Strona 44 z 135

: 08 maja 2013, 14:40
autor: Bastian
MichalJ pisze:Taaa, i numer 37 powstał zupełnie sam z siebie, z dobrawoli ZTM, wcale nie dlatego, że ktokolwiek narzekał na złą informację w 17.
Ke? :>

: 08 maja 2013, 14:42
autor: MichalJ
No, że nacisk mediów jest rzekomo bez znaczenia.

: 08 maja 2013, 15:23
autor: Pawel_
82xx :arrow: ?/Metro Ratusz Arsenał. Gdzie, kuźwa, numer linii? ;]

: 08 maja 2013, 16:43
autor: MisiekK
MichalJ pisze:Taaa, i numer 37 powstał zupełnie sam z siebie, z dobrawoli ZTM, wcale nie dlatego, że ktokolwiek narzekał na złą informację w 17.
Skargi pasażerów. Napisał pewnie jakiś biedaczek co to nie doczytał i dla świętego spokoju podzielono linię 17.

: 08 maja 2013, 18:37
autor: sprinter
Pawel_ pisze:82xx :arrow: ?/Metro Ratusz Arsenał. Gdzie, kuźwa, numer linii? ;]
A540 to samo.

A w 7891 dziś została włączona klimatyzacja. Nie wierzycie? Wyświetlacz mi tak powiedział. :-"

: 08 maja 2013, 18:42
autor: ashir
sprinter pisze:A w 7891 dziś została włączona klimatyzacja. Nie wierzycie? Wyświetlacz mi tak powiedział. :-"
Nie wierzymy, bo w większości (jak nie wszystkich) wozach MZA z wyświetlaczami R&G jest to wgrane, nawet w Neoplanach, SU15 czy Jelczach. :]

: 08 maja 2013, 23:24
autor: Szeregowy_Równoległy
ashir pisze:
sprinter pisze:A w 7891 dziś została włączona klimatyzacja. Nie wierzycie? Wyświetlacz mi tak powiedział. :-"
Nie wierzymy, bo w większości (jak nie wszystkich) wozach MZA z wyświetlaczami R&G jest to wgrane, nawet w Neoplanach, SU15 czy Jelczach. :]
I jest tak od lat, co nikomu nie przeszkadza, bo najlepszemu, miejskiemu przewoźnikowi wolno na wyświetlaczach wypisywać dowolne głupoty i jest OK.

: 09 maja 2013, 0:28
autor: MeWa
MisiekK pisze:
MichalJ pisze:Taaa, i numer 37 powstał zupełnie sam z siebie, z dobrawoli ZTM, wcale nie dlatego, że ktokolwiek narzekał na złą informację w 17.
Skargi pasażerów. Napisał pewnie jakiś biedaczek co to nie doczytał i dla świętego spokoju podzielono linię 17.
Skargą pasażerów ZTM by się nie przejmował, gdyby nie to, że mogą się nią zająć media.

: 09 maja 2013, 0:32
autor: Szeregowy_Równoległy
MeWa pisze:
MisiekK pisze: Skargi pasażerów. Napisał pewnie jakiś biedaczek co to nie doczytał i dla świętego spokoju podzielono linię 17.
Skargą pasażerów ZTM by się nie przejmował, gdyby nie to, że mogą się nią zająć media.
Mnie Miśkowe podejście zadziwia. Problem pasażera, że "nie doczytał", a nie problem Organizatora bądź przewoźnika, że informacja była do dupy.

: 09 maja 2013, 0:49
autor: MisiekK
Pisałem o tym już wiele razy, że pomiędzy Marymontem a Młocinami jest zasadnicza różnica i jak ktoś nie rozumie co czyta to jego problem a nie przewoźnika czy organizatora.
Podział 17/37 to był czysty PR a nie media jak jeszcze tego nie rozumiecie. Skoro zaczęły spływać skargi to zrobiono podział na zasadzie świętego spokoju - wystarczy innych problemów - podwyżka, planowane cięcia..... Inaczej byłyby utrzymane kursy z podziałem na obie pętle.

: 09 maja 2013, 1:01
autor: Szeregowy_Równoległy
MisiekK pisze:Pisałem o tym już wiele razy, że pomiędzy Marymontem a Młocinami jest zasadnicza różnica i jak ktoś nie rozumie co czyta to jego problem a nie przewoźnika czy organizatora.
Jeżeli przyzwyczajasz pasażera, że jakakolwiek zmiana trasy, odejście od standardowej wersji, jest specjalnie oznaczane, to nie dziw się, że przy braku tych oznaczeń pojawiają się problemy. Kursy skrócone/zjazdowe w autobusach? Żółte tablice/elektrodechy, Knapik, negatyw na czele. Skrócona do Marymontu 17? No... inaczej jest na czołowym, ale i tak podobnie, bo obie stacje metra na M się zaczynają, a w długości aż jedna literka różnicy. Na boczne się nie patrzy, bo przecież to 17, więc gdzie ma jechać? A i tak te boczne nie przykuwały uwagi, zero żółci, zero info o skróceniu. Knapik spał. Problemem nie byli pasażerowie, problemem była niewystarczająca informacja. Szczególnie, że stworzono linię na tyle częstą, że w rozkład patrzeć nie było trzeba, więc argument o informacji w rozkładzie przystankowym też odpada. To nie pasażer ma dociekać gdzie dojedzie, tylko sensem istnienia tych wszystkich bajerów w informacji pasażerskiej jest informowanie pasażera w taki sposób, żeby nie mógł powiedzieć, że nie wiedział. Nie wnikam w to, czyja to wina, że w przypadku skróconej siedemnastki nie zadziałało, ale jestem pewien, że nie zadziałało. Nie oczekuj od pasażera, że będzie prowadził dochodzenie, czy ten tramwaj na pewno jedzie tam, gdzie inne tramwaje oznaczane tym samym numerem. Pasażer ma zostać poinformowany na możliwie wiele sposobów, że to wersja skrócona/zjazdowa/objazdowa, lub że coś się zesrało i nikt nie wie którędy ten tramwaj pojedzie. Autobusy potrafią, więc tramwaje też powinny potrafić, a nie oczekiwać, że pasażer będzie się zastanawiać i dociekać.

: 09 maja 2013, 1:59
autor: MeWa
MisiekK pisze:Pisałem o tym już wiele razy, że pomiędzy Marymontem a Młocinami jest zasadnicza różnica i jak ktoś nie rozumie co czyta to jego problem a nie przewoźnika czy organizatora.
Problem w tym, że informacja mogła być po prostu lepsza. I nie wykorzystano wszystkich możliwości. Dopiero po tym można byłoby stwierdzić "to problem pasażerów".

I nadal twierdzę, że gdyby nie skargi do mediów, to nikt by palcem nie kiwnął (Bo i po co, skoro wszystko było wspaniale?).

: 09 maja 2013, 6:38
autor: 5556
Dzis w 2218 (linia 414) Novamedia robila psikusa na wewnetrznych telewizorkach : jeden zamiast kierunek Szczesliwice wyswietlal 666 a drugi korale z tablicy bocznej :D

: 09 maja 2013, 7:34
autor: mobil one
"666" to znany i już "ograny" temat ;) Co do choinki na monitorach podsufitowych-to coś nowego.Novamedia widać potrafi zawsze czymś nowym zaskoczyć i jest mało przewidywalna.Nie to co stare,dobre R&G i stare dobre wyświetlacze,których coraz mniej niestety...

: 09 maja 2013, 8:52
autor: JacekM
Szeregowy_Równoległy pisze:
MisiekK pisze:Pisałem o tym już wiele razy, że pomiędzy Marymontem a Młocinami jest zasadnicza różnica i jak ktoś nie rozumie co czyta to jego problem a nie przewoźnika czy organizatora.
Jeżeli przyzwyczajasz pasażera, że jakakolwiek zmiana trasy, odejście od standardowej wersji, jest specjalnie oznaczane, to nie dziw się, że przy braku tych oznaczeń pojawiają się problemy. Kursy skrócone/zjazdowe w autobusach? Żółte tablice/elektrodechy, Knapik, negatyw na czele. Skrócona do Marymontu 17? No... inaczej jest na czołowym, ale i tak podobnie, bo obie stacje metra na M się zaczynają, a w długości aż jedna literka różnicy. Na boczne się nie patrzy, bo przecież to 17, więc gdzie ma jechać? A i tak te boczne nie przykuwały uwagi, zero żółci, zero info o skróceniu. Knapik spał. Problemem nie byli pasażerowie, problemem była niewystarczająca informacja. Szczególnie, że stworzono linię na tyle częstą, że w rozkład patrzeć nie było trzeba, więc argument o informacji w rozkładzie przystankowym też odpada. To nie pasażer ma dociekać gdzie dojedzie, tylko sensem istnienia tych wszystkich bajerów w informacji pasażerskiej jest informowanie pasażera w taki sposób, żeby nie mógł powiedzieć, że nie wiedział. Nie wnikam w to, czyja to wina, że w przypadku skróconej siedemnastki nie zadziałało, ale jestem pewien, że nie zadziałało. Nie oczekuj od pasażera, że będzie prowadził dochodzenie, czy ten tramwaj na pewno jedzie tam, gdzie inne tramwaje oznaczane tym samym numerem. Pasażer ma zostać poinformowany na możliwie wiele sposobów, że to wersja skrócona/zjazdowa/objazdowa, lub że coś się zesrało i nikt nie wie którędy ten tramwaj pojedzie. Autobusy potrafią, więc tramwaje też powinny potrafić, a nie oczekiwać, że pasażer będzie się zastanawiać i dociekać.
Szkoda klawiatury, nie zostaniesz zrozumiany. Dla pasażera ma być istotne kto dostarczył jaki plik i jak się wcześniej co do tego dogadał, a nie właściwa informacja.