Awarie i wypadki kolejowe w Polsce

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 22 paź 2011, 20:44

Miłośnik czy "miłośnik"...?
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27740
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 22 paź 2011, 21:44

Przede wszystkim - osoba, która zdecydowanie przeszacowała swoje możliwości. Szkoda głupich (innych oczywiście też!) śmierci młodych ludzi, a ostatnio w środowisku MKolskim w Polsce jest ich zbyt wiele.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 22 paź 2011, 22:14

A piat' - głupia śmierć, czy śmierć głupca. Ja wiele rzeczy zrozumiem, ale nie wierzę, że komuś interesującemu się koleją do głowy mógłby przyjść taki idiotyczny pomysł. Sympatyk kolei wiedziałby raczej, co go może spotkać. To chyba prędzej entuzjasta jackass.
A w ogóle kto zacz? Nazwisko, pseudo, dokonania, cokolwiek, po czym można skojarzyć człowieka. Ktoś zna?
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 22 paź 2011, 22:34

Obrazek

Ruch pociągów na stacji Chybie został przywrócony

Po trzech dniach wszystko wróciło do normy. Ruch pociągów na stacji Chybie wreszcie został przywrócony. W nocy kolejarze zdołali uporać się z uszkodzeniami, które powstały po wykolejeniu się pociągu "Sobieski" relacji Wiedeń-Warszawa.


Przypomnijmy, w ubiegłą środę pięć wagonów wypadło z szyn niszcząc w ten sposób tory oraz pozostałą kolejową infrastrukturę. Wagony udało się postawić z powrotem na tory i odholować ze stacji. PKP PLK podjęło dziś decyzję o przywróceniu ruchu w tym miejscu. Dzięki temu na trasy regionalne wyjechały pociągi.

Dotychczas kolej organizowała transport zastępczy autobusami. Opóźnień nie notują też przejeżdżające tamtędy składy międzynarodowe.

Pociągiem Sobieski, który wypadł w środę z torów podróżowało około 50 osób. Kilka z nich doznało drobnych obrażeń.
Video
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Lonik
Posty: 354
Rejestracja: 30 cze 2010, 16:34
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Lonik » 23 paź 2011, 12:14

chester pisze:Miłośnik czy "miłośnik"...?
(-X

:arrow: http://eu07.pl/forum/index.php/topic,19601.0.html
zawsze był bardzo ostrożny. Nagrywał i fotografował tam wiele razy. Jeszcze w tym samym miejscu, w którym zginął przestrzegał mnie miesiąc temu, żebym nie stał zbyt blisko toru...

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 23 paź 2011, 21:13

chester pisze:A piat' - głupia śmierć, czy śmierć głupca. Ja wiele rzeczy zrozumiem, ale nie wierzę, że komuś interesującemu się koleją do głowy mógłby przyjść taki idiotyczny pomysł. Sympatyk kolei wiedziałby raczej, co go może spotkać. To chyba prędzej entuzjasta jackass.
A w ogóle kto zacz? Nazwisko, pseudo, dokonania, cokolwiek, po czym można skojarzyć człowieka. Ktoś zna?
masz przecież linka do jego kanału.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 23 paź 2011, 22:28

mgr MeWa pisze:masz przecież linka do jego kanału.
Jak pojawiła się wiadomość, to nie miałem możliwości jutubowania, potem mi wyleciało.
Swoje, może pochopne sądy, oparłem na może zbyt szybkich i nieprawdziwych informacjach. Fakt, że nie wiem, co się stało i co było przyczyną.
Natomiast z drugiej strony mam pewne mieszane uczucia... Może niewiele w życiu słyszałem, ale słyszałem kiedyś tylko o jednym przypadku śmierci MK pod kołami pociągu - był to bodajże pewien Francuz, fotografujący pociągi. O tyle był to Francuz (chyba Francuz...) istotny, że wykonał w POlsce wiele fantastycznych fotek w latach 60. Album z tymi fotkami (była to w zasadzie Europa Wschodnia) pokazywał mi ładnych parę lat temu u siebie w domu pewien dr inż., który obecnie wiceministruje infrastrukturze. I jakoś ten Francuz (chyba) utkwił mi w głowie.
A tu nagle ostatnio prawdziwy wysyp śmierci. I co się okazuje - głownie młodzi (czasem - jak w tym przypadku - bardzo młodzi) ludzie. Nie wiem, czy to posuwanie się poza granice rozsądku (może głupoty), czy to zwykły brak wyobraźni, czy co innego. Ku przestrodze!
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

biedronp
Posty: 100
Rejestracja: 23 lut 2008, 0:37

Post autor: biedronp » 29 paź 2011, 0:43

.

lukas002
Posty: 2
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:35

Post autor: lukas002 » 27 lis 2011, 21:16

Ja mam pytanie dlaczego tak słabo się zabezpiecza pociągi wożące węgiel ?Przecież jak widziałem na filmach to otwarcie takiego wagonu i wysypanie węgla na tory to jest dosłownie chwila!Straty z tego że co rok kradną im ten węgiel a ruch na torach jest ograniczony lub też sam wagon potrafi sie wykoleić ida w milony złotówek,więc dlaczego nikt tego nie zabezpieczy lepiej żeby nie można było w ciągu minuty otwożyć wagonu?dla czego nie dadzą kłódek?czy jest to aż taki wielki koszt?czy jakiś problem innego typu?

ness
Posty: 960
Rejestracja: 13 lut 2007, 20:19
Lokalizacja: pro-Q3dm6

Post autor: ness » 27 lis 2011, 21:28

Weglarek jest kilkadziesiat tys (50?) jesli nie wiecej nawet.
Maja afaik przynajmniej dwoje drzwi na strone czyli w sumie 4 szt (czesc nie ma wcale ale to chyba mniejszosc).
Zalozmy ze lepsze zabezpieczenie kazdych drzwi to 500 zeta od szt to daje w sumie dosc powazne kwoty gdzies ze 200 mln zeta czy cos :>
Nawet gdyby zajac sie tylko tymi co jezdza do gopu (zalozmy ze wegla z bogdanki ani importowanego i wozonego z portow nie kradna) to i tak poszloby w grube miliony.
Widac straty na weglu i nawet na wypadkach co jakis czas sa o wiele nizsze.
Sie nie oplaca.

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 27 lis 2011, 21:36

lukas002 pisze:Straty z tego że co rok kradną im ten węgiel
Co rok? Paaanie... codziennie.
Dzień bez otwartego wagonu(ów) w GOPie? Chyba się nie zdarzył.
ness pisze:zalozmy ze wegla z bogdanki ani importowanego i wozonego z portow nie kradna
Powiedzmy, że poza Śląskiem i Zagłębiem, zjawisko usypów jest dość rzadkie, ale sam widziałem usypany węgiel w Gdańsku ;)

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 27 lis 2011, 21:58

Tu po pierwsze jest duże pytanie o sens SOK na Śląsku i czemu przewoźnicy po doświadczeniu sok kupują usługi ochrony składów na określonych odcinkach u prywatnych firm...
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 27 lis 2011, 23:31

A ta ochrona przynosi jakikolwiek efekt u prywatnych?
Bo z Cargo złodzieje robią co chcą, ale prywatnych nie oszczędzają również. Węglarka - to węglarka. Miejsca się powtarzają z resztą. Między Bytomiem a Gliwicami na przykład spokojnie można postawić oddziały specjalne do odstrzału. To samo w Dąbrowie, no.. trudno o miejsce, gdzie by się nie przydali.

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 28 lis 2011, 9:07

przewoz pisze:A ta ochrona przynosi jakikolwiek efekt u prywatnych?
Przynosi. Problem, że łatwo zamówić ochronę w miejsca, w których od lat kradziono, problem na całe śląskie trasy - tam pociąg potrafi dobę jechać (=stać).
Do tego maleńkie wyczystkowe drzwi, najlepiej na kłódkę.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

lukas002
Posty: 2
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:35

Post autor: lukas002 » 28 lis 2011, 16:24

A co by było jeśli ja bym był w posiadaniu prostego patentu który by co najmniej bardzo utrudnił otwarcie drzwi?nie mówie że w ogole bo niema takich zabezpieczeń ale napewno nie dało by sie ich otwożyć za pomocą młotka i majzla jakieś brechy lub innego takiego powszechnie dostępnego narzedzia a tym bardziej otwarcia w ciągu 2 min a koszty były by dużo mniejsze bo opierało by się to na przeróbce obecnych zabezpieczeń i dołożeniu jednej nowej.Było by to wykonalne? tak żebym sprzedał ten patent?

ODPOWIEDZ