Co nas wkurza ze strony kierowcy lub motorniczego?

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Makuchowy
Zbanowany
Posty: 155
Rejestracja: 10 maja 2011, 21:54

Post autor: Makuchowy » 01 cze 2011, 23:17

chester pisze:To jest co prawda z 2008 roku, ale nie sądzę, by się cosik w tym temacie zmieniło...
PrawoDrogoweNews pisze: Pytanie: Witam wszystkich czytelników w nowym, mam nadzieję ciekawym blogu. Dlaczego zabrałem się za pisanie? Cóż, pracuję w dwóch zawodach: jestem kierowcą autobusów i jednocześnie instruktorem nauki jazdy. Oba zawody wykonuję z zamiłowania, choć wykształcenie mam nieco inne. Ale dzięki codziennemu łączeniu tych dwóch pasji zacząłem zauważać na drogach wiele ciekawych sytuacji i zachowań. I myślę, że te obserwacje mogą być powodem do przemyśleń i dyskusji. A więc do rzeczy... Dziś będzie troszkę o kierunkowskazach. A właściwie o włączaniu się autobusów do ruchu. Pracuję m.in. w komunikacji miejskiej i co się z tym wiąże kilkaset razy dziennie zatrzymuję się na przystankach. Zauważyłem, że kierowcy autobusów w większości sygnalizują zatrzymanie na przystanku za pomocą kierunkowskazu, nawet tam gdzie nie powinni. Więc kiedy powinni, a kiedy nie?

Odpowiedź: Już wyjaśniam. Najbardziej oczywista sprawa – zatoka autobusowa. Należy ją potraktować jak zmianę pasa ruchu (choć na pierwszy rzut oka nie wygląda ona jak typowy pas ruchu), a więc wjazd w zatokę, jak i wyjazd z niej należy bezwzględnie sygnalizować za pomocą kierunkowskazu. Sprawa jak najbardziej jasna. Sytuacja komplikuje się kiedy nie ma zatoki. Dajmy na to poruszamy się po jezdni wzdłuż chodnika i w pewnym momencie pojawia się nasz przystanek, oznaczony za pomocą zwykłego znaku drogowego D-15, czyli niebiesko-białego prostokąta z rysunkiem autobusu. Zdecydowana większość kierowców zatrzymując się na takim przystanku włącza prawy kierunkowskaz, a ruszając z niego włącza lewy. Błąd! Dlaczego? Na podstawie art. 22 p. 5 Ustawy - Prawo o Ruchu Drogowym (potocznie nazywanej Kodeksem Drogowym), mamy obowiązek sygnalizowania za pomocą kierunkowskazu tylko dwóch sytuacji na drodze: zmiany kierunku jazdy i zmiany pasa ruchu. Czy zatem zatrzymując się na pasie ruchu którym dotąd się poruszaliśmy zmieniamy kierunek jazdy? Nie! A czy zmieniamy pas ruchu? Oczywiście, że nie! Zatem nie należy takiego zatrzymania sygnalizować kierunkowskazem. Niestety, w Polsce przyjęła się taka niepisana zasada (i utkwiła w mentalności kierowców), że przy zatrzymaniu na tym samym pasie ruchu (dotyczy to także np. parkujących samochodów osobowych, nie tylko autobusów na przystankach) kierowcy nagminnie używają kierunkowskazów. A że znajomość kodeksu wśród kierowców jest delikatnie mówiąc “średnia” (jeśli idzie o szczegóły, bo podstawy raczej każdy zna), więc ten zwyczaj rozprzestrzenia się, metodą przejmowania przyzwyczajeń innych kierowców. Niejednokrotnie zostałem strąbiony przez kierowców osobówek, gdy zatrzymałem się na takim właśnie przystanku bez kierunkowskazu. Raz nawet pewien niecierpliwy gość pofatygował się do mnie z wyrzutem: “Ciebie gówniarzu kierunkowskazy nie obowiązują? Mam ci w d... wjechać?” . Troszkę zmięknął kiedy usłyszał konkretne artykuły z kodeksu drogowego i nie bardzo mógł się zorientować o czym mowa... I tu pytanie które i mnie dręczy. Co zatem robić? Przecież zdecydowana większość kierowców psychicznie oczekuje (choć niesłusznie!) tego nieszczęsnego kierunkowskazu przy zatrzymaniu. I ja sobie nieraz mówiłem: a może lepiej popełnić ten mały błąd i dla świętego spokoju dać kierunkowskaz, aby uniknąć agresji kierowców? Ale zadam takie pytanie: a od czego światła STOP? A bezpieczna odległość między pojazdami? Przecież nie jesteśmy bezmyślnymi maszynami! Kierowca jadąc za autobusem musi mieć na tyle wyobraźni, aby uświadomić sobie, że ten autobus kiedyś się zatrzyma na przystanku, a ten przystanek niekoniecznie musi być w formie zatoki. I skoro jadąc za autobusem kierowca widzi zapalające się światła STOP to powinien się spodziewać zatrzymania autobusu, zwłaszcza, że przystanki są zazwyczaj oznaczone odpowiednim znakiem D-15, którego znajomość obowiązuje wszystkich, nie tylko kierowców autobusów. A do tego kodeks zobowiązuje go do utrzymania bezpiecznej odległości od pojazdu poprzedzającego. Więc gdyby to podsumować, to przecież kierowca jadący za autobusem ma dostatecznie dużą ilość sygnałów, aby wykazując się rozsądkiem i znajomością przepisów bezpiecznie odnaleźć się w takiej sytuacji drogowej.

Odpowiedzi udzielił: Krzysztof Piotrowski – kierowca zawodowy i instruktor nauki jazdy
Ok
Wyjasnienie w pełni wyczerpujące, ale nadal chętnie bym widział wozy Km używające kierunków w ww sytuacjach.

reserved
Posty: 13891
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 01 cze 2011, 23:21

Co do tych wyjazdów z zatoczek ja zaobserwowałem ciekawą rzecz potwierdzającą smutną taktykę nie wpuszczania autobusów na pas przez kierowców. Jeżeli kieruję osobówką i widzę, że autobus zamyka drzwi i zaraz będzie chciał się włączyć do ruchu to w miarę możliwości zwalniam żeby umożliwić mu wyjazd z zatoczki z czystej uprzejmości. Na dlugo zapamiętam minę kierowcy, który był w szoku jak zobaczył że zahamowałem specjalnie by go puścić. Oczywiście podziękował mrugnięciem.

Makuchowy
Zbanowany
Posty: 155
Rejestracja: 10 maja 2011, 21:54

Post autor: Makuchowy » 01 cze 2011, 23:27

Jest jeszcze druga strona medalu z tym wyprzedzaniem, może trochę nie na temat, ale skoro poruszony temat kierunków i przystanków, to przypomniały mi się dwa przystanki na lini 167, kierunek siekierki. Mianowicie przystanek Park Moczydło i Monte Casino, które są umieszczone na jezdni bez zatoki przystankowej, a tóz przed za przystankiem na środku jezdni umiejscowiona wysepka z przejsciem dla pieszych.
Na przystanku Park Moczydlo wysepka jest zbudowana niemalże w miejscu gdzie prawidłowo bus powinien mieć swój dziób, więc jest brak mozliwośći wyprzedzenia tego wozu, do tego dodać należy podwójna ciągła która tam się znajduje.
Widziałem kilkakrotnie próby wyprzedzenia stojącego na przystanku busa i nagłe hamowanie, lub ominiecie wysepki pod prąd.
Sytuacja przy przystanku Monte Casino jest podobna, lecz prawidłowo stojący autobus można ominąć tóż przed wysepką.

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 02 cze 2011, 0:37

Mnie uczono, że zatrzymanie poniżej jednej minuty to zatrzymanie a powyżej to postój. A ruszając z postoju włączmy się do ruchu czyli kierunkowskaz trzeba włączyć. Ćwiczyłem to z instruktorem. Kazał zatrzymać się na wysokości śmietnika a potem ruszyć i mówił "nie zapomnij o kierunkowskazie".
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36176
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 02 cze 2011, 0:48

Bernard pisze:A ruszając z postoju włączmy się do ruchu czyli kierunkowskaz trzeba włączyć.
A co to znowu za teoria? :shock:
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 02 cze 2011, 9:06

Bernard pisze:Mnie uczono, że zatrzymanie poniżej jednej minuty to zatrzymanie a powyżej to postój. A ruszając z postoju włączmy się do ruchu czyli kierunkowskaz trzeba włączyć.
No tak, zgadza się... Ale czasami wymiana pasażerów trwa mniej niż minutkę. :)

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36176
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 02 cze 2011, 9:39

No to jeszcze raz:
Na podstawie art. 22 p. 5 Ustawy - Prawo o Ruchu Drogowym (potocznie nazywanej Kodeksem Drogowym), mamy obowiązek sygnalizowania za pomocą kierunkowskazu tylko dwóch sytuacji na drodze: zmiany kierunku jazdy i zmiany pasa ruchu. Czy zatem zatrzymując się na pasie ruchu którym dotąd się poruszaliśmy zmieniamy kierunek jazdy? Nie! A czy zmieniamy pas ruchu? Oczywiście, że nie! Zatem nie należy takiego zatrzymania sygnalizować kierunkowskazem.
Ruszanie nie jest żadną z tych dwóch sytuacji. Niezależnie od tego, czy po pół minuty, czy po pół godziny.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Nordyk110
Posty: 1549
Rejestracja: 06 sty 2006, 21:32

Post autor: Nordyk110 » 02 cze 2011, 21:56

Jak stoimy w korku ponad minutę to musimy włączyć kierunek , że ruszamy . :grin:

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 02 cze 2011, 22:08

Nordyk110 pisze:Jak stoimy w korku ponad minutę to musimy włączyć kierunek , że ruszamy . :grin:
Zatrzymanie to stanie nie wynikające z przepisów ruchu drogowego ani z warunków panujących na drodze. Korek wynika z warunków, więc odpada. Światła wynikają z przepisów, więc to też nie jest zatrzymanie. Gdyby było, to można byłoby dostać mandat za zatrzymywanie się zbyt blisko skrzyżowania :smile: Mnie zastanawia, czy autobus zatrzymujący się na przystanku to zatrzymanie, czy nie? Czy jest to spowodowane przepisami o ruchu drogowym, czy niekoniecznie? Jeśli jest, to nie jest to formalne zatrzymanie.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Nordyk110
Posty: 1549
Rejestracja: 06 sty 2006, 21:32

Post autor: Nordyk110 » 02 cze 2011, 22:16

Szeregowy_Równoległy pisze:
Nordyk110 pisze:Jak stoimy w korku ponad minutę to musimy włączyć kierunek , że ruszamy . :grin:
Zatrzymanie to stanie nie wynikające z przepisów ruchu drogowego ani z warunków panujących na drodze. Korek wynika z warunków, więc odpada. Światła wynikają z przepisów, więc to też nie jest zatrzymanie. Gdyby było, to można byłoby dostać mandat za zatrzymywanie się zbyt blisko skrzyżowania :smile: Mnie zastanawia, czy autobus zatrzymujący się na przystanku to zatrzymanie, czy nie? Czy jest to spowodowane przepisami o ruchu drogowym, czy niekoniecznie? Jeśli jest, to nie jest to formalne zatrzymanie.
No tak ,ale ja bym dodał jeszcze trochę zdrowego rozsądku i lepiej dla mnie kierowcy blachosmroda by było jakby kierowca autobusu sygnalizował , że ludzie się zapakowali i rusza .
I jeszcze dodam że wtedy ja go puszczam .

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 02 cze 2011, 22:20

Ustawodawca nie przewidział takiego wykorzystania kierunkowskazów w autobusie. W większości przypadków ci normalni kierujący osobówkami nie mają jakichś poważniejszych problemów. Śmieszni są mistrzowie prostej w swoich rasowanych Golfach, czy równie śmieszni kolesie w BMW w wieku gimnazjalnym, co to niczego i nikogo się nie boją i wszystko muszą wyprzedzić. Tyle że takim to żaden kierunkowskaz nie pomoże. A w ogóle to ja jestem zwolennikiem przystanków bez zatoki, odpada problem z wyjeżdżaniem, zawsze mam pierwszeństwo i nie ma dylematu "kto zawinił" przy kolizji.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 02 cze 2011, 22:23

Ale ciężko w takiej gubić czas :P

Awatar użytkownika
Nordyk110
Posty: 1549
Rejestracja: 06 sty 2006, 21:32

Post autor: Nordyk110 » 02 cze 2011, 22:29

Szeregowy_Równoległy pisze:Ustawodawca nie przewidział
Wrrrrr ....

Czego on jeszcze nie przewidział . :twisted:
Szeregowy_Równoległy pisze:A w ogóle to ja jestem zwolennikiem przystanków bez zatoki, odpada problem z wyjeżdżaniem, zawsze mam pierwszeństwo i nie ma dylematu "kto zawinił" przy kolizji.
A ja tam wolę zatoki bez problemu wyprzedzam autobusy , a jeśli zobaczę że autobus miga to hamuję (oczywiście patrząc za siebie czy ci za mną wyhamują ) .

No i żeby nie zbaczać z tematu drażnią mnie kiermany ruszające z zatoki i dopiero kierunek .
Przegubowce ,to sól tej ziemi .

Awatar użytkownika
maciej180
Posty: 545
Rejestracja: 22 lis 2009, 11:53
Lokalizacja: Opole / Warszawa
Kontakt:

Post autor: maciej180 » 02 cze 2011, 22:39

A mnie jeszcze bardziej drażnią Ci, co kierunek, sprzedaje bilet, patrzy w lusterko, zamyka drzwi i dopiero rusza... :evil:
Obrazek

Awatar użytkownika
Cypis
Posty: 434
Rejestracja: 03 paź 2008, 18:41
Lokalizacja: DC
Kontakt:

Post autor: Cypis » 03 cze 2011, 5:50

Szeregowy_Równoległy pisze:Mnie zastanawia, czy autobus zatrzymujący się na przystanku to zatrzymanie, czy nie? Czy jest to spowodowane przepisami o ruchu drogowym, czy niekoniecznie?
A znasz jakiś przepis PoRD nakazujący Ci się zatrzymać na przystanku? Czy linie zwykłe obowiązuje jakieś inne PoRD, niż przyśpieszone np? :)
Zapraszam na pokład!

Zawisza Czarny, Tawerna Korsarz
- 3 wachta najlepsza!
Rzeszowiak, Grenlandia 2012 - etap 11


Bez korków, NR, CR, TSB i tym podobnych ZTM-ów : )

Zablokowany