Strona 5 z 16

: 03 paź 2013, 18:52
autor: MeWa
drapka pisze:
person pisze:Eeem... Ale obecnie trwający remont zaczął się w 2006 r.
Może to nie o ten chodzi tylko jakiś poprzedni na tej linii? Albo koledze czas przyspieszył?
W sumie to pamiętam, jak na studiach cieszył się, że po remoncie będzie do Warszawy dojeżdżał ze Skierniewic prawie tak jak z Tarchomina. A to było parę lat przed 2006.
Wcześniej nie było tam żadnego remontu, jeśli nie liczyć coś koło kilkunastoletniego (!) remontu dworca w Skierniewicach.

[ Dodano: Czw 03 Paź, 2013 18:55 ]
person pisze:To smutne, że remont zarzyna tę (kolejną) linię kolejową.
Trochę to smutne, że remont relatywnie niedługiej linii kolejowej tyle zajmuje czasu. I że drogi budują się szybciej niż remonty na kolei.

A przypomnę, że i przed remontem stan linii na odcinku Skierniewice - Warszawa był w miarę dobry. O ile skróci się czas przejazdu na tym odcinku dzięki pracom?

: 03 paź 2013, 19:22
autor: Wiliam
MeWa pisze:Trochę to smutne, że remont relatywnie niedługiej linii kolejowej tyle zajmuje czasu. I że drogi budują się szybciej niż remonty na kolei.
To akurat nie jest dziwne. Dużo łatwiej budować od zera w polu, niż remontować i to jeszcze przy prowadzonym ruchu.
Nie mniej ten remont jeśli chodzi o jego długość, to gruba przesada..

: 03 paź 2013, 21:31
autor: rufio198
fik pisze:
rufio198 pisze: A przez Lubliniec, Częstochowę, Piotrków nie dało się ?
1. To jest trasa nieatrakcyjna handlowo, omijająca Górny Śląsk. Sam Wrocław z przyległościami nie zapewni odpowiedniego przychodu.
Przed zamknięciem dla remontu linii 61 i 144 TLK-i jadące ta trasą nie narzekały na frekwencję. Pomijam fakt że było to jedno z najszybszych połączeń Warszawy z Wrocławiem w normalnej cenie.

fik pisze:2. Bardzo długo w rocznym rozkładzie jazdy pociągi na odcinku Baby-Widzów Teklinów miały być trasowane jak dla linii jednotorowej - dopiero w połowie konstrukcji PLK się ogarnęła, że mimo wszystko nie da się tego tak zrobić, bo trzeba by odwołać większość pociągów. Z tego też względu w rocznym rozkładzie jazdy część pociągów TLK ma długie postoje w Częstochowie - warszawska konstrukcja poprawiła rozkład jazdy i przekazała pociąg na Widzowie Teklinowie wcześciej, sosnowiecka odstawiła go w Czewie, żeby nie musieć trasować od nowa newralgicznego odcinka Zawiercie-Ząbkowice.
Dlaczego to mnie nie dziwi ?
fik pisze:3. Tego akurat w fazie składania wniosków nie było wiadomo, ale protezą koniecpolską przez Ozimek pojedziemy najwcześniej w marcu.
Czyli tak jak myślałem - ten zarys co PLK-a opublikowała można sobie w buty wsadzić.
Brakuje w nim zmian zamknięciowych

: 03 paź 2013, 22:32
autor: Wolfchen
person pisze:Aha, czyli wysokie opłaty za autostradzie odstraszają, choć ich jeszcze nie ma, ale przecież niebawem będą, tak? Tak, tak, to wszystko trzyma się kupy! :>
Sorry, przeklawiaturzenia - zapomniałem o nieprzygotowaniu infrastruktury PPO, dopiero potem mi we łbie zaświtało :P
person pisze:Po wprowadzeniu opłat część i tak zostanie na A2 (sam będę od czasu do czasu korzystał, bo szybciej), część wróci na Gierkówkę, a pozostała część wróci do pociągów...
Okazjonalni pewnie zostaną na A2, a stali raczej Gierkówka lub pociąg. Szczególnie, że ten remont w końcu musi się skończyć...
person pisze:(ile miał kosztować przejazd z Łodzi do Wawy? 10 zł?)
Za A4 między Krakowem a Katowicami płaci się 18 zł w jedną stronę. Obstawiam, że Stryków - Pruszków to będzie kwestia 15 - 20 zł w jedną stronę.

: 03 paź 2013, 23:25
autor: MichalJ
91 km = 9.10 zł. Stawki są znane.

: 03 paź 2013, 23:40
autor: BJ
Wolfchen pisze:Chciałeś napisać chyba na paliwo i opłaty na autostradzie (które są dość wysokie jednak)...
Póki co jednak ich nie ma. Zobaczymy jak sytuacja będzie wyglądać po wprowadzeniu opłat. 20 PLN dziennie dzieląc na 4 osoby daje 5 PLN, czyli 25 PLN tygodniowo.
Niby nie jest to szałowa kwota, ale 100 PLN miesięcznie części osób pewnie zrobi różnicę.
Wolfchen pisze:Ale fakt, wydaje się, że autostrada i remont mają odzwierciedlenie w frekwencji. Innego wytłumaczenia nie widzę.
Powstało też trochę linii busikowych na trasie Wwa-Łódź przez A2. Sam widziałem busy bodaj dwóch różnych firm, więc można przypuszczać, że powstało tego troszeczkę.
person pisze:Miesięczny z Łodzi to koszt ok. 400 zł.
Dodajmy do tego jeszcze 100 PLN (a zaraz 110) na WKMkę ;)

Telefon mówi, że z Ronda Dmowskiego do Łodzi Fabrycznej jest jakieś 128 km.
21 dojazdów w obie strony to 5376 km. Samochodem palącym 6l paliwa za - jak twierdzi e-petrol.pl - 5.57 PLN to jest jakieś 1770 PLN. Dzieląc na 5 osób daje ok. 355 PLN, na 4 osoby ok. 440 PLN.
W codziennych dojazdach wychodzi zatem taniej lub (zakładając brak kupowania WKMki) minimalnie drożej niż pociągiem.
A jest przecież wiele samochodów na gaz. Wtedy samochód w ogóle będzie bezkonkurencyjny.

Mam nadzieję, że nigdzie się nie pomyliłem w obliczeniach :P

: 03 paź 2013, 23:49
autor: MeWa
Ale samochód wypełniony maksymalnie to akurat pożądana forma carpoolingu :)

: 04 paź 2013, 0:10
autor: BJ
No tak, ale wypełniony (w granicach rozsądku) i szybki pociąg jest chyba jeszcze bardziej pożądany, bo ten samochód gdzieś pod biurem musi zaparkować.
A jak z tym jest każdy wie.

: 04 paź 2013, 8:19
autor: person
BJ pisze:21 dojazdów w obie strony to 5376 km. Samochodem palącym 6l paliwa za - jak twierdzi e-petrol.pl - 5.57 PLN to jest jakieś 1770 PLN. Dzieląc na 5 osób daje ok. 355 PLN, na 4 osoby ok. 440 PLN.
W codziennych dojazdach wychodzi zatem taniej lub (zakładając brak kupowania WKMki) minimalnie drożej niż pociągiem.
To wszystko przy założeniu, że znajdą się 4 osoby, które mieszkają w miarę blisko siebie, pracują też w podobnej okolicy (lub w tym samym miejscu) a przede wszystkim - w tych samych godzinach. A co, jeśli ktoś będzie musiał zostać dłużej w pracy? ;-)
W pociągu można też się nieco bardziej komfortowo przespać...

Ergo: commutersi raczej zostali, chyba że pociąg ma drastycznie dłuższy czas przejazdu niż autem. Uciekli jeżdżący okazjonalnie, na których kolej zarabia (naj)więcej...

: 04 paź 2013, 8:28
autor: MichalJ
3 zł za godzinę, 24 złote dziennie, 500 zł miesięcznie... Sprawa opłat za parkowanie jest bardzo ważna przy kalkulowaniu dojazdu samochodem.

: 04 paź 2013, 9:14
autor: fik
rufio198 pisze:Przed zamknięciem dla remontu linii 61 i 144 TLK-i jadące ta trasą nie narzekały na frekwencję. Pomijam fakt że było to jedno z najszybszych połączeń Warszawy z Wrocławiem w normalnej cenie.
Nienarzekanie na frekwencję to jedna sprawa, zapewnienie odpowiedniego przychodu do druga sprawa. Dla przewoźnika lepiej jest przewieźć 50 osób z Wrocławia do Warszawy, 200 z Wrocławia do Katowic i 200 z Katowic do Warszawy niż 300 w pełnej relacji.

: 04 paź 2013, 9:30
autor: vernalisadonis
person pisze:To wszystko przy założeniu, że znajdą się 4 osoby, które mieszkają w miarę blisko siebie, pracują też w podobnej okolicy (lub w tym samym miejscu) a przede wszystkim - w tych samych godzinach. A co, jeśli ktoś będzie musiał zostać dłużej w pracy?
Tak ludzie jeżdżą do pracy z Dęblina/Ryk i okolic do Piaseczna/Konstancina/Warszawy. Jeżdżą do pracy na 7:00 i kończą 7:00 następnego dnia.
Co do samochodu to nie tylko paliwo, przy takich jazdach co jakiś czas musi być zmieniany olej silnikowy, zdzierają się klocki hamulcowe, amortyzatory zużywają i zapewne jeszcze więcej rzeczy trzeba będzie wymieniać lub robić, a za to już nikt ze współpasażerów nie zapłaci.
Kurs Dęblin - Konstancin - Dęblin wynosi ok 250km pomnożyć to trzeba przez 10 kursów w miesiącu to już jest ok. 2500km razy 12 miesięcy 30000km. Oczywiście to jest skrajny przypadek, bo przeważnie są rotacje między samochodami.
Dużo prowadzących pojazd woli wydać te 30zł i jechać jako współpasażer, niż katować swój samochód.

: 04 paź 2013, 10:58
autor: BJ
MichalJ pisze:Sprawa opłat za parkowanie jest bardzo ważna przy kalkulowaniu dojazdu samochodem.
Niby tak, ale obecnie w ogóle nie opłaca się płacić za parkowanie.

: 04 paź 2013, 11:22
autor: MALIN
vernalisadonis pisze:ak ludzie jeżdżą do pracy z Dęblina/Ryk i okolic do Piaseczna/Konstancina/Warszawy. Jeżdżą do pracy na 7:00 i kończą 7:00 następnego dnia.
Zazwyczaj są to ekipy budowlane :P

: 04 paź 2013, 12:13
autor: MeWa