Przystanki autobusowe (lokalizacja)
: 31 sie 2014, 20:11
Wróbla jest dla mieszkańców a Służew na przesiadki.
I otwarcie stacji metra ma zmuszać ludzi do większego chodzenia? Chyba po to są te dowozówki, żeby z każdego zakamarka Ursynowa (nawet tego bardzo bliskiego) dowieźć w miarę często do linii metra. Nie są te linie ekspresowe, więc nie ma co się burzyć.Mong pisze: Przystanki typu Lanciego <->Natolin <-> Małcużyńskiego, Polinezyjska <->
Imielin, czy
Służew <-> Wróbla to żadna troska o starszych ludzi (jak ci się chyba wydaje) a pozostałość po układzie przystanków sprzed metra. Jak otwierano metro to zamiast przystosować usytuowanie przystanków w okolicy po prostu tworzono przystanek przy stacji.
To chyba normalne że jak stawiasz nowy dom zamiast starego to tego starego nie zostawiasz dla "awaryjnych sytuacji? A nie, przepraszam, to reserved, nie było rozmowy.I otwarcie stacji metra ma zmuszać ludzi do większego chodzenia?
Matrix2441 pisze:W tym, że do Strzeleckiego jest nie więcej, niż 150 metrów. Ale to już niestety powszechne, że istnieją przystanki, które są w minimalnej odległości od innych. Sensu istnienia np. takiego ZP Os. Lewandów II czy Klonowa w Koczargach także nie ma. Os. Lewandów II leży tak blisko Oknickiej i Internetowej, że nie jest tam nikomu potrzebny. Internetową jeszcze mogę zrozumieć (choć kiedyś i jej nie było i ludzie też żyli), ona chociaż leży w połowie odległości między Oknicką, a Grodziskiem. A Klonowa jest za blisko przystanku Koczargi Stare. Ponadto w drugą stronę przystanku nie ma. No i nie zapominajmy, że to jest wieś. Parę domów wokół drogi, dalej pola, pola i las. No i kultowy już przystanek Syreny. Tego się chyba nie da ruszyć, ale to już naprawdę przesadne wygodnictwo, by zatrzymywać linię chwilę po jej ruszeniu z poprzedniego przystanku.
Dalej będę twierdził, że to komunikacja powinna być dla pasażerów, a nie pasażerowie dla komunikacji. Jeżdżę ostatnio często przez przystanek Małcużyńskiego i jeśli w 90% zatrzymań ktoś wsiada lub wysiada (fakt, że są to zazwyczaj pojedyncze osoby, ale jednak zawsze ktoś się znajdzie), to znaczy, że ten przystanek jest potrzebny i kropka.Autobus Czerwon pisze:To chyba normalne że jak stawiasz nowy dom zamiast starego to tego starego nie zostawiasz dla "awaryjnych sytuacji? A nie, przepraszam, to reserved, nie było rozmowy.I otwarcie stacji metra ma zmuszać ludzi do większego chodzenia?
Nie potrzeba starszyc osób, ja też mając wybór dwóch przystanków, wybiorę ten, który w danym momencie najbardziej mi odpowiada. To nie znaczy, że jest mi tak bardzo potrzebny. Po prostu: mam bojkotować przystanek nieoptymalny z punktu widzenia układu komunikacyjnego?! To nic nie da, myślenie magiczne nie należy do listy moich kłopotów zdrowotnych.reserved pisze: Dalej będę twierdził, że to komunikacja powinna być dla pasażerów, a nie pasażerowie dla komunikacji. Jeżdżę ostatnio często przez przystanek Małcużyńskiego i jeśli w 90% zatrzymań ktoś wsiada lub wysiada (fakt, że są to zazwyczaj pojedyncze osoby, ale jednak zawsze ktoś się znajdzie), to znaczy, że ten przystanek jest potrzebny i kropka.
Nie potrzeba starszych osób, ja też mając wybór dwóch przystanków, wybiorę ten, który w danym momencie najbardziej mi odpowiada. To nie znaczy, że jest mi tak bardzo potrzebny. Po prostu: mam bojkotować przystanek nieoptymalny z punktu widzenia układu komunikacyjnego?! To nic nie da, myślenie magiczne nie należy do listy moich kłopotów zdrowotnych.reserved pisze: Dalej będę twierdził, że to komunikacja powinna być dla pasażerów, a nie pasażerowie dla komunikacji. Jeżdżę ostatnio często przez przystanek Małcużyńskiego i jeśli w 90% zatrzymań ktoś wsiada lub wysiada (fakt, że są to zazwyczaj pojedyncze osoby, ale jednak zawsze ktoś się znajdzie), to znaczy, że ten przystanek jest potrzebny i kropka.
Zróbmy na wszystkich liniach w centrum przystanki co 50 metrów. Gwarantuję, że na każdym ktoś wsiądzie lub wysiądzie.reserved pisze:Dalej będę twierdził, że to komunikacja powinna być dla pasażerów, a nie pasażerowie dla komunikacji. Jeżdżę ostatnio często przez przystanek Małcużyńskiego i jeśli w 90% zatrzymań ktoś wsiada lub wysiada (fakt, że są to zazwyczaj pojedyncze osoby, ale jednak zawsze ktoś się znajdzie), to znaczy, że ten przystanek jest potrzebny i kropka.
Wystarczą 127, 158, 208 i 517, od innych się odczepfik pisze:Zróbmy na wszystkich liniach w centrum przystanki co 50 metrów. Gwarantuję, że na każdym ktoś wsiądzie lub wysiądzie.reserved pisze:Dalej będę twierdził, że to komunikacja powinna być dla pasażerów, a nie pasażerowie dla komunikacji. Jeżdżę ostatnio często przez przystanek Małcużyńskiego i jeśli w 90% zatrzymań ktoś wsiada lub wysiada (fakt, że są to zazwyczaj pojedyncze osoby, ale jednak zawsze ktoś się znajdzie), to znaczy, że ten przystanek jest potrzebny i kropka.
Dlatego, że tak można uzasadnić potrzebę praktycznie jakiegokolwiek przystanku.reserved pisze:Dlaczego?