Strona 36 z 60

: 01 cze 2011, 16:14
autor: fik
Arnise pisze:I nie, nie mówię, że wszyscy zatrudnieni w tym sektorze pracują w godzinach innych niż 8(9)-16(17) pon-pt, ale spory odsetek tak właśnie pracuje.
To znaczy jaki spory odsetek? :>

: 01 cze 2011, 16:17
autor: Piottr
fik pisze:Znasz jakieś miasto świata, w którym zbiorkom jest całkowicie urynkowiony? Z chęcią wybiorę się na wycieczkę, nie mam jeszcze planów na urlop 2012.
Nie chcę strzelać, ale chodzi mi po głowie Ameryka Południowa, był gdzieś kiedyś taki artykuł o modelu komunikacji całkowicie zderegulowanej, ale nie mogę znaleźć.

: 01 cze 2011, 16:20
autor: fik
Santiago de Chile. Już z tego zrezygnowali.

: 01 cze 2011, 16:36
autor: Arnise
fik pisze:
Arnise pisze:I nie, nie mówię, że wszyscy zatrudnieni w tym sektorze pracują w godzinach innych niż 8(9)-16(17) pon-pt, ale spory odsetek tak właśnie pracuje.
To znaczy jaki spory odsetek? :>
Nie wiem jaki dokładnie odsetek sektora edukacyjnego jest zatrudniony w pionie nauczania i w przemyśle wydawniczym akademickim.

: 01 cze 2011, 16:42
autor: fik
Na szczęście UW podaje takie dane:
Dane dotyczące pracowników pełnozatrudnionych wg stanu na dzień 31.12.2010

ogółem: 6214

nauczyciele akademiccy ogółem: 3244
(w tym):
1. pracownicy naukowo-dydaktyczni i naukowi:
- profesorowie łącznie 853
- docenci 113
- adiunkci 1582
(w tym z habilitacją:) 225
- asystenci 120

2. pracownicy dydaktyczni:
- starsi wykładowcy 326
- wykładowcy 176
- lektorzy 52
- dyplomowani bibliotekarze i pracownicy informacji naukowej 13
- instruktorzy 9
No, jak te trzy tysiące zrezygnują ze zbiorkomu, to wpływy do kasy miejskiej tak zmaleją, że hoho.

: 01 cze 2011, 16:57
autor: Arnise
fik pisze:Na szczęście UW podaje takie dane:
Dane dotyczące pracowników pełnozatrudnionych wg stanu na dzień 31.12.2010

ogółem: 6214

nauczyciele akademiccy ogółem: 3244
(w tym):
1. pracownicy naukowo-dydaktyczni i naukowi:
- profesorowie łącznie 853
- docenci 113
- adiunkci 1582
(w tym z habilitacją:) 225
- asystenci 120

2. pracownicy dydaktyczni:
- starsi wykładowcy 326
- wykładowcy 176
- lektorzy 52
- dyplomowani bibliotekarze i pracownicy informacji naukowej 13
- instruktorzy 9
No, jak te trzy tysiące zrezygnują ze zbiorkomu, to wpływy do kasy miejskiej tak zmaleją, że hoho.
Biorąc pod uwagę, że cały jeden Instytut Historyczny może się poszczycić ponad 150-osobową kadrą dydaktyczną, a jest jednym z kilkudziesięciu instytutów jakoś w te 3 tys. nie za bardzo wierzę (kluczowe jest tu określenie pełnozatrudniony)

Aha. No i oczywiście do UW trzeba dodać zatrudnionych na PW, UM, WAT, także jakichś uczelniach prywatnych, PAN itd., oraz dużą ilość wydawnictw: Semper DiG, Neriton, PWN, PWM, Czytelnik, PIW, WSiP itd.

Zresztą - co ja Ci tłumaczę, wiesz lepiej jakie są bolączki w mojej branży niż ja, nieprawdaż?

: 01 cze 2011, 19:12
autor: Bastian
Arnise pisze:jakoś w te 3 tys. nie za bardzo wierzę
Fajnie, że wreszcie ktoś to wie, bo UW to same bzdury pisze! :dance:


Mam dość tego forum :mur: Czas coś zrobić...

: 01 cze 2011, 19:19
autor: Arnise
Bastian pisze:
Arnise pisze:jakoś w te 3 tys. nie za bardzo wierzę
Fajnie, że wreszcie ktoś to wie, bo UW to same bzdury pisze! :dance:
Ale o co chodzi... tak trudno zrozumieć, że osoby pracujące w branży edukacyjnej to nie tylko osoby na pełnym etacie?

: 01 cze 2011, 19:26
autor: fik
Arnise pisze: Zresztą - co ja Ci tłumaczę, wiesz lepiej jakie są bolączki w mojej branży niż ja, nieprawdaż?
Nie, lepiej wiem, jaki jest modal split podróży w zależności od rodzaju biletu.

Swoją drogą, bardzo śmieszne jest to, że moja Mama pracuje na UW, pracowała w PIWie i dwóch pomniejszych wydawnictwach prywatnych, Ojciec zaś był znanym dziennikarzem, obecnie dorabia do renty DTP, więc conieco o temacie wiem.

: 01 cze 2011, 19:32
autor: Arnise
fik pisze:
Arnise pisze: Zresztą - co ja Ci tłumaczę, wiesz lepiej jakie są bolączki w mojej branży niż ja, nieprawdaż?
Nie, lepiej wiem, jaki jest modal split podróży w zależności od rodzaju biletu.

Swoją drogą, bardzo śmieszne jest to, że moja Mama pracuje na UW, pracowała w PIWie i dwóch pomniejszych wydawnictwach prywatnych, Ojciec zaś był znanym dziennikarzem, obecnie dorabia do renty DTP, więc conieco o temacie wiem.
??? No to nie rozumiem skąd Twoje pytania, skoro jak rozumiem wiesz o "pracy w domu" i "dniach bez zajęć"?

: 01 cze 2011, 19:39
autor: fik
Arnise pisze: ??? No to nie rozumiem skąd Twoje pytania, skoro jak rozumiem wiesz o "pracy w domu" i "dniach bez zajęć"?
A ja nie rozumiem, skąd twój pogląd, że tak pracuje i tak podróżuje znaczący odsetek pasażerów.

: 01 cze 2011, 19:41
autor: Arnise
fik pisze:
Arnise pisze: ??? No to nie rozumiem skąd Twoje pytania, skoro jak rozumiem wiesz o "pracy w domu" i "dniach bez zajęć"?
A ja nie rozumiem, skąd twój pogląd, że tak pracuje i tak podróżuje znaczący odsetek pasażerów.
Ale ja nigdzie nic takiego nie napisałem. Pisałem o odsetku pracowników branży edukacyjnej. Trudno żeby reszta mnie interesowała.

: 01 cze 2011, 19:43
autor: fik
Cytuję:
Arnise pisze:Jest pewna grupa osób jeżdżąca do pracy na 20 minutówkach, bo wypada taniej niż kupno miesięcznego - no i nie ma niebezpieczeństwa, że własne dane dostaną się w ręce firmy. (...) Dodatkowo, przecież ta podwyżka nie spowoduje zmniejszenia dotacji w w takiej wysokości jak planowano - właśnie z powodu odpływu takich osób.
Z tego wprost wynika, że jest to grupa osób na tyle duża, aby znacząco zmniejszyć wpływy z biletów dzięki rezygnacji ze zbiorkomu.

: 01 cze 2011, 19:46
autor: Arnise
fik pisze:Cytuję:
Arnise pisze:Jest pewna grupa osób jeżdżąca do pracy na 20 minutówkach, bo wypada taniej niż kupno miesięcznego - no i nie ma niebezpieczeństwa, że własne dane dostaną się w ręce firmy. (...) Dodatkowo, przecież ta podwyżka nie spowoduje zmniejszenia dotacji w w takiej wysokości jak planowano - właśnie z powodu odpływu takich osób.
Z tego wprost wynika, że jest to grupa osób na tyle duża, aby znacząco zmniejszyć wpływy z biletów dzięki rezygnacji ze zbiorkomu.
O znaczności nic nie pisałem. Pisałem o zmniejszeniu (o ile - tego nie napisałem)

: 01 cze 2011, 19:48
autor: fik
Skoro zmiana miałaby być odczuwalna, musi być znacząca. Przecież nikt nie planuje wysokości wpływów po podwyżce co do złotówki, tylko raczej co do dziesiątek tysięcy złotych =; Naprawdę tak ciężko napisać "zagalopowałem się i palnąłem głupotę"?