Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
No ja w ciągu ostatniego roku (a jakoś łatwo taką cezurę czasową założyć z wiadomych względów) płacę głównie telefonem z Google Pay, kilka razy użyłem Blika bo tak mi się niechcący kliknęło na kasie automatycznej, kilka razy płaciłem też kartą (bo telefon się zepsuł) i raczej ani razu gotówką. Ale możemy wyskoczyć ze swoich baniek i rzucić okiem na jakiś raporcik:

https://eizba.pl/wp-content/uploads/202 ... 2.2020.pdf
No więc generalnie płatność kartą zbliżeniowo zadeklarowało 53% a przez wsunięcie 15%. Te grupy raczej nie są rozłączone, więc wychodzi na to że kartę miałoby jakieś 60% populacji zawsze i wszędzie przy sobie. Czy to jest wystarczająco dużo żeby wiązać ją z biletem komunikacji miejskiej? Czy dane ogólnopolskie można rzutować 1:1 na populację miejską w ogólności i warszawską w szczególe? Nie wiem, ale się domyślam.
Żeby wiązać dodatkowo, to spoko. Wyłącznie, to nie. Ale piszą przedpiscy, że to dodatkowo.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Od 2 kwietnia nowy sposób aktywacji biletów kupionych przez aplikację. Do skasowania biletu konieczne będzie zeskanowanie QR kodu - chyba, że przedłużamy ważność poprzedniego biletu.
https://www.wtp.waw.pl/newsy/2021/03/04 ... z-komorke/
https://www.wtp.waw.pl/newsy/2021/03/04 ... z-komorke/
Hanoi, Pekin, Hong Kong, Polska: http://pl.youtube.com/65floyd65
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
Zamiast ułatwiać korzystanie z e-biletów - kolejne ograniczenia. Nie wiem, wygląda to niekoniecznie dobrze...
Jaki to ma sens w przypadku biletów innych niż ten za 4,40?
Pewnie chodzi o kontrole biletów. Teraz kupujesz w pojeździe i kontrolerzy nie koniecznie wiedzą czy kupiłeś przy nim czy wcześniej.
Teraz zawsze jest spór i nerwowość, kto kiedy co kupił. A tak, aktywujesz a autobusie wcześniej kupiony bilet.
Teraz zawsze jest spór i nerwowość, kto kiedy co kupił. A tak, aktywujesz a autobusie wcześniej kupiony bilet.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Ale dalej mogą być spory co było wcześniej - rozpoczęcie kontroli czy skanowanie QR kodu.
Chyba pomysł nie do końca w dobrą stronę.
Rozumiem sens kupowania biletów na zapas, niemniej to powinno leżeć po stronie dystrybutorów biletów online żeby wprowadzić jakiś rozsądny system aktywowania ich 'w dowolnym momencie'. Bo pewnie jest jakaś presja, że niektórzy z operatorów chcą wprowadzić sprzedawanie ofert typu 'jak kupisz 10 to masz 10% zniżki', czy cokolwiek. Tak jest np. w Edynburgu, gdzie nigdy nie korzystałem z biletów innych niż kupionych online. Przyklejanie dobrze ponad tysiąca naklejek w pojazdach uruchamia kolejną dyskusję, której w Wawie jest już wystarczająco dużo, pod tytułem "no ale ja szedłem do tego kodu QR/kasownika/biletomatu (niepotrzebne skreślić), ale tutaj kontrola i nie zdążyłem".
Rozumiem sens kupowania biletów na zapas, niemniej to powinno leżeć po stronie dystrybutorów biletów online żeby wprowadzić jakiś rozsądny system aktywowania ich 'w dowolnym momencie'. Bo pewnie jest jakaś presja, że niektórzy z operatorów chcą wprowadzić sprzedawanie ofert typu 'jak kupisz 10 to masz 10% zniżki', czy cokolwiek. Tak jest np. w Edynburgu, gdzie nigdy nie korzystałem z biletów innych niż kupionych online. Przyklejanie dobrze ponad tysiąca naklejek w pojazdach uruchamia kolejną dyskusję, której w Wawie jest już wystarczająco dużo, pod tytułem "no ale ja szedłem do tego kodu QR/kasownika/biletomatu (niepotrzebne skreślić), ale tutaj kontrola i nie zdążyłem".
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17
10 11 12
13 14
15 17
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27758
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Opakowanie tej decyzji w "wygodę" kupowania biletów elektronicznych na zapas jest pewnego rodzaju nadużyciem jednak, traktuję to jednak jako próbę powstrzymania absolutnej plagi ludzi kupujących bilety na widok kontroli poprzez utrudnienie tego procesu. Oczywiście pozostaje nadal sporo wątpliwości interpretacyjnych, jednak sytuacja z typem zrywającym się i biegnącym do QRkodu jest jednoznaczniejsza (i perfekcyjnie widoczna na monitoringu) od sytuacji z tym samym typem gmerającym w telefonie całą drogę i otwierającym Skycasha, gdy wchodzą kontrolerzy.
Oczywiście byłoby łatwiej, gdyby kontrolerzy nie świecili się z kilometra i występowali nieco bardziej incognito, ale widać musimy przejść po raz kolejny przez fazę uprzedzania oszustów o kontroli, aby mogli ukryć dowody swojego oszustwa, żeby ktoś się w końcu zreflektował.
Oczywiście byłoby łatwiej, gdyby kontrolerzy nie świecili się z kilometra i występowali nieco bardziej incognito, ale widać musimy przejść po raz kolejny przez fazę uprzedzania oszustów o kontroli, aby mogli ukryć dowody swojego oszustwa, żeby ktoś się w końcu zreflektował.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Jestem trochę ciekaw jednego detalu implementacyjnego - co właściwie będzie w tym qr kodzie. Bo opis mówiący o tym, że po jego zeskanowaniu będzie można wybrać operatora, sugeruje że będzie prowadził do jakiejś tam strony (a zainstalowane aplikacje "przyczepią się" do tego linku), więc pewnie będzie w kodzie będzie adres jakiejś strony z parametrem, którym będzie pewnie numer pojazdu.
Jeśli to zostanie zrobione zbyt wprost, to co bardziej techniczni gapowicze po prostu zrobią sobie zakładkę i będą podmieniać numer. Jak to będzie jakiś prosty hash, to pewnie niedługo powstanie aplikacja Warszawski Gapowicz, która będzie generować link. Nawet jeśli będzie tam coś unikatowego, to "Warszawski Gapowicz" mógłby działać tak, że pasażer będzie skanować kod przy wejściu, link pójdzie na serwer i gdyby nie był zmapowany z pojazdem, to program poprosi gapowicza o wpisanie numeru - jeśli takie kantowanie jest powszechne to po góra tygodniu w bazie będą wszystkie pojazdy.
I w ogóle to jak ma być rozwiązana kwestia wandalizmu i podmian naklejek? Jak wsiądą kibole i nalepią wlepki na wszystkie kody to można jechać gratis? Jak zajezdni nie uda się oderwać wlepek bez uszkodzenia, to wydrukują sobie właściwy kod na poczekaniu (kto, gdzie, w jakich godzinach) czy trzeba będzie czekać aż przyjadą nalepki z drukarni?
Jeśli to zostanie zrobione zbyt wprost, to co bardziej techniczni gapowicze po prostu zrobią sobie zakładkę i będą podmieniać numer. Jak to będzie jakiś prosty hash, to pewnie niedługo powstanie aplikacja Warszawski Gapowicz, która będzie generować link. Nawet jeśli będzie tam coś unikatowego, to "Warszawski Gapowicz" mógłby działać tak, że pasażer będzie skanować kod przy wejściu, link pójdzie na serwer i gdyby nie był zmapowany z pojazdem, to program poprosi gapowicza o wpisanie numeru - jeśli takie kantowanie jest powszechne to po góra tygodniu w bazie będą wszystkie pojazdy.
I w ogóle to jak ma być rozwiązana kwestia wandalizmu i podmian naklejek? Jak wsiądą kibole i nalepią wlepki na wszystkie kody to można jechać gratis? Jak zajezdni nie uda się oderwać wlepek bez uszkodzenia, to wydrukują sobie właściwy kod na poczekaniu (kto, gdzie, w jakich godzinach) czy trzeba będzie czekać aż przyjadą nalepki z drukarni?
W ogłoszeniu na stronie WTP jest coś takiego:

https://www.wtp.waw.pl/newsy/2021/03/04 ... z-komorke/
i koduje to zwykły string "WTPWarszawa_B9523".
Więc z jednej strony, rozumiem że zakłada się że kanał komunikacyjny pomiędzy kamerą w urządzeniu a aplikacją sprzedającą bilety jest bezpieczny i nie ma opcji, żeby ktoś podstawił indywidualnie wygenerowany QR kod pomiędzy. Nie mam pojęcia jak działa Android lub iOS tutaj, ale pewnie trzeba byłoby trzeba bardzo kombinować i to raczej nie jest droga dla przeciętnego gapowicza.
Natomiast zastanawiam się, czy teraz kontrolerzy będą sprawdzać kiedy bilet został kupiony i czy była szansa, żeby został kupiony w innym pojeździe. Takim scenariuszem najprostszym wydaje się noszenie w portfelu kartki z wydrukowanym kodem QR innego typu pojazdu i w razie czego kupno biletu 75-minutowego na ten inny pojazd.
Z trzeciej strony, to takie kombinowanie dla nielegalnego zaoszczędzenia jakichś drobnych jest dla mnie bez sensu od samego początku. Ciekawe, czy badany był przekrój społeczny takich gapowiczów - jeżeli dominowałaby jakakolwiek inna grupa niż młodzież ucząca się lub studiująca, to byłbym bardzo zaskoczony.

https://www.wtp.waw.pl/newsy/2021/03/04 ... z-komorke/
i koduje to zwykły string "WTPWarszawa_B9523".
Więc z jednej strony, rozumiem że zakłada się że kanał komunikacyjny pomiędzy kamerą w urządzeniu a aplikacją sprzedającą bilety jest bezpieczny i nie ma opcji, żeby ktoś podstawił indywidualnie wygenerowany QR kod pomiędzy. Nie mam pojęcia jak działa Android lub iOS tutaj, ale pewnie trzeba byłoby trzeba bardzo kombinować i to raczej nie jest droga dla przeciętnego gapowicza.
Natomiast zastanawiam się, czy teraz kontrolerzy będą sprawdzać kiedy bilet został kupiony i czy była szansa, żeby został kupiony w innym pojeździe. Takim scenariuszem najprostszym wydaje się noszenie w portfelu kartki z wydrukowanym kodem QR innego typu pojazdu i w razie czego kupno biletu 75-minutowego na ten inny pojazd.
Z trzeciej strony, to takie kombinowanie dla nielegalnego zaoszczędzenia jakichś drobnych jest dla mnie bez sensu od samego początku. Ciekawe, czy badany był przekrój społeczny takich gapowiczów - jeżeli dominowałaby jakakolwiek inna grupa niż młodzież ucząca się lub studiująca, to byłbym bardzo zaskoczony.
Tak, to miałem na myśli. Kontrola zaczyna się o 12:00:00 w 105, ktoś "kasuje" ten bilet o 12:00:15 z kodem QR tramwaju 11, kontroler podchodzi do pasażera o 12:01:10. Co teraz?