: 09 maja 2013, 9:19
O, to to.
Dla osoby postronnej są oczywiste fakty:
1. Że informacja o skróconych kursach 17 była podana w sposób niewystarczający.
2. Że informacji tej brakowało zwłaszcza tam, gdzie jej podanie byłoby najłatwiejsze (w Swingach, i tylko w Swingach, był całkowity brak informacji z tyłu).
3. Że na urzędnika znacznie większy wpływ ma tekst Krzysztofa Śmietany w gazecie niż Jana Kowalskiego w kopercie.
Nie jestem naprawdę w stanie pojąć, dlaczego nasi koledzy z forum upierają się, że jest inaczej.
O ile jeszcze tłumaczenie "dostaliśmy w TW pliki bez napisu 'trasa skrócona' i takie wyświetlimy, bo ważniejsza jest litera naszych umów z ZTM niż dobro pasażera i mamy wszystko w tyle" jeszcze jakieś rączki i nóżki by miało, o tyle na widok tłumaczenia "w pliku nie ma 'trasa skrócona', zatem to NIE JEST trasa skrócona i pasażer jest głupi, że tego nie widzi" wszystkie macki opadają.
Dla osoby postronnej są oczywiste fakty:
1. Że informacja o skróconych kursach 17 była podana w sposób niewystarczający.
2. Że informacji tej brakowało zwłaszcza tam, gdzie jej podanie byłoby najłatwiejsze (w Swingach, i tylko w Swingach, był całkowity brak informacji z tyłu).
3. Że na urzędnika znacznie większy wpływ ma tekst Krzysztofa Śmietany w gazecie niż Jana Kowalskiego w kopercie.
Nie jestem naprawdę w stanie pojąć, dlaczego nasi koledzy z forum upierają się, że jest inaczej.
O ile jeszcze tłumaczenie "dostaliśmy w TW pliki bez napisu 'trasa skrócona' i takie wyświetlimy, bo ważniejsza jest litera naszych umów z ZTM niż dobro pasażera i mamy wszystko w tyle" jeszcze jakieś rączki i nóżki by miało, o tyle na widok tłumaczenia "w pliku nie ma 'trasa skrócona', zatem to NIE JEST trasa skrócona i pasażer jest głupi, że tego nie widzi" wszystkie macki opadają.