: 23 sty 2011, 23:41
Z dżemem.
A zresztą w grulach też jest trochę białka.
A zresztą w grulach też jest trochę białka.
Osobiście odradzam. Zresztą pułapka na karaluchy w toalecie mówi sama za siebie.Professor pisze: Ale osobiście polecam bar Azjatycki na rogu Leszna i Młynarskiej
A idź w cholerę z tym przy pętli na Wilanowie. W maju zeszłego roku się skusiłem to trzy dni później jeszcze mi się przypominał. Chyba żeby się poprawił po likwidacji hurtowni na CentralnymProfessor pisze:Dobry Kebab To jest też przy pętli na Wilanowie , Ale osobiście polecam bar Azjatycki na rogu Leszna i Młynarskiej
Lepsza pułapka, niż jej brak i żywe karaluchy, jak to ma/miało miejsce knajpie przy pl. Zbawiciela (duży lokal na piętrze)Glonojad pisze:Zresztą pułapka na karaluchy w toalecie mówi sama za siebie.
Professor pisze:Płohocińskiej
Zjadłem raz i stwierdziłem, że się zepsuł. Postanowiłem więc dać drugą szansę - było nieco lepiej, ale wciąż nie to, co kiedyśkitrak pisze:(w Asadzie dawno nie byłem, czas się wybrać).
O w życiu! To jedyne miejsce w którym zjadłem kebaba po którym było mi niedobrze... Nie dość, że kebab był ogólnie niesmaczny, to facet robił go gołymi łapami, którymi przyjmował pieniądze. A... I jeszcze po zawinięciu całości, a przed położeniem na grill, kanapka została wymoczona w tłuszczu z WYŁĄCZONEGO piecyka... Obrzydlistwo.Tahamata pisze:Dobry kebab jest też na Marymoncie na przeciwko wejścia do![]()
Hmm. Jeszcze z takim czymś się tam nie spotkałem z reguły jest tak że jeden facet jest od robienia Kebabów itp. A drugi zajmuję się tylko i wyłącznie gotówką, teraz przyjęli jeszcze jednego faceta ale od czego on jest to zabij nie wiemhafilip84 pisze:O w życiu! To jedyne miejsce w którym zjadłem kebaba po którym było mi niedobrze... Nie dość, że kebab był ogólnie niesmaczny, to facet robił go gołymi łapami, którymi przyjmował pieniądze. A... I jeszcze po zawinięciu całości, a przed położeniem na grill, kanapka została wymoczona w tłuszczu z WYŁĄCZONEGO piecyka... Obrzydlistwo.