: 13 sie 2010, 16:13
Hehe, na tym forum takie słownictwo to standard?Paweł_K pisze:Drodzy kierowcy, nie wpierdalajcie się na torowisko (skrzyżowanie) nie mając możliwości opuszczenia go. Tramwajem jedzie trochę więcej osób...
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Hehe, na tym forum takie słownictwo to standard?Paweł_K pisze:Drodzy kierowcy, nie wpierdalajcie się na torowisko (skrzyżowanie) nie mając możliwości opuszczenia go. Tramwajem jedzie trochę więcej osób...
Co to to racja. Natomiast co innego w przypadku gdy samochód podjeżdża pod torowisko. Wtedy taki dzwonek często przypomni kierowcy, żeby nie wjeżdżał na torowisko gdyby przez przypadek się zagapił i na nie wjechał.Maciek pisze:Najbardziej denerwuje jak motorniczy non stop dzwonią na samochody, które zablokowały torowiska. Drodzy motorniczy, dzwoniąc tymi śmiesznymi dzwonkami nie spowodujecie, że samochody dostaną skrzydeł i przelecą nad zatorowanym skrzyżowaniem.
Żartujesz? Niejednokrotnie już widziałem, jak uporczywe dzwonienie skłoniło w końcu kierowcę do podjęcia jakiegoś działania - np. zjechania na pas sąsiedni albo wycofania się.Maciek pisze:Drodzy motorniczy, dzwoniąc tymi śmiesznymi dzwonkami nie spowodujecie, że samochody dostaną skrzydeł i przelecą nad zatorowanym skrzyżowaniem.
Ja mówię o sytuacjach w których wóz jest całkowicie zablokowany.Bastian pisze:Żartujesz? Niejednokrotnie już widziałem, jak uporczywe dzwonienie skłoniło w końcu kierowcę do podjęcia jakiegoś działania - np. zjechania na pas sąsiedni albo wycofania się.Maciek pisze:Drodzy motorniczy, dzwoniąc tymi śmiesznymi dzwonkami nie spowodujecie, że samochody dostaną skrzydeł i przelecą nad zatorowanym skrzyżowaniem.
No to chyba wkurzył Cię automat, sterujący klimatyzacją, a nie kierowcaMC pisze:Dziś wkurzył mnie kierowca SU18 ze Stalowej, który miał włączone nie klimatyzację a ogrzewanie przy zablokowanych oknach i włączonym ciepłym guziku...
A czy kierowca może dojechać do pętli, użyć radiostacji bądź telefonu, zgłosić piekarnik w wozie, ogłosić wypad z wozu i zjechać na podmianę?Adam G. pisze:No to chyba wkurzył Cię automat, sterujący klimatyzacją, a nie kierowca
Problem przewoźnika.Desert pisze:I co można z tym zrobić jak komputer wie lepiej co ma robić ?
Problem przewoźnika.Desert pisze:Nie ma na co podmieniać
Problem kierowcy.Desert pisze:Nikt nie chce podpaść
Problem dyspozytora/przewoźnika.Desert pisze:dyspozytorowi który i tak ma związane ręce,
Masz mnieDesert pisze:Bądź co Bądź mogą podmienić na Gniota na 190, chciałbyś?
Takie nasze kochane społeczeństwo - nie spytają kierowcy co się dzieje (wtedy szofer może wyjaśnić że zepsuło się i on naprawdę nie ma na to wpływu), prędzej naskrobią skargę (twardsi doniosą telefonicznieDesert pisze:Dlaczego nikt nic nie powiedział kierowcyCo on ma termometr w tyłku i wie co się dzieje za nim?
Jeszcze twardsi nagrają siebie we wnętrzu takiego solarium 18 metrowego, pot oczywiście w tym momencie będzie lał się strumieniami.JKTpl pisze:prędzej naskrobią skargę (twardsi doniosą telefonicznie)
Chyba TVN Warszawazdenek pisze:A później dokument przedstawią przewoźnikowi