Strona 5 z 8

: 16 lut 2011, 18:04
autor: zzz
Delfino pisze:Przecież w konkretnym wątku wskazałem kilka przykładów i usłyszałem w odpowiedzi - no ale patrz co za bezsensowny układ z liniami raz na godzinę! Na tym dyskusja ustała :D
Czyli marzysz o ukladzie lini co 60 minut i uwazasz to za rozsadne .... =;

: 16 lut 2011, 18:29
autor: Delfino
Niekoniecznie, ale takich przykładów na świecie jest dużo. Systemy dowozówek funkcjonują praktycznie tylko w miastach o rozwiniętej sieci kolej/metro, a u nas pasują jak świni siodło. Nie ma co się łudzić, że ludzie będą chcieli dojeżdżać do sieci powolnych tramwajów, a metro w tej chwili jest zbyt ubogie, aby dopasowywać sieć autobusową do niego.

Dla mnie obecna polityka transportowa (dowozówki do dowozówek, cięcie pośpiechów, jakieś szczytowe potworki) to jest właśnie coś, czego na świecie nie znajdzie się nigdzie w mieście o porównymwalnym rozwoju infrastruktury szynowej.

: 16 lut 2011, 18:32
autor: zzz
Delfino pisze:Niekoniecznie, ale takich przykładów na świecie jest dużo.
No to wskaz chociarz jeden system komunikacji oparty na liniach bezposrednich o rozsadnej czestotliwosci w miescie > 500 tys.

: 16 lut 2011, 18:40
autor: jasiu
hmm... Lwów?

: 16 lut 2011, 18:45
autor: Delfino
zzz pisze:No to wskaz chociarz jeden system komunikacji oparty na liniach bezposrednich o rozsadnej czestotliwosci w miescie > 500 tys.
Ale czemu zaraz linie bezpośrednie mają mieć rozsądną częstotliwość? To jakiś dogmat? Oczywistym jest, że im linia jeździ dalej, tym rzadziej, za to relacji do wyboru jest więcej.

Dogmat który tutaj panuje, to jedna linia do węzła co 5 minut - ideał Wawkomu. A to wcale nie jest jedyne rozwiązanie, a wręcz raczej rzadko na świecie spotykane w tego typu miastach, co Warszawa.

Ja trochę mieszkałem w Hiszpanii, w miastach bez metra i tam były wyłącznie bardzo długie linie zwiedzające pół miasta i niemal żadnych dowozówek.

: 16 lut 2011, 18:48
autor: Szeregowy_Równoległy
Jarek pisze:Gdyby to ode mnie zależało, to juz bym skasował mu konto razem z wszystkimi postami.
Ewaporacja?

: 16 lut 2011, 18:56
autor: zzz
jasiu pisze:hmm... Lwów?
Nie jestem pewien ale z tego co na szybko wyczytalem to jest 10 lini tramwajowych, kilka autobusowych i 24 trolejbusowe ktore ze "schematu" z ukrainskiej wiki nie dojezdzaja do centrum miasta. Wiec to raczej przyklad dowozowek a nie komunikacji opartej na liniach bezposrednich. :-k

: 16 lut 2011, 18:59
autor: jasiu
oprócz tego masz linie marszrutkowe, które dublują wszystkie wymienione przez Ciebie środki transportu. Niestety nie wiem ile jest tras, bo nigdzie nie znalazłem oficjalnej listy linii, nie mówiąc o schematach - chociaż może gdzieś na stronie magistratu to jest schowane w uchwałach.

: 16 lut 2011, 18:59
autor: JacekM
zzz pisze:
jasiu pisze:hmm... Lwów?
Nie jestem pewien ale z tego co na szybko wyczytalem to jest 10 lini tramwajowych, kilka autobusowych i 24 trolejbusowe ktore ze "schematu" z ukrainskiej wiki nie dojezdzaja do centrum miasta. Wiec to raczej przyklad dowozowek a nie komunikacji opartej na liniach bezposrednich. :-k
No nie, elektrotransport plus uruchomione niedawno autobusy to stricte socjal. Większość jeździ szybszymi, częstszymi i droższymi marszrutkami, które łączą niemal każdy z każdym punktem w mieście.

: 16 lut 2011, 19:00
autor: zzz
Delfino pisze:Ale czemu zaraz linie bezpośrednie mają mieć rozsądną częstotliwość? To jakiś dogmat?
No pewnie w duzych miastach sa korki i nic sie rozkladu nie trzyma super perspektywa czekania 40-60 minut na autobus. A jeszcze wesej sie robi jak trzeba pojechac z przesiadka.
Delfino pisze: Ja trochę mieszkałem w Hiszpanii, w miastach bez metra i tam były wyłącznie bardzo długie linie zwiedzające pół miasta i niemal żadnych dowozówek.
Konkrety, to mozemy poszukac opini mieszkancow o jakosci komunikacji. Przyjrzec sie dokladniej tamtejszym rozwiazaniom moze warto cos skopiowac.

[ Dodano: |16 Lut 2011|, 2011 19:02 ]
JacekM pisze:Większość jeździ szybszymi, częstszymi i droższymi marszrutkami, które łączą niemal każdy z każdym punktem w mieście.
Ale to transport prywatny a nie publiczny? Czy miasto organizuje marszrutki?

: 16 lut 2011, 19:08
autor: JacekM
zzz pisze:Ale to transport prywatny a nie publiczny? Czy miasto organizuje marszrutki?
Firmy obsługujące marszrutki są prywatne, ale miasto organizuje - choć nie jest to do końca jasne na jakich zasadach - np. ustala wysokość cen za przejazd - ostatnio nawet próbują wprowadzić bilety, ale kończy się na tym że rolka biletów wala się po wnętrzu i nikt sobie nie bierze biletów. Nie do końca wiem jak to jest z trasami i przydzielaniem firm do ich obsługi.

Co do oceny takiego systemu - może jak Delfino kiedyś tam pojedzie, to doceni model warszawski ;)

: 16 lut 2011, 19:27
autor: zzz
A czy maja bilety okresowe? Jesli tak to czy na caly system czy na pojedyncze linie, firmy?

: 16 lut 2011, 19:52
autor: Delfino
Nie wiem, pierwsze miasto z brzegu w którym przez jakiś czas mieszkałem:

http://www.granada.org/busfeb06.gif

Tylko nie każcie mi znajdować 2 milionowego miasta bez metra i szybkiej kolejki, bo to niełatwe zadanie :)

EDIT: No dobra Granada trochę za mała, aby porównywać do Warszawy, ale weźmy np. Sewillę:

http://www.donquijote.org/travel/maps/s ... evilla.jpg

Marsylia:

http://85.31.207.119/SITERTM_WEB/PagesF ... Reseau.pdf

Generalnie znajdziemy kilka niby dowozówek do metra, ale nie jest ich zbyt wiele.

: 16 lut 2011, 20:31
autor: zzz
Delfino pisze:No dobra Granada trochę za mała, aby porównywać do Warszawy, ale weźmy np. Sewillę:
Fajne porownanie bardzo ciekawy przyklad. Linie promieniscie jezdza z 2 wezlow w centrum na obrzeza (gora 2 linie w tym samym kierunku). Czestotliwosc podstawowa 6/12. W kazdej innej relacji niz do centrum trzeba sie przesiadac idealny przyklad na brak wielu lini bezposrednich

Co do marsylii to cos mi sie psuje przy wyswietlaniu schematu i pozniej sprobuje cos napiac. Na razie zauwazylem z rozkladow wyczytalem, ze ~90% lini autobusowych ma jeden kraniec przy stacji metra, co sugeruje ze sa to dowozowki.

: 16 lut 2011, 21:42
autor: JacekM
A czy maja bilety okresowe? Jesli tak to czy na caly system czy na pojedyncze linie, firmy?
Nie mają. Wsiadając rzucasz kiermanowi 2 hrywnie i tyle. Czasem jakiś bilet dostaniesz. A, i ulgi w zasadzie nie występują - jakieś wąskie grono ma bezpłatne przejazdy, ale reszta płaci po 2 - w miejskich liniach elektrotransportu i teraz autobusów grono osób uprawnionych do ulgowych i bezpłatnych przejazdów jest szersze.