Wojsko Polskie

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1744
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 08 lip 2016, 12:44

Może nie do końca w "temacie", ale na górce śmieci w Radiowie ustawiono wyrzutnię rakiet przeciwlotniczych, ponoć norweskich dla obrony szczytu NATO. Obsługa pewnie ćwiczy permanentny tryb obrony przeciwgazowej z uwagi na wyziewy z pobliskiej kompostowni no i z samej górki śmieciowej. Naszym Newom pewnie pokończyły się resursy dla rakiet. Stąd pomoc zaprzyjaźnionych wojsk norweskich.
Idiokracja nas otacza

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 10 lip 2016, 16:17

Może te rakiety są w takim stanie, że podrzucenie ich do Polski na górę śmieci to nie przypadek...

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 12 lip 2016, 16:20

a/p TALENT pisze:Wolfchen, podziel się wrażeniami z ćwiczeń pod nowymi wodzami. Jeśli są drastyczne i mogą zdeprawować maluczkich napisz w PW.
Z tych, które nie są IN, to wyszło standardowo. Jaśmin padł w pierwsza godzinę ćwiczeń, moja drużyna dowodzenia przez pierwsze 4 dni wytapiała czas, w teren pojechaliśmy dopiero wraz z ćwiczebną ewakuacją sztabu batalionu.

W terenie trafiło się nocne bytowanie w lesie (całkiem fajne, ale tzw. elewi ze służby przygotowawczej byli do tego kompletnie nieprzygotowani psychicznie - bo teorię miali opanowaną; niech wystarczy za mój komentarz to, że jako dowódca drużyny dowodzenia musiałem łazić cała noc na czujce od spodziewanego kierunku natarcia npla - bo nie było komu), a oprócz tego przez całe ćwiczenia nie wystrzeliłem ani jednej pestki z przydziałowej broni krótkiej (która i tak by się pewnie zacięła, biorąc pod uwagę jej stan bezpośrednio po pobraniu z magazynu).

Z plusów, to na pewno żarcie. Obecne eSki całkiem smaczne, połowę przywiozłem do domu, bo oprócz eSek mieliśmy przez większą część czasu catering - i nie było to śniadanie typu konserwa rybna + mleko, a na obiad zatęchła ściera do podłogi wzbogacona przypaloną kaszą. No i oczywiście ludzie, kadra zawodowa profesjonalna i koleżeńska, kadra niezawodowa na ogół składająca się z byłych zawodowych.
No i grunt, że kasa się zgadza (oprócz stawki podstawowej, dostałem dodatek funkcyjny, rozłąkowe, a także i zwrot kosztów dojazdu wg kilometrówki).

Na minus na pewno papierologia, sama drużyna dowodzenia przez 3 dni ryzę papieru zużyła (a to tylko 4 szeregowych tworzyło, bo reszta to podoficerowie, którzy byli od spraw innych, niż klepanie na laptopach).
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1744
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 13 lip 2016, 10:05

Dzięki za info. Pieniężnie w wojsku zrobiło się pod koniec II połowy lat 90-tych. Oczywiście mówię o kasie za ćwiczenia.Wtedy / 1997 r./ za szumną funkcję pomocnika dowódcy plutonu "dowidzenia" otrzymałem za sobotę od godz. 10 i niedzielę /do obiadu o godz. 13/ coś ok. 150 zł. Dlaczego piszę pluton "dowidzenia", a nie dowodzenia? Frekwencja na ćwiczeniach była ok. 25 %. Ja nie narzekałem, można było nastrzelać się do woli za nieobecnych i za nawódczonych. Jeszcze do domu miałem niecały kilometr od jednostki wojskowej. Miodzio.
Idiokracja nas otacza

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 13 lip 2016, 21:00

Stopień nawódczenia na "moich" ćwiczeniach również był spory - ale nie było rozróżnienia na dni świąteczne na szczęście, mszy polowych z apelem smoleńskim też nie zrobili (kadra się serio tego obawiała, na szczęście poligon był zamknięty, bo praktycznie cały czas było ostre strzelanie - więc nie było jak zrobić mszy na wzgórzu obserwacyjnym). ;)

Frekwencja nawet fajna była, coś koło 90%, gorzej z wiedzą NSRowców - moim zdaniem ten cały NSR to jedna wielka pomyłka, ale co się dziwić z chłopaków po zawodówce, który w 4 miesiące miał się niby czegoś nauczyć? Pani kapral od logistyki z mojej drużyny była lepsza w waleniu z kałacha do tarczy, niż większość chłopaczków po przygotowawczej; podchorąży z WSO nimi dowodzący to tylko włosy z głowy rwał, bo poruszanie się było realizowane w szyku zwanym rojem - nic innego nie potrafili, o znakach dowodzenia, to tylko w podręczniku czytali.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 02 wrz 2016, 23:13

Paweł_K pisze:Ojtam ojtam, skoro nabór do OT można prowadzić bez przepisów ustawy, to co się takimi pierdołami przejmować.
Nie musi być do OT nowej ustawy - wystarczy zastosować przepisy NSRu. A że wtedy obiecanki powtarzane do tej pory jako pewnik idą się paść - kogo to obchodzi? ;)
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1744
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 07 paź 2016, 10:51

PRL-bis. Dowódca Garnizonu Warszawa polecił....aby kadra swój światopogląd kształtowała według przekazu TVP Info. "Żołnierz Wolności" i generał Baryła wychowali sobie niezłych następców...
Idiokracja nas otacza

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 08 paź 2016, 0:24

Cóż, nazwisko zobowiązuje.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 24 paź 2016, 18:33

:arrow: Zgodnie z informacją, która się pojawiła na stronach IPNu, płk. Ryszard KUKLIŃSKI został pośmiertnie mianowany generałem brygady. Gest symboliczny, ale moim zdaniem konieczny - szczególnie w dobie pośmiertnych awansów niektórych bandytów pospolitych zwanych "żołnierzami wyklętymi"...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4876
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 24 paź 2016, 21:19

W sumie to po co kogokolwiek pośmiertnie awansowywać? Nagrobek się takiej osobie zmieni? Czy może w książkach będzie teraz opisywana jako wyższa stopniem?
Obrazek

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 24 paź 2016, 21:48

Po nic kompletnie. Ostatecznie - natychmiast po śmierci, za zasługi związane z akcją, w której zginął.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 24 paź 2016, 21:59

Generalnie ideą awansów pośmiertnych było uhonorowanie za czyn na polu walki. Potem ewoluowało do ogólnego uhonorowania zasług osoby, która zginęła. Ale tak jak napisał MichałJ, sens to ma wyłącznie w przypadku, gdy taka osoba otrzymuje awans w jakimś sensownym terminie od śmierci, najlepiej przed pogrzebem.
Wiliam pisze:Czy może w książkach będzie teraz opisywana jako wyższa stopniem?
Na ogół w literaturze naukowej stosuje się stopień, jaki dana osoba miała w momencie śmierci.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1744
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 25 paź 2016, 10:23

Z uwagi na aktualnie dziejący się cyrk w temacie wojskowym, polecam wątek militarny na skyscrapercity - tak wkurzonych userów dawno nie czytałem, nawet za panowania "psychologa Klicha".
Idiokracja nas otacza

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 25 paź 2016, 12:06

Wojskowi są jeszcze bardziej wk...ni. Mi znowu chcieli NSR wcisnąć, nawet WKU się pofatygowało z telefonem i obiecanką awansu i "szansą" na zawodowego po 3-letnim kontrakcie (czyli na zasadach jak zwykłemu cywilowi bez przeszkolenia i specjalizacji); rzecz jasna wysłałem ich na bambus...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 25 paź 2016, 19:58

Wolfchen pisze:Generalnie ideą awansów pośmiertnych było uhonorowanie za czyn na polu walki. Potem ewoluowało do ogólnego uhonorowania zasług osoby, która zginęła. Ale tak jak napisał MichałJ, sens to ma wyłącznie w przypadku, gdy taka osoba otrzymuje awans w jakimś sensownym terminie od śmierci, najlepiej przed pogrzebem.
W czasach służby zasadniczej zdarzało się, że jak poborowy zmarł w trakcie bycia w wojsku (niekoniecznie na służbie, ale miał np. wypadek w trakcie przepustki) to kurtuazyjnie awansowano go na starszego szeregowego. Nie wiem jak teraz.
Czasami awans pośmiertny to możliwość wyrażenia uznania temu komuś przez prezydenta. Z tego też powodu były osoby chyba z Powstania Warszawskiego które pośmiertnie awansowały dwa razy.

ODPOWIEDZ