Abacab pisze:Michale K. jak już piszesz to pisz prawdę KMKM mógł dostać 4340 czy 4347 za symboliczną złotówkę za poprzedniego prezesa. Ale KMKM stwierdzili, że nie są zainteresowani,
To zdanie udowadnia, że nie masz totalnie zielonego pojęcia o tematach o których piszesz. Owszem - masz prawo do autokompromitacji i jak widać skrupulatnie z niego korzystasz.
Pisałem już w tym wątku kilka razy, ale napiszę jeszcze raz.
Kupić autobus to pryszcz. Za złotówkę, czy dwie, czy kilkaset - to nie ma znaczenia. Autobus to nie skuterek, który się postawi pod płotem i jego utrzymanie ograniczy się praktycznie do kosztów paliwa wlewanego do baku. Autobus to obowiązek opłacania OC i gminnego podatku od środków transportu - za to, że się go ma i że stoi. OC na autobus w Warszawie zaczyna się od 3500 zł, podatek ok. 1000 zł. I nie ma, że boli - to trzeba w ciągu 4 tygodni zapłacić i guzik kogoś obchodzi czy tą kwotę się ma. Więc ta cudowna oferta za kilka zł, robi się ofertą za kilka tysięcy+kilka zł. Jest możliwość uniknięcia tych opłat - uzyskanie wpisu pojazdu do ewidencji ruchomych zabytków techniki. W tym, że pojazd musi spełniać określone kryteria. Żaden z omawianych kwadratów nie spełnia conajnmiej 2 warunków, dlatego klubu na te pojazdy nie stać. Pojazdy, które bierze KMKM muszą dać się bez dyskusji wpisać do ewidencji zabytków (wspomniany Zemun, czy PR110 dostał bez problemu wpis), innego nawet najbardziej warszawskiego na których widok niektórym robi się błogo nie weźmiemy. Oczywiście - jak też już pisałem - KMKM nie zamierza zbawiać świata i nie jesteśmy monopolistą jak chodzi o zachowanie autobusów, ba - nie mamy obowiązku brać wszystkiego - to jest pole do popisu dla innych. Chętnie pomożemy konkurencji w tych tematach, ale rzeczywistej, a nie klepiącej po forach apele o ratowanie kolejnych autobusów.
Abacab pisze:woleli wyrzucić pieniądze na Zemuna z Przasnysza, który nic nie ma wspólnego z Warszawą. Autobus ten został zakupiony chyba tylko po to abyś mógł przejechać się nim do twojego rodzinnego Przasnysza. .
No tak - nigdy, przenigdy Zemuny do Warszawy nie wjeżdżały, nie było ich na stołecznych ulicach....
A to czy będę miał ochotę się klubowym Zemunem przejechać to moja sprawa (w końcu z własnej kieszeni pokryłem fakturę za wóz).
Abacab pisze:KMKM wolą wspierać wozy takie jak Jelcz PR110M z Puław, zamiast rdzennie warszawskie.
Pojazdy z rodziny PR110 też przecież po Warszawie nie kursowały...