: 24 cze 2011, 10:04
KLIK
![]()
Most Północny nadrabia opóźnienie. Co z dojazdami?
Można już przejść mostem Północnym z jednego brzegu Wisły na drugi. A kiedy nim pojedziemy? Jeśli latem pogoda będzie dopisywać, już na koniec roku
- Plan jest ambitny, ale realny - zapewnia Agata Choińska, rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych. - Na budowie udało się nadrobić wiele zaległości spowodowanych w zeszłym roku przez cztery fale powodziowe.
Weszliśmy na jedną z trzech części mostu, którą samochody mają jeździć w stronę Tarchomina. Niemal w całości gotowa jest jej betonowa płyta. Dwie ostatnie 20-metrowe dziury, przez które przeziera Wisła, powinny być wypełnione w lipcu. Teraz mija się je bokiem. Razem z fotoreporterem stoimy wysoko nad nurtem rzeki. Stąd rozciąga się niezwykły widok na jej zadrzewione brzegi - inaczej niż w centrum oba toną w zieleni. Gdzieś w oddali wystają z niej najwyższe śródmiejskie wieżowce i kominy elektrociepłowni Żerań.
Na płycie mostu trzeba jeszcze położyć izolację, krawężniki i asfaltową nawierzchnię. To samo na części przeprawy z jezdnią w stronę Młocin, gdzie udało się na razie skompletować stalową konstrukcję i trwa jej betonowanie. Wykonawcy chcą zdążyć, zanim zaczną się jesienne słoty. - Maj był świetny, niewiele padało i mogliśmy podgonić z robotą. Pogoda w czerwcu też nam sprzyja. Teraz chcielibyśmy jak najwięcej słońca, najlepiej do listopada - mówią w firmie Pol-Aqua. - Wtedy powinniśmy zdążyć.
Niestety, wiele zależy też od nadzoru budowlanego, który z odbiorem ostatnich dużych inwestycji (trasa ekspresowa przez Bemowo, odbudowany wiadukt przy Dworcu Gdańskim) guzdrze się nawet dłużej niż miesiąc.
Tymczasem na most Północny z utęsknieniem czekają zwłaszcza tysiące mieszkańców Białołęki i podwarszawskich miejscowości na prawym brzegu Wisły. Po zeszłorocznych powodziach zapowiadany przez ratusz termin otwarcia przeprawy na przełomie 2011 i 2012 r. wydawał się mało realny. Teraz, żeby zdążyć, wykonawcy mostu skupiają się na jego części drogowej, tramwajowa ma być oddana później. Jej ostatnie przęsło utknęło podczas transportu ze stoczni w Gdyni i od ponad dwóch tygodni czeka na barce pod Płockiem aż Wisła nieco przybierze.
Tramwaje do Tarchomina i tak nie mogłyby jednak jeździć od razu, bo mimo kilkuletnich przygotowań wciąż nie udaje się zacząć budowy linii na tym osiedlu. Nie pomogło też podzielenie inwestycji na dwie części (w 2012 r. ma być gotowy odcinek tylko do skrzyżowania Światowida z Mehoffera). Według dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego Leszka Ruty przetarg na jego budowę będzie ogłoszony w ciągu dwóch tygodni. Na lewym brzegu Wisły też jest nowe opóźnienie - tramwaje nie zdążą wrócić w czerwcu na końcowy odcinek Marymonckiej (nie kursują tędy już ponad półtora roku). Nowy termin to "jedna z niedziel w środku lipca".
W dniu otwarcia mostu Północnego po stronie bielańskiej ma być gotowy dojazd do stacji metra Młociny. Bardzo zaawansowana jest budowa węzła u zbiegu z Pułkową i Marymoncką. Niestety, na drugą jezdnię Wisłostrady kierowcy poczekają aż do września. Jej brak powoduje ogromne korki - w środę po południu, pierwszy dzień wakacji, kierowcy wyjeżdżający z Warszawy w stronę Łomianek stali tu ponad 2 km.
W pobliżu węzła Młociny ZTM nie wyrobi się z poszerzeniem niespełna 1 km ul. Kasprowicza. Wprawdzie ma już projekt nowej jezdni, ale dopiero za miesiąc zamierza ogłosić przetarg na jej wykonawcę. W połowie 2012 r. ul. Kasprowicza powinna być gotowa razem z nowym skrzyżowaniem przy stacji metra Wawrzyszew. Władze Bielan mają tu doprowadzić nowym śladem al. Reymonta. Dzięki temu z mostu Północnego w miarę sprawnie będzie można przejechać w stronę Bemowa.



