(!) Dyskusje o sieci linii tramwajowych
: 17 gru 2015, 18:33
Przecież że nie ważny tylko średnio ważny. Poza tym trzech przewodniczących na osiem związków jeździ a czwarty jest instruktorem nauki jazdy.
osa pisze:Ale kiedy co drugi kurs ma obok godziny literkę, rozkład staje się nieczytelny.
osa pisze:Domagali się, by motorniczowie jechali dalej przez Marymoncką do Metra Młociny, bo przyzwyczaili się, że "17" przez całe lata zawracała dopiero koło Huty Warszawa a nie na Żoliborzu.
Kartki są informacją bardziej szczegółową z której się przecież nie zrezygnuje. Docelowo do "codziennego" użytku jest/powinien być SIP.Emyl pisze:osa pisze:Ale kiedy co drugi kurs ma obok godziny literkę, rozkład staje się nieczytelny.
Powtarzane sto razy kłamstwo nie staje się prawdą, sory. Nieczytelne jest piętnaście kartek z rozkładem na każdym przystanku. Nazwa krańca, jest natomiast bardzo czytelna. Tylko trzeba pamiętać, żeby ją przeczytać, jeśli ma się w tym interes.
Na miejscu motorniczego widząc takiego delikwenta włączyłbym mu na maksa ogrzewanie. Myślę, że dwudziestominutowa sauna poprawiłaby spostrzegawczość większości pasażerów.ashir pisze:Jak ktoś chce posiedzieć w zamkniętym tramwaju to niech siedzi, a postój wcale nie musi być taki krótki.
No przecież są 'perony techniczne', czy jak tam zwać. Kiedyś przy wewnętrznym torze nic nie było, ale teraz jest.pawcio pisze:Musi być jakieś utwardzenie. Inaczej na pewno jakiś związkowiec już by tam sobie z premedytacją skręcił mogę wysiadając do ekspedycji.
I co? Pobiłeś kierowcę? Chyba jednak nie...vernalisadonis pisze:Ja tak miałem wczoraj. Wsiadłem do 805, bo chciałem na dw. Wschodni, a nie zauważyłem, że to kurs skrócony do dw. Wileńskiego.
Zacznijmy od tego, że motorniczy sam sobie jest winien gdyż nie wbił skróconego kursu z palca, przez co nazwa krańca nie była w negatywie i nie było zapowiedzi. Miałem skrócone 17-stki do Marymontu, wbijałem z palca skrócony kurs i na końcowym wszyscy grzecznie wysiadali. Za to idąc Twoim tokiem rozumowania, to 33 też powinno się wydłużyć z Kieleckiej bo byłem świadkiem jak ok. 6 osób nie wysiadło! BTW Dlaczego Jazzy nie wyświetlają kursów skróconych jak Swingi na 17?osa pisze:Sprowadzasz rzecz do absurdu. Nie ma problemu z kilkoma zjazdami do zajezdni dziennie wyróżnionymi w rozkładzie jazdy. Ale kiedy co drugi kurs ma obok godziny literkę, rozkład staje się nieczytelny. Owszem stare rozwiązanie 17+37 uważam za wygodniejsze i dla pasażerów, i dla motorniczych. Przyjąłem na wiarę tłumaczenia ZTM, że ludzie zmądrzeli i wysiadają ze skróconych "siedemnastek", ale przekonałem się, że wcale nie wygląda to tak dobrze.Bastian pisze:Za to ciekawe, kiedy z 17r zrobi się 37. Osa dzielnie się stara:
http://autobusczerwony.blox.pl/2015/12/ ... petla.html
A gdyby tak 17z oznaczyć jako, powiedzmy, 67?
Przywoływane tu przypadki skróconych kursów "9" do Wiatracznej i "15" do pl. Narutowicza to jednak co innego niż to, co się dzieje przy Hali Marymonckiej. Tam tramwaje wjeżdżają po prostu na inny tor i pasażerowie siłą rzeczy muszą się orientować, że jest jakieś odstępstwo od normy. Tu tramwaj musi być opróżniony, żeby dopiero skręcić na pętlę. Swoją drogą - dlaczego nie może skręcać z pasażerami?