Strona 45 z 67

: 06 maja 2010, 19:42
autor: Bernard
TVN Warszawa pisze:Odwołane pociągi InterRegio. UOKiK sprawdzi kolejarzy

- Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdzi, czy spółka PKP Polskie Linie Kolejowe nie złamała prawa, odwołując pociągi Przewozów Regionalnych z powodu długów - poinformowała prezes Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel. Właśnie wszczęto postępowanie.


Jak podkreśliła prezes, UOKiK wszczął postępowanie w sprawie sytuacji na kolei w związku z napływającymi skargami. - Nie postawiliśmy na tym etapie żadnych zarzutów - powiedziała.

- Urząd robi to, co zawsze: bada, czy może skutecznie zadziałać w interesie konsumentów. Kontrola będzie obejmowała m.in. przepisy prawa antymonopolowego, czy prawa konsumenckiego. Będziemy również badali istotny z naszego punktu widzenia wątek pomocy publicznej, bo nie można zapominać o tym, że kwestie rozliczeń między przewoźnikami dotyczą także pieniędzy publicznych - powiedziała prezes.

Działanie dyskryminacyjne?

Zaznaczyła, że urząd sprawdzi czy odłączenie możliwości korzystania z torów Przewozom Regionalnym przez PLK "nie jest działaniem dyskryminacyjnym". - Chcemy sprawdzić, czy inni przewoźnicy również nie są zadłużeni i w oparciu o jakie kryteria ta decyzja została podjęta - powiedziała.

Jak wiadomo, poważne zadłużenie wobec PLK ma także Intercity. Jej pociągi jak dotąd nie zostały zablokowane.

- Nie wykluczam również tego, że biorąc pod uwagę sytuację na tym rynku, który nie jest rynkiem w pełni konkurencyjnym, efektem naszych działań będą rekomendacje co do zmian systemowych - powiedziała prezes UOKiK.

Nie wyjechały na tory

We wtorek nie wyjechało na tory 48 międzywojewódzkich pociągów Przewozów Regionalnych, w środę 46. To konsekwencja braku porozumienia przewoźnika i zarządzającej infrastrukturą spółki PKP Polskie Linie Kolejowe w sprawie spłaty zadłużenia PR, przekraczającego 230 mln zł. Rzecznik Przewozów Regionalnych Piotr Olszewski poinformował w czwartek, że tego dnia nie wyjedzie na tory 46 pociągów międzywojewódzkich przewoźnika.

mdaw/roody
http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1655136 ... omosc.html

: 09 maja 2010, 22:08
autor: SławekM
Wielkopolska: interREGIO są deficytowe

- Nie potrzeba tylu połączeń. Są obsługiwane kiepskim taborem, niewiele lepszym niż w Indiach. Z Poznania do Szczecina trzeba jechać na twardych siedzeniach. InterRegio wprowadzono jako konkurencję dla InterCity, ale przynoszą straty. To dobrze, że część z nich będzie zamknięta – mówi w rozmowie z dziennikiem „Metro” Henryk Szczefanowicz, zastępca dyrektora wydziału infrastruktury w Wielkopolskim Urzędzie Marszałkowskim.
Fot. Kolejowa Agencja Fotograficzna Fot. Kolejowa Agencja Fotograficzna

Szczefanowicz mówi dziennikowi „Metro”, że uruchamianie pociągów interREGIO odbywa się kosztem połączeń lokalnych, ponieważ na te brakuje taboru. Jego zdaniem spółka Przewozy Regionalne nie wywiązuje się z zobowiązań z województwem w przypadku połączeń lokalnych, gdyż nie doczepia większej ilości wagonów w weekendy, ale karanie spółki nic nie daje.

Na sugestię dziennikarza „Metra”, że ludzie chwalą pociągi interREGIO, bo są prawie trzy razy tańsze niż PKP Intercity, Szczefanowicz odparł, że Wielkopolsce nie na wszystkich trasach zależy. – Czy wszyscy muszą podstawiać pociągi do Warszawy czy Krakowa? Połączenia międzywojewódzkie są deficytowe – tłumaczy. Jednocześnie "spółka Przewozy Regionalne twierdzi, że pociągi InterRegio są dochodowe" - czytamy w gazecie.
http://www.rynek-kolejowy.pl/15825/Wiel ... cytowe.htm

: 12 maja 2010, 19:35
autor: MeWa
PR-y wypowiedziały umowę PKP z dn. 31 lipca na najem miejsca na informacje, rozkłady (powierzchnie wspólne). Oznacza to, że jeśli nie będzie nowego porozumienia, to zniką rozkłady i informacje PR-ów.

To chyba faktycznie wszystko zmierza w kierunku (auto)destrukcji.

: 20 maja 2010, 0:12
autor: Bernard
Obrazek

Zawieszone pociągi InterRegio na razie nie wrócą

Wbrew planom przewoźnika zawieszone pociągi InterRegio na razie nie wrócą nawet na weekendy.


Zamieszania z niedrogimi połączeniami dalekobieżnymi ciąg dalszy. Jeszcze tydzień temu spółka Przewozy Regionalne liczyła, że zawieszone 4 maja składy InterRegio wrócą na weekendy. Jak się okazało, powróciły na trasy tylko na cztery dni - od 14 do 17 maja.

Jak się dowiedzieliśmy w spółce PKP Polskie Linie Kolejowe, która zarządza torami, pociągi na pewno nie wyjadą w czasie w dwóch najbliższych weekendów maja. Przedstawiciele PKP PLK twierdzą, że Przewozy Regionalne wciąż mają wobec nich ogromny dług. - Kilka dni temu zapłacili zaległe faktury za styczeń, ale dziś zaległości znowu przekroczą dwa miesiące, bo nie dostaliśmy wpłat za luty. Może część pociągów wróci 1 czerwca, gdy wchodzi w życie korekta rozkładu jazdy - mówi Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK.

Z Warszawy pociągi InterRegio jeżdżą jedynie do Łodzi, Białegostoku i Bydgoszczy. Zawieszono połączenia do Krakowa, Poznania, Szczecina i Wrocławia.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... wroca.html

: 25 maja 2010, 16:01
autor: Wolfchen
http://przewozyregionalne.pl/img_in//IR ... rardow.pdf

Od 1 czerwca IR zatrzymują się w Żyrardowie :dance:

: 25 maja 2010, 18:16
autor: Michał W.
Wolf: nom, widziałem wczoraj na dworcu plakaty

http://www.przewozyregionalne.pl/img_in ... .05.25.pdf <--- oby wypaliło!!!11

: 27 maja 2010, 16:44
autor: person
Wolfchen pisze:Od 1 czerwca IR zatrzymują się w Żyrardowie
Szkoda. Najbardziej do pociągu pchają się Ci, którzy mają najbliżej :/

: 27 maja 2010, 17:08
autor: Wolfchen
Czy to, że mieszkają 49 kilometrów od Warszawy oznacza, że mają się tłuc osobowymi dwa razy dłużej? :shock:
W dodatku osobowy jest droższy od pośpiesznego czy IR...

[ Dodano: Czw 27 Maj, 2010 17:20 ]
Rynek Kolejowy pisze:Tomasz Moraczewski zrezygnował z kierowania PR. Został prezesem Portu Lotniczego Bydgoszcz

Krzysztof Wojtkowiak został odwołany ze stanowiska prezesa Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy. Na jego stanowisko rada nadzorcza powołała dotychczasowego prezesa Przewozów Regionalnych, Tomasza Moraczewskiego. Dziś Moraczewski zrezygnował ze stanowiska szefa PR.

Wiadomość o powołaniu Moraczewskiego na stanowisko prezesa Portu Lotniczego potwierdziła rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Beata Krzemińska. Jak przyznała, nie jest w stanie podać większej liczby szczegółów na ten temat. - Mogę tylko powiedzieć, że rada nadzorcza wybrała pana Moraczewskiego na to stanowisko jednogłośnie - podkreślała. - Nie jestem jednak w stanie podać, czy obejmie je teraz, czy w późniejszym terminie - mówi Krzemińska.

Na stronie PR pojawiła się oficjalna informacja na ten temat, o następującej treści:

"27 maja 2010 r. Tomasz Moraczewski złożył rezygnację ze stanowiska prezesa zarządu – dyrektora generalnego spółki Przewozy Regionalne. Funkcję tę pełnił od 4 czerwca 2009 r., wcześniej był członkiem zarządu - dyrektorem handlowym. Rezygnacja ma związek z powołaniem na stanowisko prezesa spółki Port Lotniczy Bydgoszcz.

Do czasu podjęcia przez radę nadzorczą decyzji o zmianach w zarządzie Przewozów Regionalnych, w skład zarządu spółki wchodzą: Małgorzata Kuczewska Łaska – dyrektor finansowy, Danuta Bodzek – dyrektor d/s pracowniczych i Robert Nowakowski – dyrektor d/s techniczno – eksploatacyjnych".

Komentarz Adriana Furgalskiego, dyrektora w Zespole Doradców Gospodarczych TOR:

Prezes Moraczewski sygnalizował mi, że otrzymał pewną propozycję nowego zajęcia. Było to jednak w sytuacji zawieszenia połączeń interRegio. Gdyby wtedy złożył rezygnację, można by to jeszcze jakoś próbować tłumaczyć zmęczeniem ponad roczną sytuacją konfliktu z resortem czy PKP. Dla mnie byłaby to jednak zbyt łatwa kapitulacja. Jednak w chwili, gdy 1 czerwca odwieszone będą połączenia IR, na tory wjedzie nowy produkt REGIOekspress, spore zmiany będą miały miejsce w sprzedaży i obsłudze przez internet, taka decyzja jest niezrozumiała. Przykro mi to mówić, ale jest to spory zawód dla tej części rynku, która kibicowała powrotowi normalności na rynek i wierzyła w konkurencję na kolei. Jest to utrata wiarygodności. Zaskoczeni są marszałkowie, członkowie zarządu. Pilnie trzeba powołać nowego prezesa. W trudnym momencie powinien być nim ktoś z wewnątrz spółki.

źródło: Rynek Kolejowy
http://www.rynek-kolejowy.pl/16137/Toma ... goszcz.htm

Mam dziwne wrażenie, że właśnie Polska straciła szansę na normalną kolej... 8-(

: 27 maja 2010, 22:50
autor: person
Wolfchen pisze:Czy to, że mieszkają 49 kilometrów od Warszawy oznacza, że mają się tłuc osobowymi dwa razy dłużej?
Ja tylko stwierdzam fakt - a doświadczenie w podróżowaniu na niemalże 3 razy większą odległość od nich mam już sporą.
Skoro są taką liczną grupą, to niech KMy zawalczą o nich ;)

: 28 maja 2010, 14:53
autor: Wolfchen
KMy "walczą" - słynny pociąg "BOLIMEK"... Ale to jedyny osobowy jadący z Żyrardowa do Warszawy pół godziny. Reszta jeździ standardową godzinę, no i jest droższa. ;)

: 01 cze 2010, 15:55
autor: Michał W.
nie wiem czy dobrze zrozumiałem. bilety PR można bez zmian kupić w każdej kasie kolejowej w Polsce, tylko że zniknęły od dziś niektóre kasy samych PR?
byłem dziś na Wschodnim, ale zapomniałem rzucić okiem czy kasa jest...

: 01 cze 2010, 18:14
autor: Volwi
Wolfchen pisze:KMy "walczą" - słynny pociąg "BOLIMEK"... Ale to jedyny osobowy jadący z Żyrardowa do Warszawy pół godziny. Reszta jeździ standardową godzinę, no i jest droższa. ;)
Coś kręcisz Kolego.
Ustalmy: BOLIMEK do Zachodniego - 34 minuty. Reszta osobowych - ~44 minut. Więc gdzie ta "standardowa godzina"? Godzina to do Wschodniego, ale BOLIMEK tamże jedzie 52 minuty. Więc ktoś czytając Twój wpis mógłby odnieść wrażenie, że tym przyspieszonym jest dwa razy szybciej, a tymczasem oszczędność czasu jest rzędu 10 minut. No chyba że porównujesz czas przejazdu BOLIMKIEM do Zachodniego z czasem przejazdu zwykłej osobówki do Wschodniego, ale to wówczas pozostawię to bez komentarza.

: 01 cze 2010, 18:32
autor: Wolfchen
"Standardowa godzina" to popularne określenie wśró osób podróżujących tą trasą.
Czasy przejazdu (minutowe) dla Żyrardów - Warszawa Zachodnia
Osobowy: 40 - 44 minuty
IR: 28 - 31 minut
Pośpieszny do Zachodniego 24-27 minut.

Ceny:
Osobowy: 9,50 zł
IR: 10,00 zł
Pośpieszny: 9,60 zł

No, jednak pośpiech jest droższy o 10 groszy... Co jednak nie zmienia faktu, że sporo szybszy.
Volwi pisze:Więc ktoś czytając Twój wpis mógłby odnieść wrażenie, że tym przyspieszonym jest dwa razy szybciej, a tymczasem oszczędność czasu jest rzędu 10 minut.
Tyle, że to 10 minut, to aż 25% czasu podróży.

: 01 cze 2010, 19:04
autor: Adam G.
Wywalamy stację Żyrardów dla pośpiechów i jest po problemie. W końcu w nieco większym Pruszkowie się nie zatrzymują :]

: 01 cze 2010, 19:05
autor: Volwi
Ależ pełna zgoda co do tego co napisałeś powyżej.
Mi jedynie chodziło o to, że napisałeś że BOLIMEK jedzie do Warszawy pół godziny, a zwykły osobowy godzinę. I to, chcesz czy nie chcesz, rozmija się z prawdą. Bo jeśli już porównujemy czasy przejazdu tych pociągów to porównujmy je na tym samym odcinku (Żyrardów-Warszawa Zachodnia/Centralna[Śródmieście]/Wschodnia), a na żadnym z tych odcinków BOLIMEK nie ma czasu przejazdu dwa razy mniejszego od tradycyjnej osobówki, co można było z Twego posta wywnioskować).