Generalnie w komunikacji miejskiej na świecie (nie bez pewnej przesady, bo za Atlantykiem nie byłem oczywiście) przyjmuje się, że we wszelkich dopuszczalnych projektowo warunkach pojazd nie powinien być niżej, niż peron. Wynika to o ile wiem ze względów bezpieczeństwa - pasażer wychodząc z pojazdu nie spodziewa się, by był on niżej niż peron i mógłby się np. potknąć; a przy wsiadaniu tego, że pojazd jest nie niżej, pasażerowie oczekują. To jest zapewne kwestia tego, że pojazdy równopodłogowe przez wiele lat były domeną właściwie ciężkiej kolei i jej miejskiej mutacji tj. metra, a i w metrze na wielu sieciach wejście do wagonu nie jest zawsze na równo z peronem, bo nie każdy inwestuje w kosztowne systemy kompensujące obciążenie czy zużycie kół.zofey pisze: Nie rozumiem czemu niektórym przeszkadza sam fakt, że pociąg jest niżej...
Oczywiście jest jeszcze pytanie o tzw. specyfikę kolejową (a zwłaszcza specyfikę PKP i ich pogrobowców), która nie widzi nic zdrożnego w kilkudziesięciu cm do pokonania "pod górkę" przy wysiadaniu z wagonu czołowego piętrusa na Centralnym