(!) Ĺťniwa, czyli nowe fotoradary w Warszawie

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36166
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 02 gru 2012, 16:10

Glonojad pisze:
BJ pisze:[
Jeżdżę też sporo autobusami i zielona fala dla nich również by się przydała.
Zielona fala dla autobusów to czerwona fala dla samochodów.
A dla BJ-a to zielona fala dla samochodów na prędkość 90 km/h, bo wtedy zdąża na poprzednie zielone, niż to, na które dojedzie autobus po obsłużeniu przystanku... :-"

Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak właśnie to działało :term:
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 02 gru 2012, 16:19

Bastian pisze: dla BJ-a to zielona fala dla samochodów na prędkość 90 km/h,
Podobno zazwyczaj wychodzi wtedy raczej coś koło 80. :D . Zresztą zielona fala dla samochodów ustawiona na 30 km/h zachowuje tę samą idiotyczną okresowość. Równie dobrze można pojechać 60-70 km/h i też się trafi.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

esbek
Posty: 542
Rejestracja: 19 gru 2010, 16:50
Kontakt:

Post autor: esbek » 02 gru 2012, 18:16

BJ pisze: Gdybyśmy mieli sieć autostrad i ekspresówek jak w krajach zachodnich, to by wskaźniki bezpieczeństwa nagle nam podskoczyły i zły stan, tj. fakt, iż większość głównych dróg w kraju to 1pasmowe gówienka, a nie porządne trasy, ma na to wpływ.
Jakbym sobie do Wrocławia całą trasę jechał S8 150-160 (Panda więcej nie pojedzie O-) ), to by na pewno było to bezpieczniejsze niż zabawa w wyprzedzanie na 1pasmówce i kombinowanie, do którego biegu zredukować.
Żadna zła droga, ani żadne drzewo jeszcze nigdy nikogo nie zabiło. Zabija brawura i ludzka głupota. To że samochód może maksymalnie jechać 160 km/h, to nie znaczy że jest przy takiej prędkości bezpieczny.
A co do bajki o tym, że autostrady chroniłyby przed wypadkami, to odpowiedz mi na pytanie jak to się dzieje, że na polskich autostradach i drogach klasy S mamy wielokrotnie więcej ciężkich wypadków niż w Niemczech. Krasnoludki je powodują? Bo ja zauważam tylko zależność, w Niemczech jak jest 50km/h to wszyscy jadą 50 km/h i nie ma wypadków, a w Polsce jak jest 50 km/h to polscy "świetni" kierowcy jadą 80 km/h i są wypadki.
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 02 gru 2012, 18:47

esbek pisze: A co do bajki o tym, że autostrady chroniłyby przed wypadkami, to odpowiedz mi na pytanie jak to się dzieje, że na polskich autostradach i drogach klasy S mamy wielokrotnie więcej ciężkich wypadków niż w Niemczech. Krasnoludki je powodują? Bo ja zauważam tylko zależność, w Niemczech jak jest 50km/h to wszyscy jadą 50 km/h i nie ma wypadków, a w Polsce jak jest 50 km/h to polscy "świetni" kierowcy jadą 80 km/h i są wypadki.
Tylko że w Niemczech jest tunel to tam jest 80 i kierowcy jada 80, u nas w takim samym tunelu jest 50 a kierowcy jeżdżą 80. Zwężenie drogi to też przeważnie ograniczenie do 80, u nas to 50 albo 40 (i znowu jest to teoria bo na przebudowywanej gierkówce za ciężarówka jadąca 70 robiły się zatory). U nich ograniczenia prędkości są sensowne, można jechac zgodnie z nimi a mimo tego podrózowanie jest DUZO szybsze niz u nas.
Jeździlem po Finlandii i raczej przestrzegałem przepisów ale nie dlatego że bałem się jakichs mandatów (z tego co widziałem to policja zajmowała się głównie poweekendowymi łapankami na skacowanych kierowców) ale dlatego że zgodna z przepisami jazda 90km/h dawała mi średnią przejazdu na poziomie ponad 80 km/h, po prostu nie trzeba było łamac ograniczeń aby w sensownym czasie spokojnie gdzieś dojechać.
Nauczylismy się że jeździ się u nas "na oko" bo znakom nie warto ufać, przez pół roku regularnie przekraczałem dozwoloną prędkość (jak i 100% pozostałych kierowców) o jakieś 60 km/h bo ekipa remontująca drogę po kilkudniowej naprawie pozostawila znak ograniczenia do 30.
Aha, i nie róbcie z niemców jakich idealnych kierowców, bylem w Berlinie i widzialem jak ładnie blokują skrzyżowania łamiąc przepis o niewjeżdżaniu bez mozliwości opuszczenia.

reserved
Posty: 13889
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 02 gru 2012, 18:52

esbek pisze:Żadna zła droga, ani żadne drzewo jeszcze nigdy nikogo nie zabiło. Zabija brawura i ludzka głupota.
Ja się zawsze uśmiecham jak słyszę jak ludzie mówią, że przyczyną tak dużej liczby wypadków są złe drogi. To nie drogi, to kierowcy, którzy nie potrafią się dostosować do złych dróg. Można winić rząd i osoby odpowiedzialne za stan dróg za to, że nie są one w najlepszym stanie ale jeśli ja widzę dziurawą jezdnię to nie zapierdzielam ile fabryka dała potem usprawiedliwiając się tym, że gdyby droga była gładka to moja jazda byłaby bezpieczniejsza. Oznakowanie dróg to już inna kwestia, zakładam sytuację, w której oznakowanie jest dobre a problem jest jedynie ze stanem drogi.

mobil one
Posty: 2027
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:23
Lokalizacja: właściwa
Kontakt:

Post autor: mobil one » 02 gru 2012, 18:54

"Bankomaty Rostowskiego" :)
Linia 155: 1966-2011

155 STRĄKOWA Górczewska-Świętokrzyska TORWAR
166 OBOZOWA Marszałkowska-Książęca TORWAR
182 OS.OSTROBRAMSKA Trasa Łazienkowska-Wałbrzyska URSYNÓW PŁD. (OS.OSTROBRAMSKA-OKĘCIE)

WAA 894 C,WAB 655 C,WAB 972 C,WAB 097 P, WAB 186 P, WAB 055 P, WXC 512M,WX 69712.

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6087
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 02 gru 2012, 19:21

reserved pisze: Ja się zawsze uśmiecham jak słyszę jak ludzie mówią, że przyczyną tak dużej liczby wypadków są złe drogi
Też mnie to strasznie śmieszy, ale Polak zawsze musi się wybielić :D :D
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 02 gru 2012, 19:45

reserved pisze:Ja się zawsze uśmiecham jak słyszę jak ludzie mówią, że przyczyną tak dużej liczby wypadków są złe drogi. To nie drogi, to kierowcy, którzy nie potrafią się dostosować do złych dróg. Można winić rząd i osoby odpowiedzialne za stan dróg za to, że nie są one w najlepszym stanie ale jeśli ja widzę dziurawą jezdnię to nie zapierdzielam ile fabryka dała potem usprawiedliwiając się tym, że gdyby droga była gładka to moja jazda byłaby bezpieczniejsza. Oznakowanie dróg to już inna kwestia, zakładam sytuację, w której oznakowanie jest dobre a problem jest jedynie ze stanem drogi.
Oczywiście, że to niedostosowanie prędkości do warunków jest przyczyną wypadków, a nie dziura w drodze.
Tylko, że jak droga jest równa, to jadę może i te +20 do ograniczenia, ale skupiam się na drodze i tylko na niej, a nie na tym, czy zaraz nie urwę koła wjeżdżając w ogromną dziurę.
I to nie jadąc już +20 do ograniczenia, tylko -30 do ograniczenia, bo właśnie tak trzeba jeździć po niektórych trasach w Polsce. Na Mazurach tylko po większych trasach jeździłem 90, czasem 110. Tak to mimo ograniczenia do 90 przeważnie nie przekraczałem 70, żeby samochodu nie rozwalić.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 02 gru 2012, 19:56

BJ pisze:Bzdury piszesz aż boli.
Ty czasami też, a jakoś wszyscy są na tyle mili, żeby ci tego aż tak bezpośrednio nie wytykać.
BJ pisze:Oczywiście, że to niedostosowanie prędkości do warunków jest przyczyną wypadków, a nie dziura w drodze.
Tylko, że jak droga jest równa, to jadę może i te +20 do ograniczenia, ale skupiam się na drodze i tylko na niej, a nie na tym, czy zaraz nie urwę koła wjeżdżając w ogromną dziurę.
Ale jedziesz +20 w stosunku do ograniczenia, czyli jedziesz szybciej, niż powinieneś, czyli... jesteś Polakiem.
BJ pisze:I to nie jadąc już +20 do ograniczenia, tylko -30 do ograniczenia, bo właśnie tak trzeba jeździć po niektórych trasach w Polsce. Na Mazurach tylko po większych trasach jeździłem 90, czasem 110. Tak to mimo ograniczenia do 90 przeważnie nie przekraczałem 70, żeby samochodu nie rozwalić.
I to, że są miejsca w naszym śmiesznym kraju, w których ograniczenia są zawyżone, ma być argumentem potwierdzającym dopuszczalność jazdy z prędkością większą, niż dopuszczalna w innych miejscach?
Sam przekraczam dopuszczalną prędkość, ale absolutnie nie przyszłoby mi do głowy zwalać czegokolwiek na stan drogi. Jadę szybciej, niż powinienem, więc ryzykuję. Ryzykuję, że się rozbiję, ryzykuję, że dostanę mandat. A to, że są miejsca, gdzie ograniczenia są rozdzielane losowo nie oznacza, że w innych miejscach nie będą uzasadnione. Przekraczasz dopuszczalną prędkość - ryzykujesz. A jak się rozpieprzysz jadąc szybciej, niż powinieneś, to sam jesteś sobie winien. Nawet jak jechałeś z prędkością dopuszczalną, a - o tym Polak też zapomina - dopuszczalna maksymalna prędkość to nie jest prędkość, z którą trzeba jechać. Jak jest 90, ale pada deszcz, to zdrowy rozsądek nakazywałby jechać wolniej. Tylko Polak, w tym ja, jedzie tak, jak uzna za stosowne. Sam pamiętam siebie parę lat temu, jadącego w śnieżycy po krajówce z ograniczeniem do 90 grubo ponad setką, na letnich oponach w Polonezie. Z tego się wyrasta, rozsądek przychodzi z wiekiem. Ja miałem farta, bo dojechałem, niektórym się nie udaje. To nie złe drogi powodują wypadki. Wypadki powodują ludzie, którzy w sposób nieodpowiedzialny korzystają ze swoich pojazdów.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 02 gru 2012, 20:09

Szeregowy_Równoległy pisze:Ty czasami też, a jakoś wszyscy są na tyle mili, żeby ci tego aż tak bezpośrednio nie wytykać.
Toteż usunąłem po chwili zastanowienia.
Szeregowy_Równoległy pisze:Ale jedziesz +20 w stosunku do ograniczenia, czyli jedziesz szybciej, niż powinieneś, czyli... jesteś Polakiem.
Świetnie. +20 do ograniczenia do 90 to nie jest w najmniejszym stopniu "polactwo". Przesadzasz.
Szeregowy_Równoległy pisze:Z tego się wyrasta, rozsądek przychodzi z wiekiem.
W takim razie się o siebie nie martwię. Ostatnio podczas jakiejś mgły chyba stulecia jechałem 30 km/h Wirażową, bo równie dobrze mogłem zamknąć oczy i tyle samo bym widział.

kajo
Posty: 2856
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 02 gru 2012, 20:37

A ja jestem ciekawy czy BJ jest tym cwaniakiem, który mnie ostatnio nie rozjechał na Puławskiej jak sobie rowerem skręcałem w lewo do McDonalda bo akurat sobie wyskoczył 90 zza jakiegoś samochodu. Fajnie wtedy się ten ktoś musiał zdziwić. Ale 50 jest niepotrzebna, przecież inni się nie liczą. Liczy się szybki przejazd samochodu.
A co do fotoradaru na puławskiej to wreszcie się dobrze przechodzi tam przez przejście dla pieszych, bo wcześniej myślałem, że pare razy spowoduje wypadek jak zmusiłem kogoś do hamowania z jakiś 100-120 do 0 a teraz to luzik.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 02 gru 2012, 20:58

kajo pisze:..bo wcześniej myślałem, że pare razy spowoduje wypadek jak zmusiłem kogoś do hamowania z jakiś 100-120 do 0 a teraz to luzik.
I w koncu spowodujesz, albo bedziesz miał satysfakcje że ktos sie rozbił albo sam wylądujesz w szpitalu.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36166
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 02 gru 2012, 21:08

Rosa pisze:
kajo pisze:..bo wcześniej myślałem, że pare razy spowoduje wypadek jak zmusiłem kogoś do hamowania z jakiś 100-120 do 0 a teraz to luzik.
I w koncu spowodujesz, albo bedziesz miał satysfakcje że ktos sie rozbił albo sam wylądujesz w szpitalu.
No tak, lepiej, żeby tam kwitł do tej pory :roll:
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 02 gru 2012, 21:12

kajo pisze:A ja jestem ciekawy czy BJ jest tym cwaniakiem, który mnie ostatnio nie rozjechał na Puławskiej jak sobie rowerem skręcałem w lewo do McDonalda bo akurat sobie wyskoczył 90 zza jakiegoś samochodu.
Zapewne nie, bo geniusza (korci mnie aby użyć słowa "debil", ale się powstrzymam), który skręca w lewo z Puławskiej jadąc po jezdni na rowerze bym zapamiętał, bo jednak aż tak wielu ich nie ma na szczęście. Przynajmniej na razie.

O ile jazda na rowerze Puławską przy prawej krawędzi prawego pasa jest jeszcze jakoś do zrozumienia, to rzucanie się na tym rowerze z pasa na pas na takiej ulicy i jeszcze skręcanie w lewo jest naprawdę kretyńskie.

[ Dodano: |2 Gru 2012|, 2012 21:16 ]
kajo pisze:A co do fotoradaru na puławskiej to wreszcie się dobrze przechodzi tam przez przejście dla pieszych, bo wcześniej myślałem, że pare razy spowoduje wypadek jak zmusiłem kogoś do hamowania z jakiś 100-120 do 0 a teraz to luzik.
Akurat to przejście jest bardzo przyjemne. Podobnie jak to przy kościele. Zupełnie nie wiem, po co tam zainstalowano światła.
Przecież na Puławskiej jest tyle świateł, że wystarczyło poczekać max minutę, aby była pokaźna dziura w samochodach i można było spokojnie przejść.

reserved
Posty: 13889
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 02 gru 2012, 21:36

BJ pisze:Tylko, że jak droga jest równa, to jadę może i te +20 do ograniczenia, ale skupiam się na drodze i tylko na niej, a nie na tym, czy zaraz nie urwę koła wjeżdżając w ogromną dziurę.
Ale ja nie neguję, że w Polsce powinny być lepsze drogi itd. Mi chodzi tylko i wyłącznie o to, że jeżeli widzisz, że droga nie nadaje się do szybkiej jazdy to powinieneś włączyć myślenie i jechać przepisowo a nie +20. Po prostu musisz się dostosować, chcesz jechać szybciej, walcz o lepszą drogę.

ODPOWIEDZ