Bym się zgodził... Ale protestować przeciw metru jakoś nie wypadapawcio pisze:Ja mam nadzieję, że tramwaj zablokuje metro na Gocławiu.
Nowe trasy tramwajowe
Moderator: Wiliam
Mi tam E-5 nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Jeżdżę nim z prawdziwą przyjemnością.MeWa pisze:nadzieja matką głupich, pewnie nie będzie ani tramwaju, ani metra przez wiele lat...
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
niewątpliwie, tylko nie wiem, skąd założenie, że sytuacja ruchowa w centrum nie będzie się pogarszaćpawcio pisze:Mi tam E-5 nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Jeżdżę nim z prawdziwą przyjemnością.MeWa pisze:nadzieja matką głupich, pewnie nie będzie ani tramwaju, ani metra przez wiele lat...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- humptyangel
- Posty: 554
- Rejestracja: 14 lip 2007, 18:48
- Lokalizacja: Pruszków
- Kontakt:
Dodam, że przetarg na studium za pierwszym razem był unieważniony, bo ceny były za wysokie, ale zawierał on analizę ciągnięcia tramwaju w ciągu Bora na południe. Powtórzony przetarg nie miał już analizy ciągnięcia na południe. A to przez to, że BDiK dostaje za mało kasy z Ratusza i za późno. Gdyby przetarg był na początku roku, za tą samą kasę przeanalizowałoby się wszystko, ale że był w połowie roku, kiedy biura mają poustawiane zlecenia to wyszło jak wyszło.
TGM, nikt nie chce wyłożyć kasy w Ratuszu na porządne studium całej sieci tramwajowej w OMW. I robi się po ogryzku, by była podstawa do ochrony rezerw lub ich pozostałości. Poza kilkoma liniami ujętymi w SUiKZP nie ma żadnych oficjalnych dokumentów traktujących o całej sieci tramwajowej. Była jeszcze flamastermapa Kiepury - jest w Strategii Rozwoju miasta. W tym mieście zapomniano o tramwajach. I chyba Glon moje słowa potwierdzi:(
TGM, nikt nie chce wyłożyć kasy w Ratuszu na porządne studium całej sieci tramwajowej w OMW. I robi się po ogryzku, by była podstawa do ochrony rezerw lub ich pozostałości. Poza kilkoma liniami ujętymi w SUiKZP nie ma żadnych oficjalnych dokumentów traktujących o całej sieci tramwajowej. Była jeszcze flamastermapa Kiepury - jest w Strategii Rozwoju miasta. W tym mieście zapomniano o tramwajach. I chyba Glon moje słowa potwierdzi:(
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu jego napisania:)
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Teraz chyba sobie miasto zaczęło o nich przypominać, choć na razie na łapu capu i kulawo. Cóż, może za parę lat się to poprawi...humptyangel pisze:W tym mieście zapomniano o tramwajach.
Nie o to chodzi. Póki projektant Trasy Tysiąclecia nie przyszedł do ZTM jakoś koło maja ze swoim projektem i nie został zapytany "a co z rezerwą pod tramwaj", w wyniku czego pilnie trzeba było zwoływać KOPI (Komisja Oceny Projektów Inwestycyjnych) w ZDM-ie i się zrobiło zamieszanie, w BDiK-u nie słyszano wręcz o takim pomyśle (a i my się mogliśmy powoływać co najwyżej na ową flamastermapę Kiepury). Natomiast wstępne symulacje dały na tyle interesujące wyniki, że BDiK zdecydował się (czapki z głów, bo aż się sam dziwię) zamówić studium funkcjonalno-ruchowe jeszcze z budżetu zeszłorocznego, niejako w ostatniej chwili.humptyangel pisze:A to przez to, że BDiK dostaje za mało kasy z Ratusza i za późno. Gdyby przetarg był na początku roku, za tą samą kasę przeanalizowałoby się wszystko, ale że był w połowie roku, kiedy biura mają poustawiane zlecenia to wyszło jak wyszło.
A tak naprawdę, to podejrzewam, że ekipie w Ratuszu spadł z nieba projekt, którym można zasłonić ewentualną decyzję o niebudowaniu (lub dalszym odsunięciu w czasie) metra na Gocław i wyjść z tego z twarzą.
Metra na Gocław na pewno nie będzie przez wiele lat (o ile w ogóle), to już wiadomo. Tu nawet nie ma co mieć nadziei.MeWa pisze:nadzieja matką głupich, pewnie nie będzie ani tramwaju, ani metra przez wiele lat...
[ Dodano: 2009-01-13, 22:05 ]
Jak policzyć, to np. 9 co 3 minuty z Gocławka i 24 co 3 minuty z Gocławia by sobie poradziły. Most wytrzyma.Rosa pisze:Fajnie, będzie tramwaj na Goclawiu ale jak on przejedzie przez Wisłę? Przeciez na Poniatoszczaku więcej tramwajow raczej się już nie upchnie?
A do tego jeszcze też silne 21 Gocław - DWW - Tarchomin i szafa gra
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Upchnie, upchnie, obecnie jeździ 50 / godzinę* a przed udrożnieniem WZ jeździło bodaj 57.Rosa pisze:Fajnie, będzie tramwaj na Goclawiu ale jak on przejedzie przez Wisłę? Przeciez na Poniatoszczaku więcej tramwajow raczej się już nie upchnie?
Ponadto, powiedzmy sobie szczerze, nie wszystkie obecnie realizowane relacje na wschód od mostu koniecznie muszą pozostać.
Moim osobistym zdaniem wystarczy bowiem:
9 co 3-4 minuty na Gocławek (18 kursów na godzinę)
24 co 5 minut do Wiatracznej (12 kursów na godzinę)
25 co 10 minut do Wileniaka (6 kursów na godzinę)
ostatecznie jeszcze:
22 co 10 minut na Kawęczyńską lub 8 co 10 minut na Kamionek (6 kursów na godzinę, obu socjali nie ma co trzymać).
Te 42 kursy wystarczą do obsługi istniejących potoków (w końcu to tak, jakby zabrać nie najlepiej obecnie wykorzystane 21 czy 22). Pozostałe 18 "slotów" z powodzeniem wystarczy na linię na Gocław, nawet co 3-4 minuty. To daje podaż miejsc na poziomie ok. 4000 czy 4500. A jeszcze jest przecież "rezerwa" związana z budową centralnego odcinka II linii metra, może 25 w ogóle przestało by istnieć w tej postaci, pochłonięte przez nową dowozówkę do metra wykrzesaną z 3?
[ Dodano: Wto 13 Sty, 2009 22:18 ]
24 na Gocław też nie jest taką złą myślą, chociaż boję się że wówczas jakiś smrodek w postaci 44 Wiatraczna - Narutowicza mógłby się pojawić, bo "Wiatraczna musi móc usiąść w jakimś tramwaju" (vide 13 skrócone do Koła). Złą myślą nie jest też 7 Dw. Zachodni - Gocław (i taki numer i relację dla linii Gocław - Centrum - ... bym widział osobiście).
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jakbym był złośliwy, to bym rzekł, że to było jeszcze przed modernizacją Jerozolimskich...Glonojad pisze:Upchnie, upchnie, obecnie jeździ 50 / godzinę* a przed udrożnieniem WZ jeździło bodaj 57.
Ale ja przecież tylko udaję złośliwca
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Modernizacja Jerozolimskich, w przeciwieństwie do udrożnienia W-Z na atrakcyjność trasy negatywnego wpływu nie miałaBastian pisze:Jakbym był złośliwy, to bym rzekł, że to było jeszcze przed modernizacją Jerozolimskich...Glonojad pisze:Upchnie, upchnie, obecnie jeździ 50 / godzinę* a przed udrożnieniem WZ jeździło bodaj 57.![]()
Trochę inna sytuacja to kupno miejsca parkingowego na nowym osiedlu, a co innego pozbawianie ich mieszkańców, którzy parkują tu od 50 lat (oczywiście są garaże - 3 dla 55 mieszkań).Glonojad pisze:Miejsca parkingowe, cóż... miasto wybudowało, miasto zabiera. Ci z moich przyszłych sąsiadów, którzy postanowili mieć auto, zapłacą za to bodajże 30 tysięcy złotych.floyd pisze: Można po stronie parzystej - bo wycinać te dęby po nieparzystej to barbarzyństwo. Tyle że skasuje się wszystkie miejsca parkingowe, a z parkowaniem na Międzynarodowej lekko nie jest.
Hanoi, Pekin, Hong Kong, Polska: http://pl.youtube.com/65floyd65
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Sugerujesz, że przysługuje im zasiedzenie?
Przepraszam bardzo, nie zgadzam się na sytuację, że wszyscy (w tym ci, którzy już zapłacili za swoje miejsca parkingowe na swoich osiedlach) zrzucali się na miejsca parkingowe dla nielicznych.
Parkingi przykrawężnikowe są niezbędne - ale dla gości, interesantów, klientów. I takie powinno budować miasto. Ale parkingi prywatne (i to dla ludzi mieszkających pół godziny PIECHOTĄ od Pałacu Kultury) to moim zdaniem ekstawagancja, na którą miasta nie stać.
Przepraszam bardzo, nie zgadzam się na sytuację, że wszyscy (w tym ci, którzy już zapłacili za swoje miejsca parkingowe na swoich osiedlach) zrzucali się na miejsca parkingowe dla nielicznych.
Parkingi przykrawężnikowe są niezbędne - ale dla gości, interesantów, klientów. I takie powinno budować miasto. Ale parkingi prywatne (i to dla ludzi mieszkających pół godziny PIECHOTĄ od Pałacu Kultury) to moim zdaniem ekstawagancja, na którą miasta nie stać.
Jak widzę coś takiego to mnie krew zalewa... Jeśli już to na odwrót! Jako mieszkaniec bloku, posiadający samochód mam prawo postawić go w pobliżu miejsca, w którym mieszkam. Czy uważasz, że ludzie poruszają się tylko do centrum i z powrotem? Jak wyobrażasz sobie zaginanie z powiedzmy lodówką (której wcale nie chce się wieźć pod pałac kultury tylko np. na działkę za miastem) do samochodu, który stoi np. 1,5 km od miejsca zamieszkania? Albo jak przewieźć starą, niedołężną babcię, której chodzenie sprawia trudność? Natomiast co do płacenia... Czy zdajesz sobie sprawę, że na wykup miejsca parkingowego (przytoczona przez Ciebie kwota 30000 zł) potrzeba 10 średnich krajowych i kogoś może być na to nie stać (jednocześnie przypominam, że jeżdżący samochód można nabyć za ok. 5000 zł)? Odnoszę wrażenie, że za wszelką cenę chcesz pozbawić ludzi bliskiego dostępu do własnych samochodów tylko dlatego, że ktoś Ci kazał zań zapłać.Glonojad pisze:Ale parkingi prywatne (i to dla ludzi mieszkających pół godziny PIECHOTĄ od Pałacu Kultury) to moim zdaniem ekstawagancja, na którą miasta nie stać.
Śmiem twierdzić, że to ta grupa powinna zostać pozbawiona prędzej miejsc parkingowych (za wyjątkiem klientów np. szpitali). Pomyśl jaką korzyść daje przesiedlenie właśnie tej grupy do komunikacji. Już teraz wiele osób kieruje się ideą "samochodem do centrum nie jadę bo nie ma gdzie postawić".Glonojad pisze:Parkingi przykrawężnikowe są niezbędne - ale dla gości, interesantów, klientów
Jednocześnie pragnę nadmienić, że w przypadku Międzynarodowej mamy tzw. wyższą konieczność czyli budowę tramwaju, która usprawiedliwia kasację kilku miejsc parkingowych.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Ile razy w życiu kupuje się lodówkę i ile razy w życiu przewozi się ją z mieszkania w inne miejsce (nie będące wysypiskiem)?volviak pisze:Jak wyobrażasz sobie zaginanie z powiedzmy lodówką (której wcale nie chce się wieźć pod pałac kultury tylko np. na działkę za miastem) do samochodu, który stoi np. 1,5 km od miejsca zamieszkania?
Hmm.. Podjechać pod blok, zatrzymać się na miejscu "dla interesantów", pomóc wsiąść i odjechać?volviak pisze:Albo jak przewieźć starą, niedołężną babcię, której chodzenie sprawia trudność? Natomiast co do płacenia...
Na zakup samochodu jego stać, ale już na jego utrzymanie nie? To znaczy, że w ogóle nie stać go na samochód.volviak pisze:Czy zdajesz sobie sprawę, że na wykup miejsca parkingowego (przytoczona przez Ciebie kwota 30000 zł) potrzeba 10 średnich krajowych i kogoś może być na to nie stać (jednocześnie przypominam, że jeżdżący samochód można nabyć za ok. 5000 zł)?
Oczywiście Wy obaj nieco wyolbrzymiacie. Rozwiązaniem (jednym z wielu) powinno być raczej budowanie osiedlowych parkingów wielopoziomowych dla mieszkańców - niestety zawsze ktoś będzie musiał do takowego dojść. Nie wszyscy muszą parkować pod swoim oknem.
Amenvolviak pisze:Jednocześnie pragnę nadmienić, że w przypadku Międzynarodowej mamy tzw. wyższą konieczność czyli budowę tramwaju, która usprawiedliwia kasację kilku miejsc parkingowych.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A mnie krew zalewa, jak nastolatek żyjacy na utrzymaniu rodziców dysponuje podatkami, na które ja ciężko pracuję.
Nie życzę sobie, by z nich fundować darmowe miejsca parkingowe ludziom mieszkającym na osiedlach o bardzo dobrej lokalizacji (i bardzo wysokiej, idącej za tym, cenie mieszkań). Nikomu nie bronię dostępu do własnego samochodu - ale nie mam zamiaru mu go budować.
To, że ktoś musi raz na jakiś czas przewieźć lodówkę czy babcię nie znaczy, że codziennie mieć samochód pod blokiem!!! Do tego służą ciągi pieszo jezdne, by sobie pod klatkę podjechać!
Jeśli chodzi o klientów, to kompletne androny opowiadasz. Wiesz, do czego służą płatne miejsca parkinowe w centrum? Właśnie do tego, by nie zostawiać tam samochodu na cały dzień, żeby była rotacja - właśnie dla klientów, interesantów, gości itp.!
[ Dodano: Sro 14 Sty, 2009 14:15 ]
To, że ktoś musi raz na jakiś czas przewieźć lodówkę czy babcię nie znaczy, że codziennie mieć samochód pod blokiem!!! Do tego służą ciągi pieszo jezdne, by sobie pod klatkę podjechać!
Jeśli chodzi o klientów, to kompletne androny opowiadasz. Wiesz, do czego służą płatne miejsca parkinowe w centrum? Właśnie do tego, by nie zostawiać tam samochodu na cały dzień, żeby była rotacja - właśnie dla klientów, interesantów, gości itp.!
[ Dodano: Sro 14 Sty, 2009 14:15 ]
W jaki sposób wyolbrzymiam? Przecież nigdzie nie napisałem, że tam nie ma być miejsc parkingowych w ogóle! Właśnie parkingi wielopoziomowe są rozwiązaniem optymlanym, a nie parkowanie na publicznej ulicy.geograf pisze: Oczywiście Wy obaj nieco wyolbrzymiacie. Rozwiązaniem (jednym z wielu) powinno być raczej budowanie osiedlowych parkingów wielopoziomowych dla mieszkańców - niestety zawsze ktoś będzie musiał do takowego dojść. Nie wszyscy muszą parkować pod swoim oknem.