osa pisze:Próbuję tylko przebić się z argumentacją, że niekoniecznie cała Warszawa ma wydawać kupę kasy, bo ktoś akurat zaplanował sobie budowę kolejnego blokowiska na obrzeżach miasta.(...)
I naprawdę nie ma co porównywać Ursynowa z Chrzanowem,
No właśnie, tu wreszcie masz rację, Chrzanów jest tylko 8 km od iglicy Pałacu Kultury, a nie 11, jak jakieś natolińskie zadupie na obrzeżu miasta, obsługiwane metrem za ciężkie pieniądze
Zestawmy sobie odległości od PKiN:
8,0 km - Bródno-Podgrodzie
8,0 km - Wrzeciono
8,0 km - Chrzanów
8,0 km - Stokłosy
8,5 km - Skorosze
9,0 km - Wilanów Zachodni
10,5 km - Derby
11,0 km - Nowodwory
11,0 km - Natolin
Oczywiście są jeszcze w Warszawie tereny nawet bliższe, które już zostają, czy też prędzej czy później zostaną zabudowane: Łuk Siekierkowski, Targówek Przemysłowy, Żoliborz Południowy, Żerań. To już się dzieje. Tym niemniej zdrowy rozsądek, po spojrzeniu na plan miasta, podpowiada, że aż taki intensywny hejt na Chrzanów jest jakoś mało rozsądny. Owszem, z dobrą urbanistyką nie ma on wiele wspólnego. Jednak będzie tam zaraz tłum ludzi do obsłużenia. Z punktu widzenia miasta budowanie na Chrzanowie, gdzie i tak ma pojechać metro*, jest o niebo lepsze, niż budowanie na białołęckich podmokliskach. I naprawdę moglibyśmy już zakończyć ten temat.
*) Gdyby ktoś nagle gdzieś w polu postawił taki Chrzanów i rzekł "budujmy tam metro", sam bym się pukał w czoło, jak się pukam na jęki o metro na Derby. Ale tak mógłby powiedzieć tylko ktoś, kto kompletnie ignoruje fakt, że metro budowane jest do obsłużenia tysięcy mieszkańców Koła, Górc, Bemowa i Jelonek. A w dodatku nie skończy się na Lazurowej, bo dojedzie do STP na Morach, podobnie jak nie zakończyło się na Natolinie (przecież dalej były tylko krzaki i wykroty).
To nie jest metro budowane dla Chrzanowa. To Chrzanów się załapał swą lokalizacją na metro. Że deweloperzy wpadli na to, by budować akurat tam? No rzeczywiście, zdumiewające
