Strona 47 z 62

: 03 cze 2008, 18:49
autor: MisiekK
Paweł C. pisze:Moim zdaniem pasażerowie powinni się zbuntować i jeździć na gapę do póki sytuacja się nie uspokoi. #-o
Wpadnie 6 kanarów z obstawą ochroniarzy, autobus pojedzie pod komende policji w Falentach i wtedy szybko bunt się zakończy.

: 03 cze 2008, 19:11
autor: Teokryt
A wystarczyło dać tydzień przepisów przejsciowych gdzie można by kasować i sprzedawać stare bilety równocześnie z nowymi do czasu aż wyjdą wszystkie. Niby byłby bałagan ale nie było by sytuacji kiedy biletów nie ma. Po prostu kioskarze by brali podwyższoną kwotę za stare bilety jednorazowe. Bilet to bilet.

: 03 cze 2008, 19:32
autor: piotram
MisiekK pisze:
Paweł C. pisze:Moim zdaniem pasażerowie powinni się zbuntować i jeździć na gapę do póki sytuacja się nie uspokoi. #-o
Wpadnie 6 kanarów z obstawą ochroniarzy, autobus pojedzie pod komende policji w Falentach i wtedy szybko bunt się zakończy.
6 kanarów kontra cały autobus? Wyniosą ich zanim do tych Falent dojedzie :D

A w ogóle to podziękujcie Rucie. To ZTM powiedział, że sprzedawcy i hurtownicy nie powinni czerpac "korzyści" z podwyżki cen biletów, więc ci powiedzieli "pier***cie sie!". ZTM myslał, że znalazł złoty środek, ale chyba zapomniał, że życie nie składa się wyłącznie z komunikacji miejskiej. Trzeba było zrobić jednorazówki za 3 a dobówki za 10 to może znalazłoby się te pare brakujących groszy na Skarbka z Dziur.

: 03 cze 2008, 19:47
autor: desert_eag
No akurat Ruta i ZTM to przy ustalaniu nowych cen nie mieli wiele do gadania.. Podziękować należy radnym PiS i LiD.
Gazeta Wyborcza pisze:[...]Biletów - od wczoraj już bez dopłaty - nie można też kupić u wszystkich motorniczych i kierowców, choć teraz mogą na tym zarobić trochę więcej (10 proc. ceny).
Powyżej odpowiedź na wątpliwości Miśka i innych ;]

: 03 cze 2008, 19:55
autor: piotram
Nowych cen to nie, ale nie wiem jak z marżą od sprzedazy.

: 03 cze 2008, 20:08
autor: desert_eag
piotram pisze:Nowych cen to nie, ale nie wiem jak z marżą od sprzedazy.
Kioskarz z kramem w dobrym punkcie sprzeda statystycznie, dajmy na to, 400 biletów dziennie. Zakładając, że średnia marża od każdego biletu to 16gr (przyjmując średnią cene sprzedawanych biletów na poziomie 4PLN i prowizję w wysokości 4%) daje to zysk w wysokości 64PLN dziennie, 1920PLN miesięcznie.. minus podatek. Wcale nie tak źle, biorąc pod uwage na ilu "małych" marżach za różne produkty taki kiosk się opiera.
Moim zdaniem problemem jest raczej sposób rozliczania a nie wysokość marży. Rozumiem kioskarzy nie chcących zamrażać pieniędzy, tylko po to aby zarobić 4%.

: 03 cze 2008, 20:14
autor: person
Ryoga pisze:A wystarczyło dać tydzień przepisów przejsciowych gdzie można by kasować i sprzedawać stare bilety równocześnie z nowymi do czasu aż wyjdą wszystkie. Niby byłby bałagan ale nie było by sytuacji kiedy biletów nie ma.
Człowieku, czy Ty czasem myślisz o tym, co piszesz? Jak nie zaproponujesz automatu, który nie wydaje reszty i nie wymaga diody sygnalizującej brak biletu (bo okienko do sprawdzenia ilości biletów wystarczy - sic!), to teraz proponujesz tydzień czegoś kuriozalnego:/ A gdyby tak przy podwyżkach cen prądu też przez tydzień "dać ludziom przyzwyczaić się do nowych cen" przez możliwość wyboru po której cenie chcą kupować prąd? :-k #-o
piotram pisze:To ja mam tłumaczyć Łodzianinowi, że są jeszcze godzinne i dwugodzinne? I dobowe też chyba tak można .
Fakt, dobowe również można złączyć: "w przypadku wnoszenia opłat za przejazd w przedziale czasowym 24-godzinnym wszystkie bilety należy skasować jednocześnie w momencie rozpoczęcia podróży." (MPK Łódź)

Czy bilety godzinne i dwugodzienne mają swój własny wzór biletu? Jeszcze 3 lata temu "osiągało się" np. godzinę poprzez dokasowanie kolejnego biletu pod koniec ważności pierwszego (albo poprzez jednoczesne kasowanie normalnego i ulgowego - w Łodzi osoba nie posiadająca prawo do ulgi może je kasować aby osiągnąć docelowy nominał biletu)
BTW. Okazało się, że nie można doładować karty, jeśli ktoś miał bilet, którego nie ma w nowej taryfie (dot. również ulgi 48). W takiej sytuacji automat w ogóle nie rozpoznaje karty.
Można, tylko kioskarze nie umieją obsługiwać terminali #-o
Wczoraj spora ich liczba twierdziła, że nie mogą (ze względów technicznych itp.) sprzedawać biletów seniora. A wystarczy wprowadzić odpowiedni kod...

: 03 cze 2008, 20:24
autor: piotram
geograf pisze: Czy bilety godzinne i dwugodzienne mają swój własny wzór biletu? Jeszcze 3 lata temu "osiągało się" np. godzinę poprzez dokasowanie kolejnego biletu pod koniec ważności pierwszego (albo poprzez jednoczesne kasowanie normalnego i ulgowego - w Łodzi osoba nie posiadająca prawo do ulgi może je kasować aby osiągnąć docelowy nominał biletu)
Zdaje się, że tylko 10-minutowe i dobowe mają własny wzór biletu. Pozostałe czasy otrzymuje się poprzez łączenie i dokasowywanie i ta elastyczność to chyba jedyne co w Łodzi jest godne pochwały ;)
geograf pisze:
BTW. Okazało się, że nie można doładować karty, jeśli ktoś miał bilet, którego nie ma w nowej taryfie (dot. również ulgi 48). W takiej sytuacji automat w ogóle nie rozpoznaje karty.
Można, tylko kioskarze nie umieją obsługiwać terminali #-o
Wczoraj spora ich liczba twierdziła, że nie mogą (ze względów technicznych itp.) sprzedawać biletów seniora. A wystarczy wprowadzić odpowiedni kod...
Tak się składa że mam dostęp do takiego terminala i wyświetla się "bilet nieznany" i nie ma mozliwości wykonania jakiejkolwiek operacji na tej karcie.

[ Dodano: Wto 03 Cze, 2008 20:29 ]
desert_eag pisze: Moim zdaniem problemem jest raczej sposób rozliczania a nie wysokość marży. Rozumiem kioskarzy nie chcących zamrażać pieniędzy, tylko po to aby zarobić 4%.
Tylko wysokość marży gra rolę. Wartość sprzedanych biletów drastycznie się nie zwiększy, na pewno nie o 30%, bo o tyle zmniejszono marżę. Bilety i tak już były najgorszym towarem jeśli chodzi o zarobek, jeśli sprzedawca będzie zarabiał na bloczku tyle co na kilku gumach do żucia to co wybierze?

: 03 cze 2008, 21:03
autor: Teokryt
geograf pisze:który nie wydaje reszty i nie wymaga diody sygnalizującej brak biletu (bo okienko do sprawdzenia ilości biletów wystarczy - sic!
Brak wydawania reszty w pojazdach to moim zdaniem sprawa normalna by zniechęcić tylko do takiej formy dystrybucji.
A czym się rożni świecąca lampka że biletów nie ma od ich poziomu? Czy ludzie juz tak zgłupieli że jak coś sie nie świeci na czerwono to wyłączamy myślenie?
geograf pisze:A gdyby tak przy podwyżkach cen prądu też przez tydzień "dać ludziom przyzwyczaić się do nowych cen" przez możliwość wyboru po której cenie chcą kupować prąd?
Pradu nie kupujesz w jednostkach do zużycia tylko zużytych. Bardziej trafne jest porównanie do telefonii komórkowej gdzie możesz mieć 2 taryfy obowiązujące jednocześnie (w systemach na kartę) i mogą współistnieć. przecież chodzi głownie o pieniądze które są istotne a nie wzór kartonika. bilety uzupełniające - gdyby te chociaż były. To zamiast drukować uzupełniające wystarczyło by stare sprzedawać po nowej cenie. ZTM by zbiedniał? Stare bilety były by wykorzystane a punkty dystrybucyjne na so spokojnie by zakupiły nowe kartoniki. A taka mamy bałagan. Nikt raczej by sie nie burzył co to było by zamiast biletów uzupełniających których tez nie ma.

: 03 cze 2008, 21:16
autor: MisiekK
piotram pisze:
MisiekK pisze:Wpadnie 6 kanarów z obstawą ochroniarzy, autobus pojedzie pod komende policji w Falentach i wtedy szybko bunt się zakończy.
6 kanarów kontra cały autobus? Wyniosą ich zanim do tych Falent dojedzie :D
Kanarów z obstawą? Dojadą. Jest też inny sposób, jak to robiono w Białymstoku. W szczerym polu lub na zadupiu zatrzymywany był autobus, pasażerowie przesadzani do drugiego, stojącego z przodu a po drodze kontrolowani. Kto nie miał biletu wracał do poprzedniego wozu. Ci co wrócili zostali odwiezieni na komisariat w asyście ochrony. Proste i skuteczne

: 03 cze 2008, 21:44
autor: Bastian
Jak to "kontrolowani po drodze"? Poza autobusem? Wolno? :>

: 03 cze 2008, 21:48
autor: Teokryt
MisiekK pisze: Kanarów z obstawą? Dojadą. Jest też inny sposób, jak to robiono w Białymstoku.
:O i to w Europie trzeba takie akcje odstawiać? do czego to doszło!
Bastian pisze:Poza autobusem? Wolno?
A na stacji metra?

: 03 cze 2008, 21:48
autor: tadeo
to wygląda na "łapankę" wziętą rodem z okupacji hitlerowskiej w czasach II wojny Światowej.
.

: 03 cze 2008, 21:54
autor: Nazgul
desert_eag pisze:
piotram pisze:Nowych cen to nie, ale nie wiem jak z marżą od sprzedazy.
Kioskarz z kramem w dobrym punkcie sprzeda statystycznie, dajmy na to, 400 biletów dziennie. Zakładając, że średnia marża od każdego biletu to 16gr (przyjmując średnią cene sprzedawanych biletów na poziomie 4PLN i prowizję w wysokości 4%) daje to zysk w wysokości 64PLN dziennie, 1920PLN miesięcznie.. minus podatek. Wcale nie tak źle, biorąc pod uwage na ilu "małych" marżach za różne produkty taki kiosk się opiera.
Moim zdaniem problemem jest raczej sposób rozliczania a nie wysokość marży. Rozumiem kioskarzy nie chcących zamrażać pieniędzy, tylko po to aby zarobić 4%.
Zapomniałeś jeszcze o podatkach, marża nie równa się zysk netto.
Ładne wyliczenia, tylko, żeby zarobić i mieć jeszcze wszystkie rodzaje biletów kioskarz musi zamrozić wielokrotne wyższe sumy. Same te sprzedane bilety, które nam pokazałeś to miesięcznie 48 tys. zł, a to tylko część, bo dochodzą jeszcze koszty zakupu biletów mało popularnych, rzadko sprzedawanych.
W kiosku nie ma towarów z tak niską marżą, najmniej jest zdaje się około 10% za sprzedaż kart pre-paid, teraz już w wiekszości poprzez doładowanie, bez opłaty z góry.

: 03 cze 2008, 22:42
autor: Tm
desert_eag pisze:Nie pojmuję oburzenia tychże :-k . Opcja zakupu biletu u kierowcy jest uzupełniająca :idea:
Skoro w kioskach nie ma biletów to zostaje tylko kierowca. A oburzenie słuszne, bo likwidacja biletu tylko na 2. strefę trochę nieuczciwa jest...
geograf pisze:Czy bilety godzinne i dwugodzienne mają swój własny wzór biletu?
Chyba tak.
MisiekK pisze:W szczerym polu lub na zadupiu zatrzymywany był autobus, pasażerowie przesadzani do drugiego, stojącego z przodu a po drodze kontrolowani. Kto nie miał biletu wracał do poprzedniego wozu. Ci co wrócili zostali odwiezieni na komisariat w asyście ochrony. Proste i skuteczne
Ale Panie, ja tu tylko przechodziłem, czego pan ode mnie chcesz, jakiego biletu?! Udowodnij mi pan, że jechałem tym autobusem, a tak w ogóle to poza pojazdem możesz mi cieciu naskoczyć.
Ryoga pisze:A na stacji metra?
Stacja metra jest wyraźnie opisana w regulaminie strefa biletową(w przeciwieństwie do szczerego pola).