Ryoga pisze:A wystarczyło dać tydzień przepisów przejsciowych gdzie można by kasować i sprzedawać stare bilety równocześnie z nowymi do czasu aż wyjdą wszystkie. Niby byłby bałagan ale nie było by sytuacji kiedy biletów nie ma.
Człowieku, czy Ty czasem myślisz o tym, co piszesz? Jak nie zaproponujesz automatu, który nie wydaje reszty i nie wymaga diody sygnalizującej brak biletu (bo okienko do sprawdzenia ilości biletów wystarczy - sic!), to teraz proponujesz tydzień czegoś kuriozalnego:/ A gdyby tak przy podwyżkach cen prądu też przez tydzień "dać ludziom przyzwyczaić się do nowych cen" przez możliwość wyboru po której cenie chcą kupować prąd?
piotram pisze:To ja mam tłumaczyć Łodzianinowi, że są jeszcze godzinne i dwugodzinne? I dobowe też chyba tak można .
Fakt, dobowe również można złączyć: "w przypadku wnoszenia opłat za przejazd w przedziale czasowym 24-godzinnym wszystkie bilety należy skasować jednocześnie w momencie rozpoczęcia podróży." (MPK Łódź)
Czy bilety godzinne i dwugodzienne mają swój własny wzór biletu? Jeszcze 3 lata temu "osiągało się" np. godzinę poprzez dokasowanie kolejnego biletu pod koniec ważności pierwszego (albo poprzez jednoczesne kasowanie normalnego i ulgowego - w Łodzi osoba nie posiadająca prawo do ulgi może je kasować aby osiągnąć docelowy nominał biletu)
BTW. Okazało się, że nie można doładować karty, jeśli ktoś miał bilet, którego nie ma w nowej taryfie (dot. również ulgi 48). W takiej sytuacji automat w ogóle nie rozpoznaje karty.
Można, tylko kioskarze nie umieją obsługiwać terminali
Wczoraj spora ich liczba twierdziła, że nie mogą (ze względów technicznych itp.) sprzedawać biletów seniora. A wystarczy wprowadzić odpowiedni kod...