Strona 5 z 6
: 13 lip 2006, 12:19
autor: Dennis
Bastian pisze:dennis pisze:To było stwierdzenie stanu faktycznego, czy stanu pożądanego? Bo jeśli to drugie, to aż dziw bierze, że takie bzudry można wypisywać

A jaka jest według ciebie rola developera? Bo się zastanawiam, czy nie chciałbyś na niego właśnie przerzucić błędów, zaniechań oraz obowiązków
władz miejskich zawiadujących urbanistyką. Developer działa na własny rachunek i dla własnego zysku, urzędasów zaś opłacamy wszyscy.
A co z sytuacją, kiedy developer stawia osiedle niezgodnie z MPZP i do tego wbrew woli dzielnicy (choć zgodnie z wolą ratusza

)? Jak np. nowe "arcydzieło" J W Construction przy ratuszu bemowskim? To też wina urzędasów? Nie chcę jakkolwiek ich bronić, ale wszystko co się złego dzieje w Warszawie nie jest zawsze przez nich spowodowane. Dalej, co z sytuacją, kiedy developer celowo zataja informacje albo nawet celowo
dezinformuje potencjalnych klientów o istniejących (sic!) czy planowanych niedodognościach w sąsiedztwie? A to później skutkuje protestami przeciw od dawna planowanymi inwestycjami (albo co gorsza istniejącymi). Wtedy też idzie wszystko do ogródka urzędasów? Czasami piszesz tak, jak - bez urazy - pospolity mędrek, który znalazł kolejny pretekst, żeby sobie ponarzekać na władze. 3maj poziom

: 13 lip 2006, 13:23
autor: Bastian
dennis pisze:A co z sytuacją, kiedy developer stawia osiedle niezgodnie z MPZP i do tego wbrew woli dzielnicy (choć zgodnie z wolą ratusza

)? Jak np. nowe "arcydzieło" J W Construction przy ratuszu bemowskim? To też wina urzędasów?
Za to odpowiada developer, to oczywiste. Ale kto ma prawo egzekwować, jak nie "władza"? Chciałbyś, by przestępcy sami się zgłaszali do więzień? Piękna utopia...
dennis pisze:Dalej, co z sytuacją, kiedy developer celowo zataja informacje albo nawet celowo dezinformuje potencjalnych klientów o istniejących (sic!) czy planowanych niedodognościach w sąsiedztwie?
A czy developer ma
obowiązek wszystkie informacje wyłożyć na stół? Być może tu jest luka prawna. Producent serka homogenizowanego musi podać jego skład. A jak jest z developerem? A prawo uchwalają "urzędasy", a nie developerzy. I chwała Bogu.
Natomiast w przypadku
dezinformacji developer odpowiada przed swoim klientem, to oczywiste. Należy tu postawić pytanie, czemu klienci swoich krzywd dochodzą od państwa/miasta/itp., a nie od developera.
: 13 lip 2006, 13:39
autor: Dennis
Bastian pisze:Za to odpowiada developer, to oczywiste. Ale kto ma prawo egzekwować, jak nie "władza"? Chciałbyś, by przestępcy sami się zgłaszali do więzień? Piękna utopia...

Powiem Ci szczerze, że dotychczas starałem się developerów (poza, oczywiście, J W Construction) traktować jak przedsiębiorców. Ale może masz rację, że trzebaby zacząć ich traktować, jako (potencjalnych) przestępców

Mówię serio
A czy developer ma obowiązek wszystkie informacje wyłożyć na stół? Być może tu jest luka prawna. Producent serka homogenizowanego musi podać jego skład. A jak jest z developerem? A prawo uchwalają "urzędasy", a nie developerzy. I chwała Bogu.
Natomiast w przypadku dezinformacji developer odpowiada przed swoim klientem, to oczywiste. Należy tu postawić pytanie, czemu klienci swoich krzywd dochodzą od państwa/miasta/itp., a nie od developera.
Prawo akurat uchwalają parlamentarzyści i nie nazywałbym ich urzędasami, bo to uwłacza tym ostatnim (mimo wszystko)

Natomiast na uczciwość developerów, jak widać, nie ma co liczyć. Może faktycznie należy zlikwidować tę lukę prawną, względnie (jeśli jej jednak nie ma) zacząć egzekwować prawo bardziej skutecznie

Dopiero wtedy miasto będzie mieć pełne prawo (moralne) do odsyłania takich niedoinformowanych (zdezinformowanych) "protestatnów" wprost do developera.
: 13 lip 2006, 13:45
autor: MeWa
Bastian pisze:Zgadzam się, że tam się w ogóle nie powinno budować. Czy jednak pas ochronny dotyczy tylko bloków mieszkalnych? Czy nie dotyczył on także (bądź powinien) lokalizacji STP?

nie, las od STP zabezpieczony jest wałem i murem.
: 13 lip 2006, 16:20
autor: Bastian
To znaczy, że mogę w pasie ochronnym zbudować cokolwiek, bylebym to otoczył wałem i murem???
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
: 13 lip 2006, 16:22
autor: Wolfchen
Na to wychodzi. Chociaż mur może być zastąpiony przez ekrany dźwiękochłonne...
: 13 lip 2006, 16:38
autor: Bastian
Chyba mam inne pojęcie "pasa ochronnego"...
: 13 lip 2006, 21:22
autor: MeWa
Gdy była budowana STP, w Planie Zagospodarowania Metro zastrzegło 300 metrowy pas ochronny, przy STP miała iść dodatkowo droga szybkiego ruchu i nie jest winą Metra, że tego nie dotrzymano - nie jest winą Metra, że developerzy wylorzystali chwilę, kiedy plan nie obowiązywał i nie jest winą Metra, że wizyty w domach odbywały się w godz. 10-14, czyli dokładnie w tych, kiedu żadne pociągi nie wjeżdżają/nie zjeżdżają do bazy. Z STP nic się nie zrobi.
: 13 lip 2006, 21:22
autor: metron
O ile się orientuję to zgodę na powstanie STP w otulinie lasu wyrażono dopiero po spełnieniu przez metro szeregu uwarunkowań.Wspomniane ogrodzenie od strony lasu pełni rolę ekranu dzwiękochłonnego ,na terenie STP jest oczysczalnia scieków itp.
: 13 lip 2006, 21:23
autor: MeWa
metron pisze:O ile się orientuję to zgodę na powstanie STP w otulinie lasu wyrażono dopiero po spełnieniu przez metro szeregu uwarunkowań.Wspomniane ogrodzenie od strony lasu pełni rolę ekranu dzwiękochłonnego ,na terenie STP jest oczysczalnia scieków itp.
nie ma lakierni, obniżono wysokość latarń itp.
: 14 lip 2006, 11:36
autor: rubeus
Kolejny kwiatek z mojego forum
polkagris pisze:
[...] To jakiś absurd. Jak metro chce mieć strefę ochronną, to niech ją wykupi. Mogli
przecież wykupić te tereny, tym bardziej że były przez wiele lat zarezerwowane
na metro, tylko metro stwierdziło, że ich nie chce... [...]
: 14 lip 2006, 12:41
autor: MeWa
cóż, nie będę tego komentować. Nie można mieć pretensji do garbatego, że ma proste dzieci - mieszkańcy nic nie wskurają, STP było tutaj od dawna, jak ktoś kupuje kota w worku, to jego wina.
Absurdem jest to, co ktośnapisał - te tereny nie były "zarezerwowane pod metro", tylko miała iść tam szeroka droga, przedłużenie Pileckiego (co widać na starych mapach)
: 15 lip 2006, 12:53
autor: metron
Po co mieszkańcy mają szukać urzędnika który kiedyś wydał decyzję o budowie w tym miejscu bloków.Przecież mają na miejscu metro,które można obarczyć kosztami budowy ekranów dzwiękochłonnych
Według mieszkańców jedynym winnym jest metro.ponieważ stamtąd dochodzą hałasy,mieszkańców nie interesuje to że nikt nie powinien wydać nawet pozwolenia na budowę w tym miejscu mieszkań.Ale po co użerać się z urzędnikami kiedy jest szansa na wyrwanie kasy od metra
: 15 lip 2006, 13:13
autor: Tm
ale chwila- czy STP przekracza dozwolone normy dźwieku? jeżeli nie to żądania są bezpodstawne, jeżeli tak to powinno to zanieczyszczenie ograniczyć i to kto zezwolił na budowe bloków nie ma tu nic do rzeczy
: 15 lip 2006, 13:15
autor: hafilip84
ale afaik normy sa rozne dla terenow zamieszkanych i nie zamieszkanych... jesli metro spelnia tylko te drugie normy, to wydatki na dostosowanie STP do zmienionych wymogow powinni pokryc odpowiedzialni za zmiane planu zagospodarowania terenu...