, mokotowscy, prascy emeryci?

To jest chyba dość skomplikowana sprawa, system naczyń połączonych i zwalanie winy na .... (nie powiem tego słowa) jest niepoważne.

Warto też rzucić okiem na te dane:
http://www.zyciewarszawy.pl/galeria/2,1,646175.html

Może należałoby się uczepić Wilanowa, Bemowa, Rembertowa czy Ursynowa, które mimo mniejszych dochodów mają większe wydatki na inwestycje.

Przeciętnie białołęczanin daje do kasy miasta 1037 zł. Inwestowane z tego jest 318 zł.

: 27 cze 2012, 15:33
autor: Wolfchen
BJJ pisze:I sprawa numer dwa - jak duże podatki płacą żoliborscy, mokotowscy, prascy emeryci?
Dokładnie takie same stawki, jak inni obywatele - podatek dochodowy jest zależny od osiąganego dochodu... 8-(

: 27 cze 2012, 16:26
autor: aqqaqq
Wolfchen pisze:Dokładnie takie same stawki, jak inni obywatele - podatek dochodowy jest zależny od osiąganego dochodu... 8-(
Stawka podatku zależy od dochodu - w dzielnicach bogatszych, mieszkańcy oddają (średnio) większy odsetek swoich dochodów w formie podatku.

W 2012r stawki podatkowe wynoszą:
  • do 85'528 zł 18% minus kwota zmniejszająca podatek 556 zł 02 gr
    powyżej 85'528 zł - 14'839,02zł plus 32% nadwyżki ponad 85'528 zł
Podatek dochodowy trafia do miejsca zamieszkania (nie zameldowania, choć zwykle jest z nim tożsame), które podatnik wskazuje w druku NIP-3.

PS. Takie same stawki płaciliby, gdyby w PL obowiązywał system podatku pogłównego ;)

: 27 cze 2012, 16:35
autor: BJJ
otóż to. a średnia emerytura jest dużo niższa od średniej pensji. no, może nie żoliborska. ale uśredniając, to chyba jednak będzie na niekorzyść emerytów.

: 27 cze 2012, 17:52
autor: pawcio
Może jednak wróćcie do tematu komunikacji? Bo na tematy socjologiczne, to ani miejsce, ani Wasze możliwości pozyskania danych.

: 27 cze 2012, 18:09
autor: Dantte
BJJ pisze:A w 2020 powinno być tak.
(obrazek)
Czyli co, raz ktoś wspomniał o metrze na Białołękę, i już jest wasze i nogami go bronicie?
Dżizas, zbudowanie tam metra to chyba najgorszy pomysł, jaki w ratuszu wymyślono. Najpierw niech tam zbudują jakieś drogi, żeby do stacji metra były dojazdy, a nie jednopasmówki bez jakiejkolwiek sygnalizacji, z niebezpiecznymi przejściami etc.
No, ale EOT, bo mnie zaraz cała Białołęka zje.

: 27 cze 2012, 18:55
autor: BJJ
Najlepiej nic nie planować i nie budować poza granicami Warszawy z 1975, a może nawet z 1916 i patrzeć co się stanie. To się właśnie dzieje.
W PRL jednak się bardziej myślało.
Obrazek
Dziś na Derbach-Lewandowie mieszka jakieś 20.000 ludzi. 20.000 więcej niż mieszkało na Kabatach, gdy stację oddano do UŻYTKU, a nie napomknięto o jej budowie.
Mamy w plecy już 10 lat. Czekamy dłużej?

: 27 cze 2012, 19:15
autor: Wolfchen
Podstawowa różnica jest taka, że na południowym Ursynowie były wtedy pola, metro budowano tanią metodą odkrywkową, zaś dzięki temu, że była to dzielnica rozplanowana, to nie było problemów z w miarę logicznym rozplanowaniem dojazdów. Obecnie Białołęka (pomijając Tarchomin) już straciła szansę na zmianę parametrów sieci ulicznej, bo każdy kawałek pola jest zabudowywany w sposób kompletnie chaotyczny - i to jest główny powód tego, że nawet chcąc, to tam się nie da nic zrobić z komunikacją. Za późno.

A metro by to tylko pogorszyło.