: 27 lip 2010, 18:02
No pewnie. I N+ND dać do obsługi.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Nie rozumiem. Propozycja puszczenia tramwaju środkiem ulicy powodem do kpin?Glonojad pisze:No pewnie. I N+ND dać do obsługi.
Na razie to ta Afrykańska i Międzynarodowa to jest palcem po wodzie. Równie dobrze może się okazać, że jest niewykonalna, więc przykład nietrafiony.osa pisze:
Spieszę więc. Na niedługim odcinku Myśliborskiej linii tramwajowej mają rzekomo przeszkadzać zbyt częste wyjazdy z osiedli i parkingi. To może należało rozważyć jezdnię serwisową? Nawet kosztem szerokości obecnego pasa jezdni. O ile pamiętam parkingi istnieją też wzdłuż Afrykańskiej i Międzynarodowej, gdzie planuje się tory tory tramwajowe, i są pomysły, żeby to przeorganizować.
Uważam, że jazda Projektowaną zamiast Myśliborską w żaden sposób nie uzasadnia tezy, że jest to "nieszczęśłiwe powyginanie". Nie ma z tego tytułu ani jednego łuku więcej a te, które są, są łagodniejsze. Jak na razie nie obaliłeś także mojej tezy, że czas przejazdu się nie wydłuży - dodam jeszcze, że zdecydowanie łatwiej będzie uzyskać priorytet w sygnalizacji na przejeździe przez Światowida przy Projektowanej, niż na dwóch bardzo obciążonych skrzyżowaniach z Myśliborską, gdzie tramwaj by jechał po łuku kolizyjnie z głównymi kierunkami drogowymi (no, powiedzmy, że na skrzyżowaniu Myśliborska - Światowida w układzie docelowym jechałby razem z lewoskrętem samochodowym, to może nawet 10 sekund by miał).Oczywiście warto myśleć perspektywicznie o osiedlach, które powstaną albo i nie wzdłuż Projektowanej. Wolę jednak, by - jeśli tylko się da - uwzględniać to, co istnieje. Dlatego żałuję, że trasa tramwajów na Tarchominie jest tak nieszczęśliwie powyginana.
Obawiam się, że to właśnie jest dowód na to, że plany są po to, by je robić i się ich potem trzymać, a nie zmieniać bo się komuś coś odwidziało. Potem by te osiedla jednak powstały (a nie widzę powodu, by miały powstawać w położonej na kompletnym zatyłczu Winnicy, a tam nie) i okazałoby się, że ktoś przesunął bo mu "się wydawało" a rozwiązanie planistyczne było lepsze. Ponadto, trasę na Człuchowskiej zamiast Górczewskiej wciąż można zbudować i w żaden sposób nie podważa to słuszności lokalizacji trasy na Powstańców Śląskich.Właśnie to, co sam później napisałeś. O wiele lepiej byłaby wykorzystana trasa przez Człuchowską. Pamiętam oczywiście, że planowano tam metro i jest to tylko kolejny dowód (Tarchomin, Gocław), jak źle na tym planowaniu wychodzą inwestycje tramwajowe. Albo są odkładane, albo jeśli już się je realizuje, to niekoniecznie tam, gdzie by się optymalnie sprawdzały.
Na dwujezdniowy przekrój tam nie ma miejsca, więc tramwaj musiałby jechać w jezdni. Do tego przystanek ze światełkami przy Porajów. Szybki tramwaj, he he he. Lepiej oczywiście Projektowaną, chociaż z boku.MichalJ pisze:Nie rozumiem. Propozycja puszczenia tramwaju środkiem ulicy powodem do kpin?Glonojad pisze:No pewnie. I N+ND dać do obsługi.
Na Puławskiej też?Glonojad pisze: Poza tym, szerokość korytarza Myśliborskiej jest, jaka jest, z zabudową dużo bliżej niż na Światowida. Ze względów środowiskowych twierdzę, że już teraz powinno tam stać 30 - dla wszystkich, nie tylko dla tramwajów.
Ta ulica jest szerokości Puławskiej (i to nie licząc parkingów), gdzie są dwie jezdnie, tory i jeszcze trawniczki między torem a jezdnią. Nie trzeba 200m szerokości, żeby się zmieściło. Budowanie ulic na skalę imperium uważam za błądNa dwujezdniowy przekrój tam nie ma miejsca, więc tramwaj musiałby jechać w jezdni. Do tego przystanek ze światełkami przy Porajów. Szybki tramwaj, he he he.Nie rozumiem. Propozycja puszczenia tramwaju środkiem ulicy powodem do kpin?
Że niby ROŚ niezgodny z wymaganiami? Eeee, wątpię. Po tylu uzupełnianiach?tarantula01 pisze:Na początek:
Mieszkańcy oraz BARC (tu akurat działają razem) zebrali nieco argumentów dotyczących złego przeprowadzania procesu wydawania decyzji środowiskowej (głównie uchybienia art. 66 ustawy OOŚ) i na 100% się odwołają.
Owszem, jeśli miasto wyjdzie z podobnego założenia jak na Tarchominie, że łatwiej budować tory tramwajowe na odludziu, czyli w miejscu ogródków działkowych, które może się kiedyś zabuduje.Glonojad pisze: Na razie to ta Afrykańska i Międzynarodowa to jest palcem po wodzie. Równie dobrze może się okazać, że jest niewykonalna, więc przykład nietrafiony.
A niech to, co w takim razie zrobić ze Skierniewicką, Stalową albo Młynarską? Dobrze, wiem, że są niższej klasy niż ul. Myśliborska, ale bez przesady, że w mieście nie-da-się położyć torów na takiej ulicy. Uważam zresztą, że zaniżasz jej szerokość, nawet jeśli są pewne ograniczenia rurowe pod spodem. I zgadzam się z Michałem, że prędzej czy później ten fragment Myśliborskiej podzieli los al. KEN, gdzie w miejscu parkingów ukształtowały się pierzeje i od razu jako tako zaczęło to wyglądać. I to by się też tej obrzydliwej części Tarchomina przydało.Glonojad pisze: Poza tym, szerokość korytarza Myśliborskiej jest, jaka jest, z zabudową dużo bliżej niż na Światowida. Ze względów środowiskowych twierdzę, że już teraz powinno tam stać 30 - dla wszystkich, nie tylko dla tramwajów.
Jak się nie wydłuży, skoro linia będzie o pół kilometra dłuższa. Docelowo po wybudowaniu Projektowanej dla samochodów skończy się na tym, że priorytety dla tramwajów będą pewnie takie, jakie byłyby w wersji przez Myśliborską.Glonojad pisze: Jak na razie nie obaliłeś także mojej tezy, że czas przejazdu się nie wydłuży - dodam jeszcze, że zdecydowanie łatwiej będzie uzyskać priorytet w sygnalizacji na przejeździe przez Światowida przy Projektowanej, niż na dwóch bardzo obciążonych skrzyżowaniach z Myśliborską, gdzie tramwaj by jechał po łuku kolizyjnie z głównymi kierunkami drogowymi (no, powiedzmy, że na skrzyżowaniu Myśliborska - Światowida w układzie docelowym jechałby razem z lewoskrętem samochodowym, to może nawet 10 sekund by miał).
Pewnie, że można, chodzi o to, że o tramwaju na Człuchowskiej można było pomyśleć od razu. Pewnie za ileś lat ktoś stwierdzi, że i na Myśliborskiej można by jednak ten tramwaj puścić.Glonojad pisze: Ponadto, trasę na Człuchowskiej zamiast Górczewskiej wciąż można zbudować i w żaden sposób nie podważa to słuszności lokalizacji trasy na Powstańców Śląskich.
I co, taki niepotrzebny ten przystanek przy Porajów?Glonojad pisze: Do tego przystanek ze światełkami przy Porajów. Szybki tramwaj, he he he. Lepiej oczywiście Projektowaną, chociaż z boku.
Ulica Myśliborska będzie jedynym rozsądnym dojazdem osobówek z Tarchomina i Nowodworów do mostu Północnego. Nie sądzę aby torowisko w jezdni wyszłoby tramwajom na dobre.osa pisze:A niech to, co w takim razie zrobić ze Skierniewicką, Stalową albo Młynarską? Dobrze, wiem, że są niższej klasy niż ul. Myśliborska, ale bez przesady, że w mieście nie-da-się położyć torów na takiej ulicy.
BARC ma w tym interes, bo liczy na to, że miasto w ramach przestraszenia się protestów związanych z linią tramwajową wyda im pozwolenie na budowę wieżowców na Winnicy. Więc udaje przyjaciela mieszkańców aby upiec własną pieczeń. A ci którzy wierzą BARC-owi mogą się na tym nieźle przejechać.tarantula01 pisze:Mieszkańcy oraz BARC (tu akurat działają razem)
A ja się będę upierać, że miejsca nie ma. Obejście Projektowaną jest dobrym rozwiązaniem.MichalJ pisze:Będę się upierać, że na tory z boku czy też między jezdniami jest tam miejsca dość. Nawet bez ruszania parkingów.
Można wszystko, ale trzeba jednocześnie zapewnić miejsca zastępcze. Gdzie?MichalJ pisze:A parkingi pod drogi można wywłaszczyć, a jak się tego nie zrobi, to zobaczycie, że nie są spółdzielniom aż tak niezbędne, żeby ich nie zabudowały.
Czas przejazdu to nie tylko czas "czystej" jazdy ale także wszelkich postojów (a tych przy Myśliborskiej byłoby sporo z racji licznych wjazdów)osa pisze: Jak się nie wydłuży, skoro linia będzie o pół kilometra dłuższa.
Bo, ponieważ?osa pisze:Docelowo po wybudowaniu Projektowanej dla samochodów skończy się na tym, że priorytety dla tramwajów będą pewnie takie, jakie byłyby w wersji przez Myśliborską.
To znaczy - kiedy?osa pisze: Pewnie, że można, chodzi o to, że o tramwaju na Człuchowskiej można było pomyśleć od razu.
Mam dziwne wrażenie, że czym innym jest utrzymywanie tego, co już kiedyś zbudowano, a co innego budowanie torów w jezdni od nowa. Czy słusznie?JotPeCet pisze:Ulica Myśliborska będzie jedynym rozsądnym dojazdem osobówek z Tarchomina i Nowodworów do mostu Północnego. Nie sądzę aby torowisko w jezdni wyszłoby tramwajom na dobre.osa pisze:A niech to, co w takim razie zrobić ze Skierniewicką, Stalową albo Młynarską? Dobrze, wiem, że są niższej klasy niż ul. Myśliborska, ale bez przesady, że w mieście nie-da-się położyć torów na takiej ulicy.
Ale z ruszaniem praktycznie wszystkich instalacji podziemnych na których Tarchomin "wisi" - pisał wcześniej o trym kolega Tarantula który ma dostęp do map zasadniczych.MichalJ pisze:Będę się upierać, że na tory z boku czy też między jezdniami jest tam miejsca dość. Nawet bez ruszania parkingów.