Tia, przesiadka na jeden przystanek, na naprędce skleconym peronie wyrwanym z pasów ruchu (pewnie niedostosowanym dla niepełnosprawnych), do i tak zapchanych tramów, bo skoro nikt się nie zająknął o ich dogęszczeniu na ten czas, to ich nie dogeści. Chcesz naprawdę te tłumy z linii na Grzybowskiej dopychać do tych tramwajów? Albo inaczej: myslisz, że ktokolwiek uzna za poprawę KM, jeśli pojedzie jak śledź w beczce ( o ile się na status śledzia załapie), zamiast dotrzeć do celu busem 3 min dłużej, ale w miarę komfortowo? Buhaha, na pewno.
Disclaimer: ja wiem, że z ONZ na Grzybowską, to z buta można. Sam to ćwiczyłem, wracając z PW od ONZ do 106, jak jeszcze jeździło. Albo na odwrót, egal. Ale jakoś nie zauważyłem, żeby było to:
- wygodne
- praktykowane przez większą ilość osób
Dlatego dociągnięcie linii z zachodnich rubieży do ONZ i Centrala byłoby pójściem pasażerom na rękę. Ale po co, lepiej wprowadzać swoje wizje, zasłaniając się korkami, które w ogóle nie wiadomo, jak wielkie będą (wszak odpadnie ruch poprzeczny na ONZ, więc siłą rzeczy liczba aut na tym rondzie zmaleje...)
