: 19 kwie 2011, 14:34
Przepraszam, że długi tekst cytuję, ale chciałem odwołać się do mojej skargi, którą wysłałem 19 marca do ZTM-u na kierowcę MZA.. pisałem o tym 19 marca w tym temacie:
Racja, nie wywalili go z pracy, ale nie to było moim zamiarem, nie chciałem życzyć źle temu kierowcy, wręcz przeciwnie. Dziś dostałem list polecony z MZA o następującej treści:
Możecie mówić, że to tylko pismo, że napisali co mieli napisać a ta rozmowa polegała na "nununu", ale ja jestem naprawdę miło zaskoczony i usatysfakcjonowany odpowiedzią Miejskich Zakładów Autobusowych. 
Pisaliście mi wtedy, że żadnych konsekwencji nie będzie, że moją skargę będą mieli gdzieś.Nie no, to co dziś zobaczyłem to już był szczyt totalnego chamstwa i buractwa kierowcy. Rzecz dzieje się na linii 506, wozu i brygady przytaczać nie będę, to podam w oficjalnej skardze do ZTM-u. Dodam tylko, że to jeden z nowych Manów przegubowych. W autobusie przy drugich drzwiach stoi pan (na oko koło 50-60 lat). Najczystszy to on nie był, ale nie powiedziałbym, żeby to był jakiś bezdomny (zresztą nawet jeśli to nie usprawiedliwia to zachowania tego kierowcy). Kierowca pozamykal wszystkie drzwi, ale tych drzwi zamknąć nie mógł, ze względu na to, że ten pan był za blisko drzwi. Ten pan nie wiedział nic zapewne o czujnikach przy drzwiach, więc widząc, że kierowca nei może zamknąc lekko chciał pociągnąć drzwi (myslał, że tym pomoże kierowcy). Ale drzwi nie reagowały więc stał dalej. I kierowca do niego z kabiny na cały głos "odejdź od drzwi ty kurwo!". Dopiero potem jakaś pani powiedziała grzecznie do niego (bo on nie usłyszał kierowcy), że musi odejść od drzwi, pan grzecznie się odsunął.
Ja takiego chamstwa kierowców tolerować nie będę i mam nadzieję, że ten kierowca długo sobie nie pojeździ.
Racja, nie wywalili go z pracy, ale nie to było moim zamiarem, nie chciałem życzyć źle temu kierowcy, wręcz przeciwnie. Dziś dostałem list polecony z MZA o następującej treści:
- W związku z Pana skargą przesłaną pocztą e-mail w dniu 19.03.2011r., dotyczącą niewłaściwego zachowania kierowcy autobusu linii 506 uprzejmie informujemy, że zakończone zostało postępowanie wyjaśniające w powyższej sprawie. Pracownik nie przyznał się do postawionych zarzutów, niemniej przeprowadzono z nim rozmowę na temat wymogu traktowania pasażerów z należytym szacunkiem i życzliwością. Ponadto kierowca został poinformowany, że aroganckie bądź wulgarne zachowanie jest niedopuszczalne podobnie jak inne zachowania powodujące zakłócenie spokoju podróżującym i powtórzenie się podobnego zachowania może spowodować zastosowanie surowych konsekwencji służbowych do rozwiązania umowy o pracę włącznie. Dziękujemy Panu za przekazanie uwagi odnośnie zachowania naszego pracownika. Jednocześnie informujemy, że dokładamy wszelkich starań, aby kierowcy prowadząc nasze autobusy przestrzegali obowiązujących przepisów, a podobne sytuacje nie miały miejsca. Podpisano: Wojciech Ulikowski, p.o. Dyrektor Biura Zarządu i Strategii MZA.