Sny...
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Dzisiejszej nocy na klatce schodowej bloku, w którym mieszkam pojawiła się "tablica informacyjna" z nazwiskami polskich poetów i pisarzy oraz krótkimi informacjami o nich. O Adamie Mickiewiczu można było się dowiedzieć, że: "Wprowadził do języka polskiego słowo pierdolnik na określenie różnych urzędów, np. ZTM-u".

- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36251
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Wieszcz...ctl83 pisze:O Adamie Mickiewiczu można było się dowiedzieć, że: "Wprowadził do języka polskiego słowo pierdolnik na określenie różnych urzędów, np. ZTM-u".![]()
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Śniło mi się, że zjechałem z kolegą na zakład, no i jak zwykle - po zaparkowaniu wozu idziemy w kierunku dyspozytorni - ja z dokumentami, on z dechami. Nagle zza ikarusów wyłaniają się obleśni dziad z babą, wyglądem przypominającym mniej więcej nurków śmietnikowych. I oni nagle wyskakują do nas z propozycją, że za 100 zł mogą zrobić nam laski
Odmówiliśmy, a oni bez skrępowania proszą nas, żebyśmy nikomu o nich nie mówili, bo chcą zarobić na "chętnych dwudziestolatkach". Byłem w ciężkim szoku i zastanawiałem się, czy dzwonić na Policję, czy zawiadomić zakładową ochronę, bo przecież nie mogą demoralizować młodych kierowców
...
Oolevar pisze:...
To ja sypnę snem ode mnie.
Jak codzień budzę się do szkoły koło 6.30. Myję się, przebieram, idę do kuchni a tam: mama, tata, babcia i dziadek (babcia nie żyje od 8 lat, dziadka zupełnie nie pamiętam). Z niepokojem powiedzieli mi, że za kilkanaście dni będzie koniec świata. W Ziemię ma pizdnąć meteoryt (w jakiś ocean) a to ma spowodować zalanie całego świata. Wszyscy dumaliśmy co robić. Mama i babcia jako wieczne panikarki jak zwykle biadoliły. Wespół z dziadkiem i tatą wpadłem na pomysł aby zbudować drewniany dom na działce, który będzie się unosić. Narodził się kolejny problem: co z drewnem? W tej chwili zapukał do naszych dzwi jakiś ktoś z policji, który powiedział, że na działce w niewyjaśnionych okolicznościach na naszej działce pojawiło się kilka ton desek. Pojachaliśmy tam i rzeczywiście tak było. Stał też szkielet domu, który sam się budował.
Gdy dom się już zbudował postanowiliśmy go uzupełnić. Kupiliśmy stertę dziwnych ale i praktyczych rzeczy + jedzenie. Zamkneliśmy się, wtedy woda zalała wszystko a my sobie pływaliśmy
The end.
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.
8latka mielismy jednego...5280 pisze:Było to już zachować dla siebie!! na forum są dzieci! i któreś z nich moze zapytać co to znaczy zrobić laskę. I co wtedylevar pisze:I oni nagle wyskakują do nas z propozycją, że za 100 zł mogą zrobić nam laski
Mój wczorajszo-dzisiejszy sen. Jadę sobię jakąś solówką ze Stalowej na linii 734. Mknąc przez iście wiejskie, PKSowskie tereny, podchodzę do kabiny kierowcy. Patrzę w jego brygadowy rozkład jazdy, a tam zamiast typowej kartki z rozkładem...nekrolog jakiegoś kierowcy (?). Wtedy się obudziłem.
Sen ciekawy, krótki-bo kontynuacja jakiegoś innego, którego nie pamiętam już, ale jednak z nutką grozy...
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Ostatniej nocy przyśnił mi się następujący sen:
Wjechałem rowerem na pętlę Metro Wilanowska, gdzie ku mojemu zdziwieniu stał SU18 w płockich barwach. Wyjąłem, więc aparat aby zrobić mu zdjęcie. Gdy tą rzecz uczyniłem wyszedł do mnie z kabiny jakiś koleś i wręczył mi dechy z jakiegoś miasta na wschodzie (były napisane cyrylicą). Wziąłem więc dechy pod pachę i pojechałem dalej rowerem. Nagle zorientowałem się, że jestem w Kijowie. Trzymałem dechy, a ludzie myśleli, że mój rower jeździ na tej linii
I tak sen się urwał...
Wjechałem rowerem na pętlę Metro Wilanowska, gdzie ku mojemu zdziwieniu stał SU18 w płockich barwach. Wyjąłem, więc aparat aby zrobić mu zdjęcie. Gdy tą rzecz uczyniłem wyszedł do mnie z kabiny jakiś koleś i wręczył mi dechy z jakiegoś miasta na wschodzie (były napisane cyrylicą). Wziąłem więc dechy pod pachę i pojechałem dalej rowerem. Nagle zorientowałem się, że jestem w Kijowie. Trzymałem dechy, a ludzie myśleli, że mój rower jeździ na tej linii