Strona 47 z 86
: 04 mar 2012, 13:11
autor: szelest2
Ta Epoka z wypadku była wystawiona na Dniach Techniki Kolejowej w Warszawie w czerwcu 2008
: 04 mar 2012, 13:22
autor: konri
Obecnie potwierdzono 16 ofiar śmiertelnych .
: 04 mar 2012, 13:35
autor: TGM
Z jakiej mniej więcej odległości po zmroku maszynista jednego składu może się zorientować, że drugi skład jedzie po tym samym torze, a nie sąsiednim?
: 04 mar 2012, 13:49
autor: Emyl
TGM pisze:Z jakiej mniej więcej odległości po zmroku maszynista jednego składu może się zorientować, że drugi skład jedzie po tym samym torze, a nie sąsiednim?
To zależy od wielu czynników... Chociażby właściwości powietrza w danym momencie, stopnia "zaszklenia" oka obserwatora i tak dalej.
Ale załóżmy, że po zsumowaniu prędkości składów wyjdzie nawet tylko 200 kilometrów na godzinę. Wtedy poruszający się obiekt pokonuje w sekundę nieco więcej, niż 50 metrów. Od miejsca, w którym jest łuk torowiska do miejsca katastrofy pewnie był jakiś kilometr, no może dwa. Zatem +/- 40 sekund mogłoby minąć od "zobaczenia się" pociągów. Ale że tor jest ten sam, to może zauważono dopiero z 20 sekund przed zderzeniem, a o ile można zmniejszyć prędkość w takim czasie? Pewnie niezbyt dużo, o czym świadczy właśnie skala masakry lokomotyw. Zszokowany maszynista mógłby przecież wcale nie zareagować, wcale bym się mu nie dziwił.
No cóż, zobaczymy co nam powie komisja.
: 04 mar 2012, 13:52
autor: Lonik
TGM pisze:Z jakiej mniej więcej odległości po zmroku maszynista jednego składu może się zorientować, że drugi skład jedzie po tym samym torze, a nie sąsiednim?
Z takiej samej, jak kierowca samochodu.
Kierowca ma kierownice i mniejszą masę do zatrzymania.
: 04 mar 2012, 13:54
autor: Markosek
konri pisze:Prezydent Bronisław Komorowski wprowadzi ogólnopolską żałobę narodową. Czeka tylko na ostateczny bilans ofiar śmiertelnych i rannych.
Z jakiej okazji? Katastrofa duża, ale co powoduje potrzebę upamiętniania ofiar w ten sposób?
: 04 mar 2012, 13:55
autor: chiste
marcin3001 pisze:ctl83 pisze:Ciekawe, czy wreszcie ktoś zajmie się porządkami na kolei. To nie pierwszy taki przypadek że dwa pociągi spotkały się czołowo. Tym razem tragicznie się skończyło niestety.
Czy może wreszcie winni skandalicznej sytuacji w PKP zostaną ukarani?
15 osób to codziennie ginie na drogach i nikt nie jest z tego tytułu karany, nikt też nie mówi o skandalicznej sytuacji. Nie uprawiaj smętów dopóki nie zostanie ogłoszona oficjalna przyczyna katastrofy.
Skąd wiesz, że nikt z tego tytułu nie jest karany?
I nikt nie mówi o skandalicznej sytuacji na drogach oraz skandalicznych zachowaniach kierowców? O, to ciekawe. Ja znam nawet kilka programów nadawanych w telewizjach komercyjnych mających za główny motyw to zjawisko.
I jeszcze jedno; w tym przypadku - wypadek w Chałupkach - będzie to kwalifikowane z kodeksu karnego jako tzw. katastrofa w ruchu lądowym i to typie kwalifikowanym przez skutek "śmierci człowieka lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu wielu osób".
Z katastrofami na drodze (samochodowej) mamy do czynienia równie rzadko jak na kolei. Większość wypadków samochodowych, o których piszesz, jest kwalifikowana jako naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i spowodowanie wypadku. A to już inny typ przestępstwa.
Zagrożenie karą dotkliwsze przy katastrofie - w typie podstawowym od roku do 10 lat pozbawienia wolności, w typie kwalifikowanym (ten z Chałupek) - od 2 do 12 lat.
Za spowodowanie zagrożenia i spowodowanie wypadku w typie kwalifikowanym (skutek śmiertelny) - od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
: 04 mar 2012, 14:03
autor: BJ
Żałoba... Chyba znowu pana prezydenta popieprzyło.
: 04 mar 2012, 14:09
autor: Szeregowy_Równoległy
Dostrzegam pozytywy: szczerze lubię żałobną playlistę Antyradia.
: 04 mar 2012, 14:22
autor: Emyl
BJ pisze:Żałoba... Chyba znowu pana prezydenta popieprzyło.
Zwolennikiem żałoby też nie jestem (odwołane są imprezy, z których utrzymuje się moja rodzina), ale sformułowane twierdzenie jest co najmniej niestosowne.
: 04 mar 2012, 14:26
autor: JKTpl
TVN24 pisze:Żyją dwaj maszyniści kierujący pociągami, które zderzyły się czołowo wczoraj wieczorem pod Szczekocinami k. Zawiercia - podaje Radio ZET powołując się na prokuraturę. Obaj wkrótce zostaną przesłuchani.
Panie beni...
: 04 mar 2012, 14:27
autor: KwZ
TGM pisze:Z jakiej mniej więcej odległości po zmroku maszynista jednego składu może się zorientować, że drugi skład jedzie po tym samym torze, a nie sąsiednim?
Zapewne z większej, niż droga hamowania, która pewnie przekracza kilometr. Natomiast jeśli drugi tor jest w remoncie, to maszynista powinien o tym wiedzieć i na widok trzech świateł z przeciwka podnieść alarm. Tylko mogło być już za późno...
BJ pisze:Żałoba... Chyba znowu pana prezydenta popieprzyło.
"Popierzyło" to za mocne słowo

, choć fakt, żałoba narodowa to przesada. Ludzie będą niepotrzebnie bać się jeżdżenia koleją.
: 04 mar 2012, 14:29
autor: BJ
emyl pisze:Zwolennikiem żałoby też nie jestem (odwołane są imprezy, z których utrzymuje się moja rodzina), ale sformuowane twierdzenie jest co najmniej niestosowne.
A co w nim niestosownego?
Dokładnie takie samo znaczenie jak "panu prezydentowi się coś pomyliło".
: 04 mar 2012, 14:31
autor: podrozny113
Wydaje mi się, że ostatnimi czasy dla wielu osób, począwszy od ministra na podróżnych i miłośnikach kończąc, najgorszym zjawiskiem jakie może pojawić się na kolei jest chaos. Wczoraj okazało się, że może być jeszcze gorsze wydarzenie. Mi tą katastrofą pachniało już od jakiegoś czasu. Pierwszy był flirt, który w Katowicach wyleciał z torów praktycznie bez następstw. Pod Piotrkowem ostrzeżenie było już poważniejsze ale ciśnienie nadal rosło. Czy były wnioski, czy ktoś zastanawiał się jak znoszą modernizacje maszyniści skaczący taborem z właściwego na niewłaściwy czy dyżurni, którzy w ramach prac remontowych bywają pozbawieni wsparcia ze strony automatyki. Większe skupienie, większy stres i szybsze zmęczenie. Może trzeba trochę odpuścić, wrzucić na luz. Lepiej do celu dojechać 40 minut później niż 40 lat przed czasem.

: 04 mar 2012, 14:31
autor: Peter
Pojawiają się informacje, że mechanicy jednak przeżyli. Nie mogę w to uwierzyć, zwłaszcza jak patrzę na zmasakrowaną epokę.