Bastian pisze:Może de iure, bo de facto ma się całkiem nieźle.
Szkoda, że de facto jest taki dziadowski

Zresztą mam wrażenie, że obecna nazwa stacji metra przyjęła się także jako punkt orientacyjny dla tej okolicy i pętli.
MZ pisze:ZEA_R-0 pisze:A pewnie i tak nigdzie tego nie przekazali.

Bo chyba nawet tego nie zrozumieli, skoro napisałeś o istniejącej stacji WILANOWSKA, a oni z szablonu odpisali Ci o "nazwie stacji
budowanej II linii metra"

.
Zresztą wyzywa odpowiadających mu na pytania, a sam nawet nie wie, do kogo skierować pytanie...
Notabene, nawet jeśli przekazali "propozycję" dalej, to Zespół Nazewnictwa Miejskiego, ani Podkomisja Nazewnictwa nie musiały nawet kiwnąć palcem. Teraz każda propozycja z nazwą musi być podparta odpowiednią liczbą podpisów. I bardzo dobrze - nie muszą się zajmować wszystkimi bzdurnymi propozycjami.
Bastian pisze:Ale przede wszystkim to stacja się nazywa Wilanowska, a nie ulica w tym miejscu. Jakkolwiek nie jestem entuzjastą tej nazwy, to moim zdaniem nie do końca słusznie zakładacie, że pochodzi ona od ulicy. W Rosji nazwy stacji są bytami niezależnymi. Mogła by być stacja Południowa albo Lema, może być i Wilanowska - jako ta, z której się jedzie do Wilanowa.
W Pradze podobnie - i tam wiele nazw jest przymiotnikowych.
Zresztą jak się prześledzi historie nazw stacji metra w kilku innych systemach metra, np. w Londynie, można dojść do podobnych wniosków. Wiele nazw zaczyna funkcjonować jako niezależne byty.