Rośnie popyt na linie nocne w mojej okolicy

Czyli Nadarzyn.
I to na tyle popyt w nocnych ze już dwie osoby zrezygnowały z wynajmu pokoju kiedy dowiedziały sie ze nocne nie przyjeżdżają. To samo też inni. Nikt tu nie chce żyć jak w sypialni.
Ogólnie zapotrzebowanie jest tylko na dwa kursy nocą. więcej nie trzeba. ważne by były bo na pieszo z Janek iść.. to już lepiej przespać sie na Okęciu na 733 do 3:50.
Próbowałem sobie to rozrysować i wyszło mi że:
- N38 dociągnąć na paluch i postój na Okęciu. Czyli po prostu wariantowy podjazd na Paluch. Zajmowanie przystanków równoległych do Al. Krakowskiej.
- N88 dociągnąć tylko do Pl. Poniatowskiego i wycofać podjazdy na paluch.
Argumentacja:
Nie wiem jak wygląda wykorzystanie pasażerskie na obu liniach ale z domyśleń.
Od Raszyna do janek to sa same pola. same janki też jakaś gigantyczną wsią nie są. dodatkowo Janki nie działają po 23:00. Weic linia nocna tam chyba na pusto jeździ. albo dla desperatów którzy chcą pieszo iść te kilka kilometrów nocą. a i nie zawsze też są w stanie

A Nadarzyn to jak by nie patrzeć to ponad 3,500 mieszkańców. I w dość niskiej średniej wieku i też chcą prowadzić nocne życie. Dlatego po prostu przedłużyć podjazdy z Janek do Nadarzyna tylko do Pl. Poniatowskiego. I to wystarczyło by o północy i o 2.00
Brygadowo nie zmienia się nic.