Strona 49 z 62

: 04 cze 2008, 9:42
autor: mariow
Biletów tak czy siak jest za dużo żeby kioskarze mieli wszystkie zawsze w dystrybucji.
O wiele prościej byłoby zostawić np 2 typy biletów jednorazowych: na jedną strefę(wazny np 60 minut) i na dwie strefy (ważny np 90 min). Bilety takie uprawniałyby do przesiadek.

: 04 cze 2008, 9:50
autor: Tm
Albo na zasadzie "w pojeździe skasowania do końca trasy lub 40 minut na przesiadki". Już zupełnym kuriozum jest to, że istnieją dwa rożne bilety(40-minutowy i jednorazowy), które kosztują tyle samo i nie są wzajemnie wymienne.

: 04 cze 2008, 10:19
autor: desert_eag
Nazgul pisze:To nie do końca jest tak. Jeśli ktoś chce kupić gazetę, gumę i tak ją kupi. Kupujący nie zrezygnuje z kupna gazety z zemsty, że nie ma danego biletu (jakiś niewielki odsetek może i tak, ale to traktujmy jako wyjątek potwierdzający regułę).

A jeśli ktoś nie chce kupić gazety, gumy, a zrobi to tylko dlatego, że przyszedł do kiosku po bilet? To nie jest niewielki odsetek :idea:
Co więcej kioskarze zauważyli, że w ruchliwych miejscach, jeśli doładowują oni karty miejskie, to z uwagi na stosunkowo długi czas tej operacji ustawia się kolejka, co zniechęca właśnie takie osoby chcące kupić jedną gazetę, czy paczkę gum. Dlatego często w kioskach prywatnych nie należących do żadnej sieci w samym centrum miasta nie doładujemy karty miejskiej.
Z tym, że od każdego doładowania efektywna prowizja jest chyba wyższa, nie ma też problemu zamrażania środków.
Tylko po co ten cały sztucznie wywołany cyrk. Ideą biletów czasowych x-minutowych jest chyba korzystanie z wielu środków transportu (liczne przesiadki) w krótkim okresie czasu, a nie dokasowywanie ich po przejechaniu granicy biletowej czy poruszaniu się wyłącznie w 2 strefie. Te bilety ciężko będzie kupić w 2 strefie w kiosku, a u kierowcy to można zapomnieć o tym w ogóle. Bilet jednorazowy powinien obowiązywać w jednej strefie (1 lub 2), podobnie jak dotychczas i byłoby po problemie.
Tak jak już napisałem uważam, że z dostępnością biletów 20- i 40-minutowych w drugiej strefie nie będzie aż takiego problemu jak prorokujecie. Popyt nakręca podaż - nie ma z tym dyskusji! Już prędzej jednorazówek zabraknie.
Tm pisze: Już zupełnym kuriozum jest to, że istnieją dwa rożne bilety(40-minutowy i jednorazowy), które kosztują tyle samo i nie są wzajemnie wymienne.
Tylko, że wg takich zasad mógłbyś przejechać obie strefy za cenę jednej. Tak czy siak konieczne są dwa różne bilety.
--------
Plus jeszcze takie jedno przemyślenie: bilet 90-minutowy jest zbyt drogi i na pewno nie będzie popularny. Możnaby za tę cenę wydłużyć czas przejazdu do 120 minut, ale i tak zbyt silną konkurencją będzie dobówka.

: 04 cze 2008, 10:53
autor: Tm
desert_eag pisze:Tylko, że wg takich zasad mógłbyś przejechać obie strefy za cenę jednej.
Przecież właśnie teraz tak jest. Kupuje bilet 40-minutowy i przejeżdżam dwie strefy za taka sama cenę za jaka przejechałbym jedną na jednorazówce.
desert_eag pisze:Tak czy siak konieczne są dwa różne bilety.
Bo?

: 04 cze 2008, 11:35
autor: person
Tm pisze:tymczasem w przypadku biletów tylko w drugiej strefie cena wzrosła o 75% i nie ma na to żadnego uzasadnienia.
Hmmm... Będąc brutalny stwierdziłbym: ceny biletów ustala Rada Miasta st. Warszawy, więc ona może dbać przede wszystkim o interes warszawiaków. A jeśli do tego dodamy informacje na temat tego ile dopłacają do komunikacji gminy ościenne, to...
Ale brutalny nie będę i powiem - tak drastyczna podwyżka dotyczy jedynie tych, którzy uprą się i będą chcieć kasować bilety jednorazowe. Mogą kasować 20-minutowe, a wtedy okaże się, że obniżono im cenę biletu o 20%.
Plesim pisze: Jednak sporo osób chcę przedłużyć swoją kartę jeszcze przed upływem ważności z przyczyn oczywistych. Wtedy jedynym wyjściem jest zakodowanie na nowej karcie.
Tylko jak można przedłużyć ważność biletu, który już nie istnieje? Sprawa niemalże identyczna do pomysłu przedłużania biletu 30-dniowego biletem 90-dniowym. Niemalże, bo w tym drugim przypadku ostrzezenie nie wyskakuje i można skasować dotychczasowy bilet ;-)
Nowa karta jest bezpłatna przy zakupie, więc jedynym problemem jest (obecnie) ich brak w niektórych kioskach :(
mariow pisze:O wiele prościej byłoby zostawić np 2 typy biletów jednorazowych: na jedną strefę(wazny np 60 minut) i na dwie strefy (ważny np 90 min). Bilety takie uprawniałyby do przesiadek.
Bilet jednorazowy uprawniający do przesiadek? Kuriozum! Tym bardziej w ustach kogoś, kto pochodzi z miasta, gdzie od zawsze obowiązywał system przesiadkowy (przynajmniej w przypadku połączeń autobusowych ;-) ).
Poza tym znając realia nie zgadzam się z pomysłem likwidacji biletów jednorazowych - ileż to awantur jest o te 20-minutówki, tak jakby ZTM zmuszał do ich kasowania :/

: 04 cze 2008, 11:56
autor: Nazgul
desert_eag pisze:A jeśli ktoś nie chce kupić gazety, gumy, a zrobi to tylko dlatego, że przyszedł do kiosku po bilet? To nie jest niewielki odsetek :idea:
Ech, przecież jak ktoś przyjdzie do kiosku po bilet i w tym momencie np podejmie też decyzję o zakupie gazety, gumy czy czegoś innego, to jak usłyszy od kioskarza, że nie ma biletu to z zemsty nie poprosi o gazetę?
desert_eag pisze:Z tym, że od każdego doładowania efektywna prowizja jest chyba wyższa, nie ma też problemu zamrażania środków.
Prowizja jest chyba taka sama, ale tu nie chodzi o to, ile kioskarz zarobi na tym doładowaniu, ale ile straci, kiedy klient (paru klientów) widząc kolejkę pójdzie dalej i nie kupi jakiegoś produktu, nawet dużo tańszego, ale ze znacznie wyższą marżą, co po skalkulowaniu wyjdzie na niekorzyść kioskarza. Jeśli byłoby tak cacy z tym doładowaniem, to dlaczego wszystkie kioski tego nie mają :?:
desert_eag pisze:Tak jak już napisałem uważam, że z dostępnością biletów 20- i 40-minutowych w drugiej strefie nie będzie aż takiego problemu jak prorokujecie. Popyt nakręca podaż - nie ma z tym dyskusji! Już prędzej jednorazówek zabraknie.
Zgadza się, tylko to się jeszcze okaże czy popyt na te bilety będzie na tyle duży, że kioskarzom będzie się kalkulowało je kupować.

: 04 cze 2008, 13:23
autor: dzidek
Ludzie wykupują po 3-5 biletów u kierowców gdyż wiedzą, że jest to jedyna szansa na bilet ](*,) Na pętli Okęcie tylko u kierowcó da się zakupić bilety. Podobno w kioskach brak. Oczywiście wszyscy komentują to chęcią zarobku na pasażerach bo zamiast dobowego każdy kupuje po kilka jednorazowych...

Podobno dziś w Raszynie (nie na granicy a w strefie 2) grasują kanarzy ;)

Czemu przystanek Olszowa w obu kierunkach jest przystankiem granicznym? To jakieś nieporozumienie...

: 04 cze 2008, 15:37
autor: Tm
geograf pisze:A jeśli do tego dodamy informacje na temat tego ile dopłacają do komunikacji gminy ościenne, to...
No właśnie ostatnio dochodzę do wniosku, że zarówno gminom okołowarszawskim, jak i ich mieszkańcom bardziej opłacałoby się pouruchamiać własną komunikację. Jeżeli przy dopłatach sięgających 100% podnosi się ceny i tak droższych biletów to ja dziękuję, łaski bez.
geograf pisze:Mogą kasować 20-minutowe, a wtedy okaże się, że obniżono im cenę biletu o 20%.
Fajnie, obniżyli ceny biletów, których nie ma, radujmy się!

: 04 cze 2008, 15:55
autor: person
Tm pisze:Fajnie, obniżyli ceny biletów, których nie ma, radujmy się!
Nie jest to wina ZTMu.

: 04 cze 2008, 16:22
autor: desert_eag
Tm pisze:Przecież właśnie teraz tak jest. Kupuje bilet 40-minutowy i przejeżdżam dwie strefy za taka sama cenę za jaka przejechałbym jedną na jednorazówce.
No to w takim razie używaj biletów 40-minutowych i ciesz się, że płacisz 2,80 miast 4,80!
A tak poważnie: To chyba jasne, że na 40-minutowym nie dojedziesz wszędzie gdzie chcesz jadąc od krańca do krańca. I bardzo dobrze, że różni się on jednak czymś od jednorazówki. Mam wrażenie, że z problemu jakim jest chwilowa niedostępność ważnych dla pasażera biletów robi się ogromne halo, po to tylko aby zaatakować sam fakt podwyżki.
Nazgul pisze:Ech, przecież jak ktoś przyjdzie do kiosku po bilet i w tym momencie np podejmie też decyzję o zakupie gazety, gumy czy czegoś innego, to jak usłyszy od kioskarza, że nie ma biletu to z zemsty nie poprosi o gazetę?
Strzelam, że klientami kiosków są raczej okoliczni mieszkańcy (nie wliczając Centrum gdzie bilety i tak będą bo schodzą jak świeże bułeczki), więc numer a la "brak biletów ale jednak kupię gazetkę" przejdzie tylko raz. Następnym razem potencjalny kupujący zaznajomi się z inną kioskarką.
Zgadza się, tylko to się jeszcze okaże czy popyt na te bilety będzie na tyle duży, że kioskarzom będzie się kalkulowało je kupować.
Nic na siłę! Jeśli popyt na dany rodzaj biletu będzie zbyt mały, to nie ma sensu utrzymywać sprzedaży towaru. Czy sklep spożywczy utrzymuje w asortymencie markę serka, który nie schodzi?

: 04 cze 2008, 16:44
autor: mariow
geograf pisze:Bilet jednorazowy uprawniający do przesiadek? Kuriozum!
ej no Geo, czemu? bywałes pewnie w innych stolicach vel duzych miastach poza Polską i wiesz że w wielu miejscach bilet skasowany w pojezdzie uprawnia do podróżowania przez xx minut różnymi środkami transportu.

I system powinien byc prosty. Po prostu byłby to jedyny bilet (plus ulgowy) , kosztujący dajmy na to 3 zł i wazny przez 60 min.

Do tego wzorem iberyjskim dodałbym bilety 10-przejazdowe kosztujące równowatość 7-8 jednorazowych.

: 04 cze 2008, 16:48
autor: Wolfchen
mariow pisze:ej no Geo, czemu? bywałes pewnie w innych stolicach vel duzych miastach poza Polską i wiesz że w wielu miejscach bilet skasowany w pojezdzie uprawnia do podróżowania przez xx minut różnymi środkami transportu.
Ale to nie jest bilet jednorazowy, tylko czasowy...

: 04 cze 2008, 16:48
autor: Tm
desert_eag pisze:I bardzo dobrze, że różni się on jednak czymś od jednorazówki.
Dlaczego? Co stoi na przeszkodzie, aby bilety jednorazowe i 40 minutowe był reprezentowany tylko przez jeden kartonik? Pasażer i tak wybrałby te opcję, która mu bardziej pasuje. Kioskarze tez by mieli łatwiej, bo mogliby kupując jeden rodzaj kartoników mieliby w ofercie dwa bilety, nawet ZTM miałby łatwiej, bo płaciłby za jeden wzór druku zamiast dwóch.

: 04 cze 2008, 16:51
autor: mariow
Wolfchen pisze:mariow napisał/a:
ej no Geo, czemu? bywałes pewnie w innych stolicach vel duzych miastach poza Polską i wiesz że w wielu miejscach bilet skasowany w pojezdzie uprawnia do podróżowania przez xx minut różnymi środkami transportu.
Ale to nie jest bilet jednorazowy, tylko czasowy...
zwał jak zwał. nie czepiajce się nomenklatury ;). jednorazowy w sensie że de facto na jedną podróż (nie znaczy że jednym środkiem komunikacji)

: 04 cze 2008, 17:19
autor: kilovolt
Ja uważam natomiast, że biltety 20-minutowe będą bardzo popularne z uwagi, że są one najtańsze, a przecież sporo ludzi jeździ właśnie tylko te kilka przystanków. Zatem właśnie z uwagi na duży popyt na nie, bardzo szybko pojawią się w kioskach.