Strona 43 z 62
: 02 cze 2008, 14:51
autor: Plesim
Kolejki do punktów obsługi klienta ZTM dziś niebotyczne. Nawet w punktach Strefy trzeb trochę odstać. Prawie wszędzie brakuje nowych biletów.
Oprócz tego jeszcze niektórzy protestują.
http://www.odkorkuj.waw.pl/
: 02 cze 2008, 16:52
autor: radeom
Plesim pisze:Prawie wszędzie brakuje nowych biletów.
A jeśli już były, to tylko jednorazowe. Bilet dobowy dostałem dopiero w kiosku w metrze.
: 02 cze 2008, 17:18
autor: Solaris U10
Panie w punktach ZTM (nie stałem dziś w żadnej kolejce - Marymont) są niedoinformowane. Szczególnie w zakresie "karty seniora", gdyż podają jako najlepsza możliwość odczekanie do końca ważności biletu (często miesiąc lub dwa) i potem zakup "karty seniora". W ten sposób narażają pasażerów na straty. Drugi przykład, z wczoraj - Świętokrzyska, panie próbowały odnaleźć bilet 20 minutowy na 1. strefę...
: 02 cze 2008, 17:22
autor: radeom
Dwugodzinne bilety są za "krótkie"
mm, PAP2008-06-02, ostatnia aktualizacja 2008-06-02 10:19
Od czerwca warszawski ZTM wprowadza do obiegu nowe bilety komunikacji miejskiej. Oprócz zmian cenowych, ZTM wprowadził także zmiany w rodzajach biletów. Od dziś bilet jednorazowy będzie ważny tylko przez dwie godziny. - Gdzie my na nim dojedziemy? - pytają internauci.
- Nowe jednorazowe bilety komunikacji miejskiej mają być ważne tylko 2 godziny! Jeśli utkniemy w korku będziemy musieli skasować drugi bilet na tej samej trasie - pisze zdenerwowany GrzegorzZ.
- Na nowych biletach jednorazowych nie zdążymy przejechać przez miasto. Przykład: linia numer 117, która jeździ na trasie Wilanów - Gocław, żeby przejechać od pętli do pętli potrzebuje ok. 60-75 minut. Jeśli utknie się w korku, czas przejazdu wydłuża się do 118 minut, o ile zrezygnuje się z jazdy do pętli. Mój faworyt to linia numer195. Czas przejazdu całej trasy Huta - Natolin to ok. 75-85 minut, a jeśli jedziesz w godzinach szczytu to ok. 120 minut murowane. Tu dobra książka się zawsze przyda! Nie znam wszystkich autobusów w Warszawie, ale każda trasa która przecina całe miasto trwa dłużej niż 120 minut - wyjaśnia internauta.
- Musieliśmy wprowadzić ograniczenia czasowe na bilety, ponieważ chcieliśmy uniknąć sytuacji, że pasażer przez cały dzień jeździ jedną linią tylko na jednym bilecie. Chcemy także zachęcić ludzi do korzystania z kart miejskich - mówi Igor Krajnow, rzecznik warszawskiego ZTM. - Czas dwóch godzin jest wystarczający, ponieważ przejazd większości linii z pętli do pętli to ok. godziny. Wydłużyliśmy czas przejazdu do dwóch godzin z uwagi na korki. Nie słyszałem o przypadku, żeby jakakolwiek warszawska linia przejeżdżała trasę dłużej niż dwie godziny - wyjaśnia rzecznik.
4 miliony biletów
Kolejni internauci piszą na skrzynkę Alertu24, że mają problem z kupnem nowych biletów.
- Chciałam kupić bilet tygodniowy na Dworcu Centralnym. Nie mogłam, ponieważ pani w kiosku miała tylko jednorazowe - denerwuje się Magdusia.
Rzecznik ZTM uważa, że problemu nie ma i zapewnia, że wszystkie rodzaje biletów zostały rozdystrybuowane na czas.
- Na rynek wypuściliśmy ponad 4 mln nowych biletów, do prawie wszystkich sieci kiosków, więc każdy pasażer na pewno będzie mógł kupić bilet. Problemy z kupnem biletów może być jedynie w sieci Kolporter - wyjaśnia Krajnow.
: 02 cze 2008, 17:31
autor: Teokryt
MeWa pisze:Mikołajczk nie wyklucza, że w tej sytuacji kioskarze będą odmawiali sprzedaży biletów. Wtedy pasażerowie mogą liczyć na kierowców, ale tylko teoretycznie.
Za to kierowcy wzięli sobie do serca opóźnienie 3 minutowe. I dziś kierowca powiedział "nie mam czasu, jestem spóźniony, panu nie sprzedam". I tyle

od razu miałem uśmiech na twarzy. Bo dziś wielu pasażerów jechało na gapę - ciekawe dlaczego?
Dodatkowo w autobusach nadal istnieją naklejki z informacją o opłacie manipulacyjnej, tuz obok nowych naklejek z regulaminem czy cennikiem.
: 02 cze 2008, 17:31
autor: Tm
Musieliśmy wprowadzić ograniczenia czasowe na bilety, ponieważ chcieliśmy uniknąć sytuacji, że pasażer przez cały dzień jeździ jedną linią tylko na jednym bilecie.
A czy były w ogóle takie przypadki? Bo mam wrażenie, że w tym przypadki koszty są wyższe niz potencjalne zyski.
: 02 cze 2008, 17:55
autor: Wolfchen
Tm pisze:A czy były w ogóle takie przypadki? Bo mam wrażenie, że w tym przypadki koszty są wyższe niz potencjalne zyski.
Wątpliwe, przecież drukuje się i godzina i brygada i (chyba) numer kursu... Pgraniczenie ma sens jedynie w metrze.
: 02 cze 2008, 17:56
autor: rubeus
Z rana to była tragedia... zwłaszcza pod Warszawą. Starych już nie ma, nowych jeszcze nie ma, a kierowców również brakowało (doświadczenia z Piaseczna ).
A w dodatku sprzedawcy odgrażają się, że nie będą prowadzić sprzedaży, bo realnie spadł im i tak niezaduży zysk z biletów.
: 02 cze 2008, 18:03
autor: JacekM
Ryoga pisze:Za to kierowcy wzięli sobie do serca opóźnienie 3 minutowe. I dziś kierowca powiedział "nie mam czasu, jestem spóźniony, panu nie sprzedam". I tyle

od razu miałem uśmiech na twarzy. Bo dziś wielu pasażerów jechało na gapę - ciekawe dlaczego?
a jakby sprzedawał, to by było źle bo spóźniony i wolno jedzie

: 02 cze 2008, 18:13
autor: Bastian
Przykład: linia numer 117, która jeździ na trasie Wilanów - Gocław, żeby przejechać od pętli do pętli potrzebuje ok. 60-75 minut. Jeśli utknie się w korku, czas przejazdu wydłuża się do 118 minut, o ile zrezygnuje się z jazdy do pętli.
Ne hozumim
Kto tym jedzie z Gocławia do Wilanowa? Skąd on wziął akurat 118 minut? Czemu nie 123 albo 115? Co ma znaczyć tekst o rezygnacji?

: 02 cze 2008, 18:27
autor: chruscik
tak

w kazdym kiosku jakim bylem mowili, ze biletow 20 min sprzedawac nie beda

poza tym na <M> polu pani mi wciskala zwykle bilety bez doplaty mowiac iz nie ma zadnej zmiany

: 02 cze 2008, 18:43
autor: Teokryt
JacekM pisze:to by było źle bo spóźniony i wolno jedzie
jak pasażerowie maja przygotowana kasę a kierowca bilety na wierzchu - to czemu nie.
szkoda ze w autobusach nie ma małych automatów biletowych. na 6 rodzajów biletu z napisem ze automat nie wydaje reszty.automat mógłby być taki mechaniczny, wrzucamy złotówki, wartość minimalna sie zgadza i wypada bilet. taki automat byłby nie większy od kasownika.
: 02 cze 2008, 18:45
autor: Tm
Taki automat byłby niewiele tańszy od wydającego resztę i sprzedającego wszystkie rodzaje biletów.
: 02 cze 2008, 18:48
autor: Teokryt
Tm pisze:Taki automat byłby niewiele tańszy od wydającego resztę
Czyli jakie koszta?
W pojeździe potrzeba tylko jednorazówek. i na dodatek mógłby być w całości mechaniczny bo reszty wydwac by nie musiał.
: 02 cze 2008, 18:55
autor: Tm
Skoro już wydajemy pieniądze na automat, który musi mieć panel, podajnik biletów, sensory rozpoznające monety, zbiornik na monety, wyrzutnik na złe monety/guziki, sensory, które wykryją, że bilety danego rodzaju sie skończyły, diodę lub wyświetlacz, które oznajmia, że danego rodzaju biletów nie ma, układ, który wyrzuci monety gdyby uparty pasażer chciał kupić bilety, to przy sporych "kosztach stałych" naprawdę lepiej zainwestować w maszynę wypasioną,