Forum funkcjonuje już pod stałą domeną wawkom.waw.pl. Nadal mogą występować krótkotrwałe przerwy w dostępie. Przepraszamy za utrudnienia.
W przypadku problemów z zalogowaniem należy wyczyścić cache i ciasteczka w przeglądarce. Adres kontaktowy w razie dalszych problemów: admin(małpa)wawkom.waw.pl
W przypadku problemów z zalogowaniem należy wyczyścić cache i ciasteczka w przeglądarce. Adres kontaktowy w razie dalszych problemów: admin(małpa)wawkom.waw.pl
A teraz o polityce... (tej krajowej)
Moderator: Szeregowy_Równoległy
-
Stary Pingwin
- Posty: 6094
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Jestem prosty robol i prosto myślę. W latach osiemdziesiątych było ubogo, a rodziło się dużo dzieci. Dzieci wtedy urodzone dziś wolą się dorabiać, zwiedzać świat bądź robić karierę, jeżeli mają pracę. Bo jeżeli jej nie mają, to ostatnim ich zmartwieniem jest prokreacja. Obydwie te grupy nie myślą o rozmnażaniu si.
W międzyczasie obniżyła się jakość męskiego nasienia, więc trudniej jest starać się o potomstwo.
W międzyczasie obniżyła się jakość męskiego nasienia, więc trudniej jest starać się o potomstwo.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
To nie takie proste. Sorry za offtopic, ale ja z kolei słyszałem, że to zdanie jest wynikiem porównania badań nazistowskich zrobionych po wkroczeniu do Danii (czy obiektywnymi?) z badaniami amerykańskimi (zupełnie gdzie indziej) 30 lat później. Z kolei kilka minut googlania przyniosło mi linki [1] i [2], wg których gęstość faktycznie nieco spada - ale z tego jeszcze wg mnie nie wynika spadek płodności. Tym niemniej to niejako przeczy tej powyższej plotce.W międzyczasie obniżyła się jakość męskiego nasienia, więc trudniej jest starać się o potomstwo.
Poza tym to nie może być sedno problemu, skoro dzietność w innych krajach nie jest aż tak niska. Mam wierzyć, że wpływ na to mają, nie wiem, gorsze warunki sanitarne? Jak to pogodzić z tym, że Polacy piją mniej i żyją dłużej?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
-
Stary Pingwin
- Posty: 6094
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Mówiąc prościej, wygodnictwo osób w wieku rozrodczym.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Tylko co ma spadek płodności do dzietności? Że jak kobieta nie zajdzie w ciążę za pierwszą próbą, to partnerom odechce się dziecka? Mimo wszystko odsetek par, które nie mogą mieć dzieci jest wciąż niski.
I trzeba pamiętać, że po prostu zmienił się też model życia i zestaw oczekiwań. Teraz najpierw staramy się zapewnić sobie jakiś poziom życia (bo zależy to od nas, nie od państwa), a dopiero potem myślimy o rozmnażaniu.
Wtedy było ubogo, ale stabilnie (miałeś pracę, miałeś mieszkanie, wiedziałeś, że nie zostaniesz bez środków do życia, etc.). Dziś nawet jak jesteś wysoko i kąpiesz się w dolarach, nie można powiedzieć, że za 10 lat tak będzie. Wydaje się, że właśnie tu, w stabilności też może leżeć problem. Na to program 500+ pomoże, bo zapewnia jakąś namiastkę stabilności (albo i nie, bo równie dobrze za 4 lata po programie może zostać wspomnienie).Stary Pingwin pisze:Jestem prosty robol i prosto myślę. W latach osiemdziesiątych było ubogo, a rodziło się dużo dzieci. Dzieci wtedy urodzone dziś wolą się dorabiać, zwiedzać świat bądź robić karierę, jeżeli mają pracę. Bo jeżeli jej nie mają, to ostatnim ich zmartwieniem jest prokreacja. Obydwie te grupy nie myślą o rozmnażaniu si.
I trzeba pamiętać, że po prostu zmienił się też model życia i zestaw oczekiwań. Teraz najpierw staramy się zapewnić sobie jakiś poziom życia (bo zależy to od nas, nie od państwa), a dopiero potem myślimy o rozmnażaniu.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Raz danego hajsu społeczeństwo nie odda. A i żadna partia nie pójdzie do wyborów z postulatem zniesienia tego zasiłku (może oprócz Korwina, ale on to sobie może gadać).Poc Vocem pisze:Na to program 500+ pomoże, bo zapewnia jakąś namiastkę stabilności (albo i nie, bo równie dobrze za 4 lata po programie może zostać wspomnienie).
Trochę dziwne było jak ludzie obojętnie przeszli obok zmian w wieku emerytalnym czy obok podwyżki VATu. Ale pewnie dlatego, że te zmiany nie oznaczały, że poczuli w portfelu mniej.
Wycofanie się z 500+ oznaczałoby realnie mniej gotówki w portfelu, więc tego się nie da zabrać tak o.
Zauważ, że 500+ nie dostaje każdy i w razie czego zwycięski elektorat można budować na "pokrzywdzonych". Dlatego w Finlandii chcą dawać 800 euro każdemu, choć może to prowadzić do totalnej zapaści kraju (dochód budżetowy to 49,2 mld, koszt programu 52 mld). Ot, ciekawostka.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A dlaczego karać ludzi za to, że dobrze zarabiają?Wolfchen pisze: Ja rozumiem, solidaryzm społeczny, ale czemu z moich podatków mają kasę dostawać wielodzietni, którym się dobrze powodzi?
Dodano po 1 minucie 3 sekundach:
za 15 lat w kolejce, ale co tam...Poc Vocem pisze: miałeś mieszkanie.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Do roku 1980 mieszkaliśmy we wspólnym mieszkaniu z obcymi ludźmi. Komuno wróć.
Młodzież w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, jak nieprawdopodobnie dziadowski i siermiężny był PRL i w jakim upodleniu ludzie żyli.
Młodzież w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, jak nieprawdopodobnie dziadowski i siermiężny był PRL i w jakim upodleniu ludzie żyli.
Nie, inaczej. On był nieprzyzwoicie dziadowski, ale miałeś pewność, że było do rzyci, jest do rzyci i będzie do rzyci, więc i miałeś skromniejsze wymagania. Dziś, gdy żyjemy w świecie konsumpcjonizmu młodzi cały czas chcą więcej i więcej. A dzieci są w tym "więcej" hamulcem.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Faktycznie, to jest dla mnie niewyobrażalne. Byłem na wycieczce na Ukrainie i sobie myślałem: tak musiał wyglądać PRL. A przecież wcale nie widziałem takich rzeczy.Do roku 1980 mieszkaliśmy we wspólnym mieszkaniu z obcymi ludźmi.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Ale tak było. Moi rodzice 5 lat (tylko 5 lat) po ślubie mieszkali z rodzicami, a potem dostali niebywałe 26 m^2. Szczęściem nikogo nie dokwaterowywali, ale sąsiad, który miał mieszkanie pod nami męczył się z sublokatorem (jakimś Ruskim czy Ukraińcem) prawie 30 lat (od 1948 do 1970-któregoś).
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
No tak, moi rodzice też dostali mieszkanie (pracownicze) 36 m2 na 3-os. a potem 4-os. rodzinę. A wcześniej mieszkali w ogóle w hotelu pracowniczym. Ale sublokatorów to nie mieliśmy.
Wierzę, że tak było, bo jakieś seriale się z tego śmiały. W Kiepskich jest jeszcze łazienka na korytarzu.
Wierzę, że tak było, bo jakieś seriale się z tego śmiały. W Kiepskich jest jeszcze łazienka na korytarzu.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Łazienki na korytarzu to wynalazek starszy niż PRL. Za Gomułki mieszkania były śmiesznie małe ale łazienki miały własne.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
U Kiepskich to nie jest kołchoz wynikający z zainstalowania w każdym pokoju 150-metrowego mieszkania osobnej rodziny?
Zdaje sobie sprawę, ale jest to równie abstrakcyjne jak Powstanie Warszawskie albo chrzest Polski. Po prostu mamy trochę inny układ odniesienia. Starsze pokolenie porównuje z innym światem w postaci PRL, młodsze pokolenie porównuje z innym światem, do którego jeździ do pracy albo na studia (tak jak moja nieskromna osoba). Moim zdaniem nie da się jednoznacznie określić, który punkt widzenia jest właściwy, według mnie to stanowi clou tego, czemu młodzież nie angażuje się w KOD.MichalJ pisze:Młodzież w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, jak nieprawdopodobnie dziadowski i siermiężny był PRL i w jakim upodleniu ludzie żyli.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.