Aleksander2560 pisze:Adam G. pisze:Właściwie, levar już na to odpowiedział. Wgranie 100% rozkładów nocnych odbywa się zdalnie. Jak do tej pory wyobrażałeś sobie aktualizację rozkładów w sterownikach? Człowiek z laptopem chodzący od autobusu do autobusu?
Dziwne tylko, że ta niby Wasza zdalność dotyczy jedynie zakładu macierzystego dla danego wozu...tu leży problem... sam mi zarzucasz czytenie bez zrozumienia, to i ja się tu czepnę. Wiem jak się to odbywa, tylko jeszcze raz zaznaczam, jakim cudem odnajdziesz w sterowniku rozkład np. stalowej nocnej BWLki w wozie z Kleszczowej?
Rety, ciężki przypadek

Przygotowujesz odpowiedni plik i wgrywasz go do WSZYSTKICH wozów. Proste jak konstrukcja cepa.
Aleksander2560 pisze:Adam G. pisze:Tam, gdzie mają to zrobić inni kierowcy linii nocnych.
Wskaż mi to miejsce na obecnym tymczasowym krańcu przy Dw. Centralnym. Ustawiono jakiejś dodatkowe przenośne kible? Nie sądzę.
Ustawiono przynajmniej dwa.
Aleksander2560 pisze:problem w tym, że sam piec przy silniku pracującym na "wolnych obrotach" nie da Ci takiego sameog poziomu ciepła co piec przy silniku pracującym w rytmie jazdy. Trudna dedukcja? Wydaje się to wręcz logiczne.
Pracujesz już jakiś czas jako kierowca i nie wiesz, do czego służy Webasto? Oj, niedobrze... Jest to ogrzewanie POSTOJOWE. Ma rozgrzać ciecz do odpowiedniej temperatury podczas postoju. Jeśli w danym autobusie piec działa właściwie, podczas postoju w środku będzie wystarczająco ciepło.
Aleksander2560 pisze:Adam G. pisze:Nie sądzę. Rezerwa za czasów stacjonowania na Centralnym stała w różnych miejscach i nikomu nie przeszkadzała.
Najczęściej stała w miejscu przystanku krańcowego linii 160 (d. 500) lub w środkowym peronie pętli przy Centralnym. Widziałeś może rezerwę stojącą np. na obecnych przystankach linii 407, 519 czy 525? Tam już zdecydowanie bliżej do okien mieszkań...
Widziałem

Zdarzało się jej również stać za Rondem ONZ i w kilku innych miejscach, w zależności od osobistych preferencji i aktualnego nastroju kierowców.
Aleksander2560 pisze:Adam G. pisze:Nie popadam w paranoję, ja to po prostu wiem. Owszem, większość zdarzeń ma miejsce właśnie na Centralnym lub w momencie, w którym rezerwy i tak nie opłaca się wysłać gdzie indziej (sam proces zgłaszania kierowca CR pogot + CR rezerwa jest tak długi, że od faktycznego momentu awarii upływa nierzadko nawet 10 minut).
Fakt, Pan WszystkoWiedzący...tylko co wtedy jeśli autobus zepsuje się na linii nr N75 na przystanku KARCZEW Muzeum Kolejki Wąskotorowej, też rezerwe włączysz dopiero od dw. Centralnego? Nie, włączy się jeszcze w miarę możliwości w kursie na dw. Centralny.
Niestety, nie rozumiem, co masz na myśli. W każdym razie zrezygnowałbym na Twoim miejscu z tych złośliwości, bo ja rzeczywiście coś wiem, podczas gdy to właśnie Ty próbujesz grać rolę owego "wszystkowiedzącego".
Przedstawię to łopatologicznie, bo widzę że inaczej nie potrafisz zrozumieć:
a) AWARIA NA/TUŻ PRZED CENTRALNYM: rezerwa stacjonująca na miejscu włączy się znacznie wcześniej niż taka, która będzie musiała dojechać na DwC z Redutowej.
b) AWARIA dajmy na to w KARCZEWIE: rezerwa stacjonująca na miejscu pojedzie tam, gdzie da radę ją włączyć. Na czuja powiedziałbym, że będzie to gdzieś za Falenicą, w najgorszym razie Gocław. Nie ma więc w takim wypadku żadnej różnicy pomiędzy wozem, który stacjonuje na R-6 a tym, który stoi na Centralnym (pomijam kwestię, że z Redutowej do Falenicy/na Gocław jest dalej, bo równie dobrze coś mogłoby się zepsuć na Młociny-UKSW i byłoby odwrotnie).
Aleksander2560 pisze:Adam G. pisze:Wyobraź sobie: czekasz na ostatnie 723, a ono nie przyjeżdża, bo nie było tablic. Nie wolałbyś jednak by przyjechał autobus pozbawiony nawet jakiejkolwiek informacji pasażerskiej? *przykład z życia wzięty, autobus pojechał bez tablic, brygadówki czy rozkładu
Hmm, autobus widmo? Troszkę mi to wolnoamerykanką śmierdzi...albo jak w Mobilisie, przykleić kartkę z napisanym flamastrem numerem linii na przednią szybę i sprawa załatwiona. Fakt, w wozach wyposażonych w wyświetlacze, sprawa bocznej deski jest drugorzędna.
Do jasnej cholery (tak, nie wytrzymuję poziomu!). Co z tego, że autobus widmo? Co z tego, że "śmierdzi wolnoamerykanką" (co za bzdura! wiesz w ogóle, co znaczy to słowo?!)? Ważne dla ludzi jest to, że dojechali na miejsce, bo dyżurny CR podjął odpowiednią decyzję, olewając duperele jak brygadówka, rozkład czy tablice, jako priorytet stawiając dobro pasażera. Kartka formatu A5 z numerkiem "723" została naprędce wyprodukowana, ale i tak nikt na nią nie zwracał uwagi, bo była wyjątkowo słabo widoczna.
Aleksander2560 pisze:Adam G. pisze:Słowo-klucz dla spostrzegawczych: WYŚWIETLACZE - przedni i tylny.
A jeśli na RN braknie wozów z wyświetlaczami, to co? Taka sytuacja też może się zdarzyć, nie często, ale może...
Jeżeli byłby wymóg wystawienia tam wozu z wyświetlaczem, to takie sytuacje zdarzać się nie powinny. Jak zaplanować poranne wyjazdy tak, by było to możliwe - to już zadanie dla dyspozytora.
Aleksander2560 pisze:Adam G. pisze:Czytanie ze zrozumieniem nie boli. Napisałem wyraźnie, że niestety ten wypis z licencji wozić ze sobą trzeba. Podkreślam jedynie, że przepis ten jest iście kretyński.
Wzajemnie, nie boli...może wysłać do okulisty? Podkreślasz, ale nie potrafisz, chyba, wyjaśnić dlaczego wg Ciebie jest kretyński tenże przepis. Wg mnie nie jest on kretyński, co wyjaśniłem, zaś noszenie tego 2g kawałka papieru żadnego z kierowców nie pozbawi zdrowia.
Podaj mi choć jeden sensowny powód, dla którego zezwolenie na wykonywanie przewozów na danej linii nie mogoby sobie leżeć w zajezdni lub gdziekolwiek indziej, do wglądu ITD. Oprócz tego, że na razie takie mamy przepisy - bo to akurat niestety wiem.
Aleksander2560 pisze:Adam G. pisze:Cóż, z pewnością nie zjadłem wszystkich rozumów, lecz przynajmniej jestem kulturalny, umiem czytać ze zrozumieniem i mam jakieś pomysły, nie piszę bzdur na temat aktualizacji sterowników...
Pokaż mi gdzie w mym poście przewija się brak kultury, chyba, że odrobine bardziej dosadne określenie Twej postawy jest dla Ciebie brakiem kultury...
Jeżeli innych ludzi wokół siebie określasz równie dosadnie, to musisz mieć całą masę wspaniałych znajomych!

Domasq12 pisze:A może wystarczy nauczyć obsługi wgrywania tzw. własnych napisów na wyświetlacz kierowców (tych z nocek)? Takie trudne to nie jest.
Rzecz rozchodzi się głównie o rozkłady, a tych palcem nie wgrasz

gregory5576 pisze:Napisałeś ostatnie, okey Ja napiszę pierwsze, rezerwę miała redutowa, pojechał na N63, skończył w Legionowie i dechy w dół i z Legionowa zjazd na pusto, gdzie jeszcze powinien przebrać wóz na 723 i zjechać z Żerania FSO. Zjechał z Legionowa na pusto (brak tablic).
Dotknąłeś ważnej kwestii, czyli czynnika ludzkiego.
By rezerwa była naprawdę przydatna, obecnie musi się trafić myślący kierowca, który przyszedł by jeździć, a nie leżeć i spać

Dyspozytor nie zna się na liniach nocnych, a więc najlepiej jest wtedy, kiedy miejsce włączenia wymyśla sam kierowca.
Przypadek z 17/18.02 - nieco zarobiony dyspozytor R-6 dostał chwilę przed 23:10 zgłoszenie awarii 97/N43. Rezerwę chciał włączyć o 23:45 na Centralnym, podczas gdy można było to zrobić o 23:14 przy Jana Olbrachta. Czynnik ludzki pod postacią kierowcy to zauważył i rezerwa tak właśnie się włączyła.
Niektórzy kierowcy za wszelką cenę nie chcą nigdzie jechać, odmawiają wykonania polecenia z powodu nieznajomości trasy itp. itd. Gdy na rezerwie siedzi dobry kierowca, wiele da się zdziałać (również przypadek z 17/18.02 kiedy ok. 2:42 zgłoszono awarię N72, które miało odjechać 2:45 z Centralnego. Rezerwa włączyła się na Centralnym o 2:55, z 10min opóźnieniem. Gdyby kierowcy na tym nie zależało, miejscem włączenia byłyby w najlepszym razie okolice Gocławia.). Na szczęście trzy zajezdnie mają względnie stałą obsadę rezerwy i są to ludzie, którzy pojadą właściwie wszędzie i raczej im zależy
Podany przez Ciebie przykład mógł wynikać ze zwyczajnego lenistwa

Było już rano, kierowca chciał wrócić do domu, więc znalazł ładny pretekst, by nie pojechać na to 723. Wiem, że rezerwa jeździła już choćby na 176, 510, 704, 708, 723, 727 - za każdym razem albo w jakiś sposób załatwiało się tablice, albo jechało się bez nich.
gregory5576 pisze:Sam to robię na każdej rezerwie, ale to jest kłopotliwe.Na 4802 jest wgrane N02,N22,N72. A z resztą nie każdy sterownik chce przyjąć kod dostępu. Ja jak mam jechac na rezerwe to sprawdzam najpierw sterownik czy "wpuści" mnie do menu, jak nie to wymieniam wóz.Trochę to śmieszne,ale staram się abym miał możliwość "wklepania" każdej linii.
Sprawdzasz, wymieniasz wóz - gdyby każdemu kierowcy tak się chciało, to wszystko wyglądałoby znacznie lepiej

gregory5576 pisze:To jest przyszcz, nawet jak jest wyświetlacz to ma prawo paść i co w tedy? Małych desek nie ma gdzie z tyłu "zainstalować".
Krótko mówiąc, wtedy jest problem. Niemniej jednak, nie można zakładać awarii wyświetlacza, bo równie duże (jeśli nie większe) są szanse na to, że sam autobus rezerwowy ulegnie awarii.