A może prawo powinno działać, a nie prewencja.
Pamiętam trzeźwe poranki i korki z tego powodu.
Policja mnie zatrzymuję z powodu przekroczenia przepisów, a nie kontrola i pan policjant słyszy że mam luzy w kierownicy, tak miałem w czasach 90-tych.
Po 15 -tu minutach negocjacji Pan Policjant ogłuchł.
Koło mojego domu policja prewencyjnie trzepie tornistry 13,14-stolatkom. Nie prewencja, żeby podbić statystyki, to naciąganie że policja czuwa.
Tak, zwalniam jak widzę koguty może wypadek, trzeba tępić wszelkie wykroczenia, gzieś tu pisałem żeby za przekroczenie o 50 km zabierać prawko na jakiś czas, ale prewencja jest odbieraniem wolności.
Noż się wkurzyłem, ale trzeba uczyć ludzi odpowiedzialności za siebie, a nie policję stawiać na każdym rogu.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .