Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.

Jak kształtować układ komunikacyjny?

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 05 sie 2009, 23:45

Tm pisze:
Glonojad pisze:Myślę, że nie studiowałeś raczej prawa energetycznego :p
A co tam takiego jest?
Bizantyjskie wręcz zasady wzajemnych rozliczeń. W obecnym układzie miałoby to szansę udać się wyłącznie przy wydzieleniu infrastruktury z zasilaniem z TW i wepchnięciu jej do ZDM i rozłączeniu funkcji przewoźnika od utrzymującego infrastrukturę. Wtedy można by nawet zrobić taki myk, że prąd dla przewoźników ZTM jest za darmo - w ogóle by się go im nie sprzedawało, więc i nie trzeba by się ze sprzedaży rozliczać. No i klima by pewnie zawsze działała w prywatnych tramwajach :D - nawet PKS Grodzisk...

Jest tylko jeden, drobniusi problem - rozdzielenie kasy za przewozy od budżetu na remonty torowisk spowoduje, że zarządzającemu infrą nie musi zależeć na jej super utrzymaniu...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Petroniusz
Posty: 638
Rejestracja: 14 gru 2005, 7:44
Lokalizacja: Gocław

Post autor: Petroniusz » 06 sie 2009, 8:04

Glonojad pisze:Jest tylko jeden, drobniusi problem - rozdzielenie kasy za przewozy od budżetu na remonty torowisk spowoduje, że zarządzającemu infrą nie musi zależeć na jej super utrzymaniu...
Czyli jak z naszymi wiaduktami, jak już się będą sypać, to zacznie się coś robić - np. będzie można puszczać tylko solówki.
Poza tym, co z zajezdniami? Tu nie zaczniesz od kawałka placu, jednego kanału i 2 pomp.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 06 sie 2009, 8:41

No, zajezdnię nową musiałby sobie prywaciarz zbudować. I dociągnąć tory (po których w związku z tym tylko on mógłby jeździć, jeśli on by je wybudował - a czy energię płaciłoby miasto?).

No i załóżmy, że byśmy mieli te przetargi. Część zajezdni stałaby pusta - w wypadku, gdyby przewoźnik nie wygrał przetargu, to będzie stała.

Nie, nie pasuje mi to zupełnie. To jest klasyczny przykład naturalnego monopolu - może gdyby zasięg sieci był większy, obejmował tereny podmiejskie...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
rubeus
Posty: 437
Rejestracja: 23 sty 2006, 20:24
Lokalizacja: Ursynów/Kabaty
Kontakt:

Post autor: rubeus » 06 sie 2009, 10:37

Glonojad pisze:No, zajezdnię nową musiałby sobie prywaciarz zbudować. I dociągnąć tory (po których w związku z tym tylko on mógłby jeździć, jeśli on by je wybudował - a czy energię płaciłoby miasto?).

No i załóżmy, że byśmy mieli te przetargi. Część zajezdni stałaby pusta - w wypadku, gdyby przewoźnik nie wygrał przetargu, to będzie stała.
W teorii można by zrobić przetarg na przyszłe usługi - wtedy zwycięzca, miałby odpowiednio długi czas na rozpoczęcie ich świadczenia i buodwę infrastruktury oraz - co ważne zakup taboru. bo chyba z tramami, nie da się tak prosto jak z autobusami ?

Nie, nie pasuje mi to zupełnie. To jest klasyczny przykład naturalnego monopolu - może gdyby zasięg sieci był większy, obejmował tereny podmiejskie...
Myślmy prespektywicznie np. tramwaj do Ząbek czy Piaseczno mógłby być prywatny

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 06 sie 2009, 10:39

Mógłby, ale czy to byłoby taniej? Mam spore wątpliwości.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

ness
Posty: 960
Rejestracja: 13 lut 2007, 20:19
Lokalizacja: pro-Q3dm6

Post autor: ness » 10 sie 2009, 22:10

Imho powinien raz do roku wpadac audyt, przetrzepac papiery w firmie i to co wyniuchal upublicznic.
Z kontrola kosztow nie byloby problemu :>

To samo sie tyczy MZA i reszty spolek miejskich.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 10 sie 2009, 23:19

No i od czasu podpisania umowy wieloletniej z TW dokładnie tak to jest zrobione. Zresztą to jedyna spółka miejska z taką umową (no, SKM zdaje się tez ma - na nieistniejącą jeszcze linię do lotniska).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Andrzej
Posty: 1518
Rejestracja: 15 gru 2005, 22:11

Post autor: Andrzej » 11 sie 2009, 20:43

Rosa pisze:
Jarek pisze: Od dłuższego czasu stawia się na częstotliwość i ułatwienia przesiadek.
No dobra, to gdzie i kiedy można zobaczyc te "ułatwienia przesiadek"? Słodowiec, Młociny, Centrum, Witosa, Plowiecka, Wiatraczna?
Nigdy.
Stacji metra Ci nie przesuną, a skrzyżowania robi się ogromne.
Zwłaszcza lokalizacja Słodowca jest zrobiona tak, by obrzydzić życie, a potem się dziwą - czemu ci ludzie nie chcą się przesiadać? Może dlatego, że nie chce im się ze Słodowca drałować do przystanków i żaden chodniczek (wybudowany też na około) nie rozwiąże sprawy.

NR
(tygrys)
Posty: 1938
Rejestracja: 03 gru 2007, 8:53
Lokalizacja: Dzielnica Bemowo m. st. Warszawy

Post autor: NR » 12 sie 2009, 2:02

Spacer dla zdrowia
Prawda jest taka ze ludzie się przyzwyczaili do pojazdu pod nos, a tu trzeba się przejść...

reserved
Posty: 13967
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 12 sie 2009, 5:26

Sęk w tym, że nie każdy ma czas tak spacerować.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 12 sie 2009, 7:55

Natomiast każdy ma czas czekać 40 minut na swoją ukochana linię relacyjną...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Andrzej
Posty: 1518
Rejestracja: 15 gru 2005, 22:11

Post autor: Andrzej » 12 sie 2009, 10:29

Glonojad pisze:Natomiast każdy ma czas czekać 40 minut na swoją ukochana linię relacyjną...
30 minut..
A w DS dużo linii uważanych przez ZTM za dobre jeździ tylko co 20 minut. I była już mowa o tym, że czas poświęcony na pokonanie tak dogodnych przesiadek jak "Słodowiec, Młociny, Centrum, Witosa, Plowiecka, Wiatraczna" + czasy oczekiwania na poszczególne środki transportu (przy zwiększanej liczbie przesiadek), może się równać czekaniu na rzadszy bezpośredni autobus.
I pytanie do Ciebie - 'bezwzględnego fana przesiadek': czy i jak można poprawić jakość przesiadek w punktach węzłowych takich jak "Słodowiec, Młociny, Centrum, Witosa, Plowiecka, Wiatraczna"? Bo na razie jedynymi pomysłami o jakich słyszałem jest przymuszanie przez płatny wjazd do Centrum i takie tam.

NR
(tygrys)
Posty: 1938
Rejestracja: 03 gru 2007, 8:53
Lokalizacja: Dzielnica Bemowo m. st. Warszawy

Post autor: NR » 12 sie 2009, 10:43

no najlepiej żeby srodki transportu miejskiego miały pętle w podwórku wielkiego Pana pasażera... ](*,)

zawsze jest tak ze jakieś rozwiązanie jest dla kogoś dobre a dla innych niekoniecznie, a przecież transport publiczny jest rzekomo dla ogółu...

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 12 sie 2009, 10:57

@Andrzej: Szczerze mówiąc, nie widzę sensu dalszej dyskusji z Tobą - masz swoje zdanie i się go trzymasz niezależnie od argumentów. Ja się powtarzać nie lubię.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Andrzej
Posty: 1518
Rejestracja: 15 gru 2005, 22:11

Post autor: Andrzej » 12 sie 2009, 11:09

NR pisze: zawsze jest tak ze jakieś rozwiązanie jest dla kogoś dobre a dla innych niekoniecznie, a przecież transport publiczny jest rzekomo dla ogółu...
A dla jakiej grupy pasażerów korzystne są punkty przesiadkowe "Słodowiec, Młociny, Centrum, Witosa, Plowiecka, Wiatraczna"...? (Słodowiec może dla kilku bloków, kosztem długiej drogi na znacznie istotniejsze przystanki autobusowe i tramwajowe)

[ Dodano: |12 Sie 2009|, 2009 11:12 ]
Glonojad pisze:@Andrzej: Szczerze mówiąc, nie widzę sensu dalszej dyskusji z Tobą - masz swoje zdanie i się go trzymasz niezależnie od argumentów. Ja się powtarzać nie lubię.
No ok, choć moja praktyka codziennego korzystania z komunikacji miejskiej rozmija się częściowo z twoimi argumentami.

ODPOWIEDZ