Informacja PKP pisze:Szanowni Państwo
W związku z oświadczeniem spółki Przewozy Regionalne przesyłam informację wyjaśniającą problem.
Informacja PKP S.A. dotycząca rozwiązania umów dzierżawy i najmu na kasy Przewozów Regionalnych na dworcach.
Fakty:
1. Przewozy Regionalne, jako jedyny z ośmiu kolejowych przewoźników pasażerskich, nie regulują stawek czynszu za najem i dzierżawę wykorzystywanych przez siebie powierzchni (kasy, pomieszczenia techniczne, socjalne itp.) na dworcach kolejowych zarządzanych przez PKP S.A.
2. Przewozy Regionalne, mimo wielokrotnych apeli PKP S.A. nie wywiązują się z zawartych z PKP S.A. umów najmu i dzierżawy kas na dworcach i nie płacą umownego czynszu od ponad pół roku.
3. Zaległości Przewozów Regionalnych z tytułu nie płacenia za wykorzystywane powierzchnie oraz inne usługi świadczone przez PKP S.A. na rzecz tej spółki sięgają ponad 56 milionów złotych. Za tę sumę można przeprowadzić generalny remont dziesięciu średnich dworców kolejowych.
4. Każdy podmiot prowadzący racjonalną działalność gospodarczą musi zabezpieczyć firmę przed działaniami przynoszącymi straty wynikające z nie dotrzymywania umów zawartych przez kontrahentów.
5. PKP S.A. wezwały ostatni raz Przewozy Regionalne do zapłaty zaległych funduszy w grudniu 2009 roku i poinformowały że nie nieuregulowanie zobowiązań do końca stycznia 2010 będzie skutkować rozwiązaniem umów dzierżawy i najmu powierzchni na dworcach
6. PKP S.A. poinformowały zarząd Przewozów Regionalnych w styczniu 2010, że w związku z nie wywiązaniem się Przewozów Regionalnych ze swoich zobowiązań, z końcem lutego, PKP S.A rozwiążą umowy na powierzchnie dzierżawione przez Przewozy Regionalne na dworcach kolejowych.
7. PKP S.A prowadzą rozmowy z Przewozami Regionalnymi i są gotowe do dalszej współpracy pod warunkiem wywiązywania się przez przewoźnika z zawartych umów i spłaty zaległych funduszy.
8. Za możliwość świadczenia usług pasażerom spółki Przewozy Regionalne odpowiada tylko i wyłącznie Zarząd tej spółki poprzez swoje działania i decyzje.
9. Bilety spółki Przewozy Regionalne są dostępne we wszystkich kasach spółki PKP Intercity.
Pozdrawiam
Michał Wrzosek
O spółce Przewozy Regionalne
Moderator: JacekM
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- R-9 Chełmska
- Posty: 6095
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No bo przecież Przewozy Regionalne Zawsze Dziewica nie mogły zrobić nic złego. 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Oj tam. Mam jakieś przekonanie, że gdyby PR nie weszły na interegionalną ścieżkę, to wiele grzechów by im PKP przepuściło. A tak będzie do krwi ostatniej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie pisz tak, bo powołają spółkę PKP Korekta..
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Poczytajcie sobie i sami oceńcie :
Komentarz Adriana Furgalskiego, eksperta Zespołu Doradców Gospodarczych TOR:UTK: PKP PLK i Przewozy Regionalne naruszyły ustawę o transporcie kolejowym
Zakończyło się postępowanie administracyjne UTK, wszczęte na wniosek PKP Intercity. Urząd stwierdził, że doszło do "nieprawidłowości przy składaniu wniosków i projektowaniu tras pociągów" ze strony Przewozów Regionalnych i PKP PLK. Chodzi o połączenia interREGIO, które pomimo, że są składami międzywojewódzkimi, były oznaczane jako pociągi regionalne.
Fot. Rynek KolejowyFot. Rynek Kolejowy
- Doszło do nierównoprawnego i dyskryminacyjnego traktowania przewoźników poprzez stworzenie nierównych warunków przygotowania wniosków dorocznego rozkładu jazdy a tym samym wpływu na kształt oferty przewozowej - informuje rzecznik UTK, Alvin Gajadhur.
- Wczoraj dostaliśmy dokumenty. Dzisiaj będziemy je analizować, pismo ma kilkanaście stron. Od tej decyzji przysługuje nam prawo odwołania się do prezesa UTK w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji. Na pewno z tej możliwości skorzystamy. W tej chwili analizujemy dokumenty przesłane przez Urząd Transportu Kolejowego - mówi Piotr Olszewski, rzecznik Przewozów Regionalnych.
Czy pociągi interREGIO są zagrożone? - Nie potrafimy obecnie odpowiedzieć na to pytanie. Po analizie przeprowadzonej przez naszych prawników będziemy wiedzieć więcej - przyznaje Olszewski.
O sprawie napisał także poseł Janusz Piechociński swoim blogu. Poinformował, że otrzymał "właśnie przed chwilą informację, że Urząd Transportu Kolejowego wezwał pod rygorem natychmiastowej wykonalności samorządową spółkę Przewozy Regionalne do likwidacji pociągów InterRegio”.
"Wzywam Premiera Tuska, wicepremiera Pawlaka, Ministra Grabarczyka do pilnego spotkania w tej sprawie z reprezentacją właścicieli Przewozów Regionalnych z Konwentu Marszałków Województw RP... Decyzja Prezesa UTK i dotychczasowe działania PKP S.A. w stosunku do usamorządowionej spólki PR mogą oznaczać załamanie regionalnych przewozów publicznych jeszcze w tym półroczu i utratę przez PKP PR zdolności do realizowania usługi..." - napisał poseł PSL.
W kolejnym wpisie na swoim blogu, poseł Piechociński podaje: "UTK w decyzji nr TRM 9112/1/10 stwierdza naruszenie prawa (Regulaminu przydzielania tras pociągów i korzystania z przydzielonych tras pociągów) przez Przewozy Regionalne polegające na: 'nieuzasadnionym przedłożeniem w wnioskach o przydzielenie tras pociągów na Roczny Rozkład Jazdy w części C5 priorytetu P1 wynikającego z obowiązku służby publicznej bez udokumentowania tego określonymi ustawą umowami i niewłaściwej kwalifikacji rodzaju pociągu'. Z tych powodów stwierdza też naruszenie prawa przez zarządcę infrastruktury kolejowej PKP Polskie Linie Kolejowe poprzez wprowadzenie istotnej zmiany w Regulaminie przydzielania tras... w trakcie składania przez przewoźników wniosków o przydzielenie tras pociągów na rozkład jazdy 2009/2010 i przyjęcie i rozpatrzenie wniosków o przydzielenie tras, w których nie zawarto informacji wymaganych do opracowania rozkładu jazdy. W uzasadnieniu decyzji Prezes UTK powołuje się też na nie wypełnienie przez PR obowiązku koordynacji przewozów pasażerskich. PKP PLK Prezes UTK zarzuca na etapie przydzielania tras nierównoprawne i dyskryminacyjne traktowanie przewoźników poprzez stworzenie nierównych warunków przygotowania wniosków do rocznego rozkładu jazdy tym samym wpływu na kształt oferty przewozowej" - pisze Piechociński.
"Decyzja UTK w praktyce rynkowej oznacza eliminację w części poszerzonej i konkurencyjnej oferty na rynku kolejowym, tym bardziej bolesnej dla pasażera, że w dużej mierze oferta PR powstała niejako w odpowiedzi na znaczącą w 2009 roku redukcję oferty PKP Intercity w zakresie przewozów międzywojewódzkich. Jednocześnie ma wymiar utrzymywania swoistego monopolu w tym segmencie rynku, co niesie sobą poważne zagrożenia ograniczania oferty rynku kolejowego dla potencjalnego pasażera. UTK swoją decyzją jakby wypełnił też oczekiwania w tym zakresie Resortu Infrastruktury i PKP S.A." - napisał Janusz Piechociński na swoim blogu.
http://www.rynek-kolejowy.pl/14576/UTK_ ... ejowym.htmPoczątki konkurencji na rynku przewozów pasażerskich rzeczywiście pokazały istnienie kilku problemów, które wymagają rozwiązania. Konkurencję należy jednak pielęgnować i cywilizować, a nie administracyjnie likwidować. Taki postulat wydaje się jednak niemożliwy do spełnienia, przy obecnym nastawieniu Ministerstwa Infrastruktury i podległego aparatu administracyjnego, które pełnią rolę adwokata jednej konkretnej spółki, a nie pasażerów i rynku jako całości. Gdyby potwierdziła się informacja, że z rygorem natychmiastowej wykonalności pociągi interREGIO mają być zlikwidowane, mielibyśmy do czynienia z trudnym do wyrażenia sknadalicznym działaniem i wprowadzeniem ręcznego sterowania rynkiem. Socjalizm kolejowy do kwadratu. Potwierdzenie tych informacji, jak najbardziej czyni uzasadnionym domaganie się dymisji osób, które firmują taką decyzję i jej patronują. Rację ma Janusz Piechociński żądając zainteresowania sprawą ze strony premiera i wicepremiera, wszak to kierowany przez nich gabinet, będzie tolerował albo nie, to zwyczajne szkodnictwo na rynku kolejowym!
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,760 ... _Moga.htmlUTK: InterRegio robi nieuczciwą konkurencję. Mogą znikać połączenia
Leszek Baj
2010-02-26, ostatnia aktualizacja 2010-02-26 20:28
Uwaga, podróżni! Od 30 kwietnia może się zmienić rozkład pociągów InterRegio uruchamianych przez spółkę Przewozy Regionalne. Tak nakazał Urząd Transportu Kolejowego. Czy zniknie więc część pociągów InterRegio, które przyczyniły się do znacznej obniżki cen biletów kolejowych?
Od zeszłego roku na polskich torach trwa mała rewolucja. Spowodowało ją wprowadzenie pociągów InterRegio przez należącą do 16 samorządów wojewódzkich spółkę Przewozy Regionalne (PR).
Pociągi InterRegio (dziennie uruchamianych jest około 90) wożą pasażerów pomiędzy głównymi polskimi miastami. Bezpośrednio konkurują z PKP InterCity, głównie z pociągami marki Tanie Linie Kolejowe (TLK). Skutecznie, bo w zeszłym roku InterRegio miało około 2 mln pasażerów. Konkurencja wymusiła drastyczne obniżenie cen biletów na niektórych relacjach. Przykład? PKP InterCity od tego roku na trasie Warszawa - Kraków proponuje przejazdy już za 35 zł, w zeszłym roku bilet w TLK kosztował 54 zł!
Pan Przemysław z Poznania jest zachwycony większą konkurencją. Co tydzień pokonuje trasę Poznań - Warszawa i z powrotem. - Wcześniej płaciłem za przejazd InterCity około 100 zł. Tylko te pociągi mi pasowały - mówi. - Teraz jeżdżę InterRegio. Muszę walczyć o miejsce, bo nie ma miejscówek, ale warto, bo bilet kosztuje 40 zł.
Konkurencja pasażerom się opłaca, pytanie, czy jest uczciwa. Wątpliwości co do tego ma Urząd Transportu Kolejowego. Na początku października 2009 r. PKP InterCity złożyło do UTK skargę na Przewozy Regionalne. I Urząd przyznał rację InterCity. - Były nieprawidłowości przy ustalaniu rozkładu jazdy. Do 30 kwietnia rozkład musi być skorygowany - mówi Alvin Gajadhur z Urzędu Transportu Kolejowego.
O jakie nieprawidłowości chodzi? UTK wytyka Przewozom Regionalnym m.in. niewłaściwą kwalifikację pociągów. Przewozy Regionalne podały przy ustalaniu rozkładu, że InterRegio to pociągi regionalne, tymczasem są to pociągi międzywojewódzkie. W przypadku Przewozów Regionalnych pociągi regionalne wożące pasażerów na krótkich dystansach są dotowane przez samorządy, a te międzywojewódzkie już nie.
Dodatkowo spółka we wniosku wpisała, że pociągi InterRegio działają w "charakterze służby publicznej". To dawało im priorytet (czyli atrakcyjne godziny odjazdów) przy ustalaniu rozkładu jazdy. Ale według UTK Przewozy i tutaj wprowadziły w błąd. Bo InterRegio są uruchamiane na zasadach komercyjnych (nie są dofinansowane przez państwo) i powinny same na siebie zarabiać. Tymczasem pociągi TLK uruchamiane przez PKP InterCity są dotowane przez państwo.
W rezultacie spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, która koordynuje i ostatecznie ustala rozkład jazdy pociągów w całej Polsce, potraktowała pociągi TLK (dotowane) i InterRegio (nie dotowane) równorzędnie. Skutek jest taki, że wiele pociągów PR i InterCity jeżdżących na tych samych kierunkach rusza w odstępie zaledwie 5-10 minut. A na kolejny pociąg pasażerowie muszą czekać np. dwie-trzy godziny. - To kłopot dla pasażerów - mówi Paweł Ney, rzecznik PKP InterCity. Obie spółki podbierają sobie w ten sposób pasażerów i na tym tracą.
Smaczku całej sprawie dodaje to, że przewoźnicy toczyli jeszcze niedawno otwarty bój o zaległości płatnicze. Pod koniec listopada Przewozy Regionalne były winne PKP InterCity około 125 mln zł, głównie w wyniku opóźnień w przekazywaniu pieniędzy za wzajemną sprzedaż biletów. InterCity nasłało na Przewozy Regionalne komornika, który zablokował konta spółki. Problem udało się zażegnać, a firmy doszły do porozumienia w sprawie spłat. Ale niesmak pozostał.
- Nie mam nic przeciwko pociągom międzywojewódzkim uruchamianym przez Przewozy Regionalne, ale muszą one być w zgodzie z prawem i finansowane z własnych środków, a nie na koszt konkurenta - mówił wtedy wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt. Osłabienie PKP InterCity jest rządowi bardzo nie na rękę, bo spółka szykuje się do debiutu giełdowego, który zgodnie z planem ma nastąpić w drugiej połowie tego roku.
Co teraz się stanie konkurencją na torach? - Przysługuje nam odwołanie od decyzji UTK i na pewno z niego skorzystamy - mówi Piotr Olszewski, rzecznik Przewozów Regionalnych. - Na razie trudno się odnosić do naszych dalszych działań. Sprawę analizują nasi prawnicy - dodaje.
Najprawdopodobniej jednak PKP Polskie Linie Kolejowe, które ustalają i zatwierdzają rozkład jazdy wszystkich przewoźników, będą musiały zmienić rozkład. - Być może część pociągów InterRegio będzie zlikwidowana - mówi Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.
Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury, obawia się, czy ewentualna likwidacja pociągów InterRegio nie spowoduje utraty płynności finansowej przez spółkę. - Pociągi InterRegio dawały dopływ gotówki dla Przewozów Regionalnych - mówi Piechociński. Już jesienią zeszłego roku w trakcie eskalacji konfliktu z PKP InterCity samorządowej spółce groziło bankructwo. Wtedy rada nadzorcza Przewozów Regionalnych zobowiązała nawet zarząd do przygotowania wniosku do sądu o ogłoszenie upadłości.
Cierpliwość już powoli zaczynają tracić właściciele PR, czyli województwa. Swoje spółki wożące pasażerów w regionach chcą powołać m.in. województwo wielkopolskie i śląskie.
Nieustannie kłócące się ze sobą Przewozy Regionalne i PKP InterCity mogą mieć jeszcze jeden problem. Koleje niemieckie otwarcie już przyznały, że w przyszłości są zainteresowanie uruchamianiem połączeń pasażerskich w Polsce (obecnie mają u nas już przewoźnika towarowego). - Coś mi się wydaje, że ziścić się może przysłowie: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta - mówi Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
http://www.rynek-kolejowy.pl/14804/PKP_ ... dworce.htmPKP SA: Przewozy Regionalne mają opuścić największe dworce
PKP SA usuwa Przewozy Regionalne z największych dworców w kraju. - PR i ich zakłady zawiadujące kasami otrzymują teraz od nas pisma, w których wzywamy do zwrotu wynajmowanych powierzchni na dworcach do 31 marca - oświadczył dziś Jacek Prześluga, członek zarządu PKP SA.
Dworzec Warszawa Wschodnia (fot. Rynek Kolejowy)Dworzec Warszawa Wschodnia (fot. Rynek Kolejowy)
Chodzi o obiekty m.in. w Warszawie, Krakowie, Kielcach, Gdańsku i Rzeszowie. Razem to kilkadziesiąt kas i przylegających do nich pomieszczeń.
- To akt desperacji z naszej strony - przyznaje Prześluga. - Niedługo minie pierwsza rocznica nie płacenia przez PR nam za kasy i pomieszczenia na dworcach kolejowych - mówi.
Jak informuje członek zarzadu PKP SA, spółka ma z Przewozami Regionalnymi podpisane dwie umowy - z 28 września 2001 r. i 4 września 2007 r. Na ich mocy PR zobowiązały się do płacenia PKP SA za wynajem wspomnianych powierzchni 2 mln 569 tys. zł miesięcznie, plus waloryzacja o stawkę inflacji. Obecnie daje to ok. 3 mln zł co miesiąc. - To znacznie poniżej stawek dla PKP Intercity i zdecydowanie poniżej stawek komercyjnych, nawet 10-krotnie mniej - tłumaczy Prześluga.
- W 2009 r., po usamorządowieniu PR, saldo wzajemnych rozliczeń było zerowe. Od marca zaczęły narastać problemy płatnicze. Gdy opóźnienia wynosiły 2-3 miesiące, machaliśmy na to ręką. Ale później zaczęliśmy wzywać do zapłaty. Tych wezwań było kilkadziesiąt. Bez skutku - tłumaczy Jacek Prześluga. W grudniu wyniosły one 53 mln zł.
- 29 grudnia wysłaliśmy do Przewozów Regionalnych informację o zamiarze rozwiązania wspomnianych umów z dniem 31 stycznia 2010 r. Jest to zgodne z zapisami umów. W tym samym czasie powiadomiliśmy o tym marszałków, którzy przyjęli tę informację do wiadomości - mówi.
Jak opowiada Prześluga, 25 stycznia PR wysłały pismo do PKP SA, zawierające harmonogram spłaty zadłużenia w wysokości 53,6 mln zł. Wyglądał on następująco: do 31 stycznia PR miały zapłacić 1,6 mln zł, do 28 lutego - 500 tys. zł, do września 2010 po 500 tys. zł miesięcznie, a od 31 października 2010 r. do sierpnia 2011 r. miały przelewać PKP SA 4-4,5 mln zł miesięcznie. - Powiedzieliśmy OK, choć to rozwiązanie nie było dla nas dobre. 29 stycznia przedłużyliśmy zatem termin rozwiązania umowy do 28 lutego - twierdzi Prześluga.
- Tymczasem 22 lutego PR zaproponowały spotkanie. 23 lutego ustaliliśmy zatem, że do 31 marca wpłynie 10 mln zł, do października 2010 r. będą przelewać 500 tys. zł miesięcznie, w okresie listopad 2010 r. - marzec 2011 r. po 4 mln zł miesięcznie, a od kwietnia 2011 r. 4,5 mln zł co miesiąc. Do tego dochodziło regulowanie bieżących zobowiązań: okres luty - kwiecień po 60 proc. zobowiązań powstałych w każdym z tych miesięcy, w maju - 100 proc. zobowiązań powstałych w tym miesiącu, w okresie czerwiec - sierpień po 100 proc. plus 40 proc. zobowiązań bieżących powstałych i niezapłaconych w lutym, marcu i kwietniu, a od września 2010 r. po 100 proc. zobowiązań bieżących - tłumaczy Jacek Prześluga.
- 25 lutego tymczasem dostaliśmy pismo o potrąceniu wzajemnych wierzytelności za bezbiletowe przejazdy. Przewozy Regionalne stwierdziły, że należy im się 35,6 mln zł wraz z odsetkami od 1 października 2001 r. Wymyślili sobie, że mamy im zapłacić za to, że w latach 90. pociągami regionalnymi niektórzy pasażerowie jeździli bez biletu, na gapę - twierdzi Prześluga. - Wczoraj prezes Moraczewski podtrzymał to stanowisko - mówi.
- PR są quasi-bankrutem - twierdzi członek zarządu PKP SA. - W pierwszej kolejności wyprowadzimy dłużnika z dużych dworców, gdzie pasażerowie będą mogli skorzystać z kas PKP Intercity, by kupić bilety na przejazd PR - mówi Prześluga. - Tymczasem PR systematycznie zamykają kasy na małych dworcach. De facto zamykają więc nam nasze dworce. Co mamy robić z pustymi obiektami? Informuję prezesa Moraczewskiego, że jeżeli nie chce pozostać na małych dworcach, to nie będziemy współpracować z nim na dużych obiektach - tłumaczy.
- Mówimy jednocześnie Przewozom Regionalnym, że jeśli nie potrafią zarabiać na kasach, to my możemy być ich agentem. Jesteśmy gotowi do przejęcia ich kas na dworcach kolejowych, także tych małych - tłumaczy Prześluga. Jak twierdzi, PKP SA zaproponuje także tym marszałkom, którzy zdecydowali się na utworzenie własnych spółek pasażerskich, podpisanie umów agencyjnych na wynajem kas. - Wolimy współpracować z nimi, niż z PR, które nie są wiarygodnym partnerem - twierdzi Jacek Prześluga, członek zarządu PKP SA.
I wybrany komentarz z RK :
Zresztą komentarze pod tym artykułem sa dość ciekawe i dość dużo racji mają Ci co je pisząCytat z artykułu: "Jak informuje członek zarządu PKP SA, spółka ma z Przewozami Regionalnymi podpisane dwie umowy - z 28 września 2001 r. i 4 września 2007 r."
Mamy tu dwie daty. W 2001 prezesem PKP PR była Maria Wasiak, obecnie w zarządzie PKP SA. W 2007 r. przewodniczącym rady nadzorczej PKP PR był Andrzej Wach, prezes PKP SA. Obecny zarząd z Moraczewskim na czele tych umów nie podpisywał! Podpisywali je i zatwierdzali obecni członkowie zarządu PKP SA.
Panie Prześluga, pretensje proszę wnosić do swoich przyjaciół z zarządu PKP SA.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
Znane są komuś obiegi Acatusa? Ten skład ma w ogóle coś takiego jak stały obieg?
- Solaris U10
- Posty: 2660
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
http://www.przewozyregionalne.pl/img_in ... 100301.pdfMichał W. pisze:Znane są komuś obiegi Acatusa? Ten skład ma w ogóle coś takiego jak stały obieg?
Warszawa-Łódź z oznaczeniem wózka inwalidzkiego.